Airbus testuje nowy układ aerodynamiczny

12 lutego 2020, 13:50
MAVERIC-01-
MAVERIC Fot. Airbus
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Airbus ujawnił pomniejszony model demonstratora samolotu ze skrzydłem rozmytym o nazwie MAVERIC (Model Aircraft for Validation and Experimentation of Robust Innovative Controls – model samolotu do walidacji i badań innowacyjnych niezawodnych powierzchni sterowych).

MAVERIC jest samolotem o przełomowej konstrukcji. Ma 2 metry długości, 3,2 metra rozpiętości oraz powierzchnię nośną około 2,25 m2. Jego układ może zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 20 procent w porównaniu z obecnymi samolotami wąskokadłubowymi. Konfiguracja skrzydła rozmytego otwiera także nowe możliwości w zakresie integracji nowych typów zespołów napędowych, a także uniwersalnej kabiny zapewniających zupełnie nowe wrażenia pasażerom na pokładzie.

Projekt MAVERIC rozpoczęto w 2017 roku, a demonstrator po raz pierwszy wzbił się w powietrze w czerwcu 2019 roku. Od tego czasu trwają jego próby w locie. Ich zakończenie przewidziane jest na koniec drugiego kwartału 2020 s.

„Airbus wykorzystuje powstające technologie do zdefiniowania przyszłości lotnictwa. Testując przełomowe konfiguracje samolotów, Airbus jest w stanie ocenić ich potencjał jako realnych przyszłych produktów. (...) Mimo że nie ma określonego terminu wprowadzenia do eksploatacji, ten demonstrator technologii mógłby przyczynić się do wprowadzenia zmian w architekturze samolotów komercyjnych z myślą o zrównoważonej ekologicznie przyszłości przemysłu lotniczego”.

Jean-Brice Dumont, wiceprezes Airbusa ds. technicznych

Airbus wykorzystuje największe atuty oraz zdolności inżynierskie i produkcyjne w ścisłej współpracy z szerszym środowiskiem skoncentrowanym na innowacji, aby przyspieszyć tradycyjne cykle badań i rozwoju. W ten sposób Airbus jest w stanie zaprezentować dowody koncepcji, w przekonującej skali i z odpowiednią szybkością , przyspieszając dojrzałość i zwiększając ich wartość.

Za pośrednictwem programu badawczego AirbusUpNext, obecnie Airbus równolegle pracuje nad wieloma projektami demonstratorów: E-FAN X (napęd hybrydowo-elektryczny), fello’fly (lot formacji w kształcie litery V) i ATTOL (autonomiczne kołowanie, start i lądowanie samolotu).

image

 Rys. Airbus

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 45
Reklama
Skynet
piątek, 14 lutego 2020, 12:01

To nic nowego. Dokładnie taki model zdalnie sterowany wisi u mnie w garażu 15 lat chyba. Szkoda że nie wiedziałem bo bym im sprzedał. Latał super. Tak poza tym to konstrukcja niemiecka z 2 wojny

Niuniu
czwartek, 13 lutego 2020, 14:29

Nie tylko o wojskowe i Rządowe kontrakty chodzi. Nie pamiętamy jak LOT wybierał nowe samoloty i jak to się skończyło? Prawie wszystko co lata Ostentacyjnie kupujemy od amerykanów. Oczywiście czasem trafi się coś z Brazylii lub Włoch ale i tak pewnie z 90% zakupów i to od rządów SLD Polska kupuje od USA. Zarówno samolotów i śmigłowców cywilnych jak i wojskowych.

wg
czwartek, 13 lutego 2020, 14:01

Tutaj nie chodzi o latające skrzydło czy też bezogonowiec. Tu chodzi o ROZMYTE skrzydło. Skrzydło płynnie przechodzące w kadłub.

Jsu
czwartek, 13 lutego 2020, 05:18

Przecież makiety projekty i wizję takich samolotów pasażerskich były już z 30 lat temu...

7plmb
środa, 12 lutego 2020, 17:08

Takie konstrukcje (zbliżone-bo latajace skrzydło) były pasją genialnego konstruktora Jacka Northropa.Były to Northrop YB-35,Northrop YB-49,NorthropXP-56,Northrop N-1M,Northrop N-9M.Wyprzedzały swoje czasy.

Wolf
środa, 12 lutego 2020, 17:19

A pierwowzorem dla tych konstrukcji był niemiecki Horten Ho 229.

7plmb
środa, 12 lutego 2020, 19:12

No nie..Jack Northop rozwijał i był zainteresowany takimi konstrukcjami iuż od lat 20 (Northrop flying wing x-216h) dopiero pózniej zwrócił uwagę na kostrukcje Hortena (koniec lat 30) ale akurat nie na Ho 229.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 19:11

Biorac pod uwage że Northrop budował swoje latające skzydła zanim bracia Hrten wpadli w ogóle na ten pomysł.... ech panie Wolf.

Fanklub Daviena
czwartek, 13 lutego 2020, 00:40

Biorąc pod uwagę, że Borys Czeranowski budował w Moskwie swoje latające skrzydła BICh-1, BICh-2, BICh-3 zanim Northrop wpadł w ogóle na ten pomysł... ech panie Davien.

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 15:30

BiCz-1 i BiCz-2 były szybowcami, z czego pierwszy w ogóle nie potrafił wznieść się w powietrze, a drugi nie był latającym skrzydłem, bo miał ster kierunku. BiCz-3 też miał ster kierunku. To konstrukcje bliżej tego, co prezentuje Airbus w tym artykule niż klasycznego latającego skrzydła. Choć trzeba przyznać, że gość miał fantazję. Dla mnie rządzi BiCz-18 czyli projekt szybowca z ruchomymi skrzydłami napędzanymi nogami pilota.

Fanklud Daviena
czwartek, 13 lutego 2020, 17:25

A co w tym nienormalnego, że nowy pomysł lotniczy sprawdza się najpierw na modelach, potem szybowcach a na końcu ryzykuje drogi silnik? Od BiCz-1 Czeranowski planował samolot. I co z tego, że miał ster kierunku? W latającym skrzydle chodzi o brak kadłuba a nie statecznika pionowego - weź do ręki dowolną encyklopedię lotniczą. To B-2, mając wyraźnie zaznaczony kadłub przez cała długość nie bardzo spełnia definicję latającego skrzydła.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 03:46

Funku ale własnie BiCh-3 ma kadłub, nawet jest to podane w opisie konstrukcji.

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 20:49

BiCz-2 i 3 to bezogonowce. Specjalny przypadek latającego skrzydła, które nie powinno posiadać wyodrębnionego kadłuba, ogona i usterzenia pionowego. Wspomniane wcześniej konstrukcje braci Hortenów i Northopa to klasyczne latające skrzydła.

dropik
czwartek, 13 lutego 2020, 11:36

Oczywiście Northrop wiedział co tam ruskie robią bo podpatrywał ich w internetach :P

Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 11:20

Dla twojej wiedzy to nie były latajace skrzydła ale samoloty bezogonowe, ten statecznik pionowy jest dosyc okazały:)

Fanklub Daviena
czwartek, 13 lutego 2020, 17:41

Davien, czy ty odczuwasz jaką masochistyczną przyjemność z błaźnienia się kłamstwami? Bierzemy dowolną encyklopedię lotniczą i tam mamy: samolot bezogonowy - samolot który jako jedyną POZIOMĄ powierzchnię aerodynamiczną ma skrzydło. Jak widać nie ma tam NIC na temat statecznika pionowego! Przechodzimy do hasła latającego skrzydła i tam mamy: latające skrzydło - bezogonowy układ aerodynamiczny w którym kadłub nie jest wyraźnie wyodrębniony ze skrzydła. Jak widać zupełnie nie ma znaczenia statecznik pionowy do bycia czy nie latającym skrzydłem. Co więcej, konstrukcje B.Czeranowskiego nawet w amerykańskich publikacjach są wymieniane jako pionierskie latające skrzydła, przed Northropem. Dlatego błaźnie Concorde nie jest latającym skrzydłem a BiCz-1,2,3 są. Można mieć wątpliwości czy B-2 jest latającym skrzydłem z uwagi na wyraźnie zaznaczony kadłub. Sens latającego skrzydła jest właśnie taki, by kadłub, który powoduje opory a nie generuje siły nośnej, został wyeliminowany i zostało skrzydło - stąd te oszczędności paliwa, a statecznik pionowy "znafco" do klasyfikacji na latające skrzydło nie ma znaczenia.

Davien
piątek, 14 lutego 2020, 02:04

Panei funklub naprawde powinein pan zapoznac sie z definicja latającego skrzydła bo konstrukcje rosyjskie nei maja nic z nim wspólnego, to zwykłe bezogonowce jak u Lippisha. Ale co siedziwic, u pana takei kwiatki to norma.

Fanklub Daviena
sobota, 15 lutego 2020, 13:27

Już zapoznałem się z twoją "definicją" pocisku hipersonicznego - czyli z brednią, że musi mieć scramjeta. Oczywiście jak zwykle twoje "definicje" nie dotyczą USA, bo ARRW to już dla ciebie jest pocisk hipersoniczny (a Kindżał nie), choć ARRW nie ma żadnego silnika? No ale za to jest amerykański a to ważniejsze niż silnik? Błaźnisz się Davien że aż wstyd... :)

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 00:28

Funku padłęm ze smiechu:)) Zarówna ARRW jak i Awangard to szybujace głowice hipersoniczne a Kinżał to zwykły ALBM, ot taki znacznie gorszy GAM-87 Skybolt:)

JSM
środa, 12 lutego 2020, 16:24

Na ścieżce i na kursie.

Niuniu
środa, 12 lutego 2020, 16:08

Ciekawa konstrukcja. Szkoda tylko, że Polska nie uczestniczy w tym europejskim koncernie i ostentacyjnie kupuje samoloty spoza Unii Europejskiej.

Sobiepan
środa, 12 lutego 2020, 17:15

Ostentacyjnie?

Gts
środa, 12 lutego 2020, 18:26

Zapytaj Macierwicza i Błaszczaka. Ten pierwszy ostentacyjnie zerwał kontrakt na Caracale, (teraz zarabiają na tym inni) a ten drugi pomijał Airbusa we wszystkich możliwych programach. Nawet jak wyszło im, że taniej będzie kupić H125 to uparł się na droższe Belle. Jak Policja chciała mniejsze, ale liczniejsze śmigłowce klasy H135 to ten ostentacyjnie zakupił S70i bez żadnego postępowania. Ciekawy jestem czy to samo zrobi przy zakupie następców Kamanów na OHP. Tu jest dwóch graczy: Airbus H155 Dauphin i Agusta Westland dziś Leonardo AW 159 Wildcat.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 19:16

Panei Gts po pierwsze to S-70i dla policji zastepuja Mi-8 czego mały H-135 nei ma szans dokonac, po drugie przy Kondorze jest znacznei wiecej oferentów niz dwóch a Wildcat jest lepsza maszyna od Dauphina. Jedynie z uwaleniem Caracali to zgoda

Rhotax
środa, 12 lutego 2020, 21:52

W przypadku Caracali cieszę się że się nie udało --zabierały dużo desantu a ten najprościej rozwalić w maszynie . W tak wielką konstrukcję łatwo trafić . Przypuszczam że w razie "W" gieroje by czekali w bliskiej odległości na trasie przelotu i zestrzelili z byle czego wcześniej w poczcie dyplomatycznej wwiezionego .

Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 00:58

Taak, no popatrz a inni lataja nawet wiekszymi maszynami:) Aha, dla pana wiedzy panei Rhotax Caracale to były głównei maszyny specjalistyczne czyli te których albo nei mamy , albo zaraz zacza spadać ze starości.

bender
środa, 12 lutego 2020, 23:41

Chyba lepiej, żeby kawaleria powietrzna, specjalsi i marynarka mieli czym latać niż nie. Caracale miały być powszechną i uniwersalna platformą. Do dziś już by latały i produkcja silników by szła. Ten deal niedawny Airbusa z Rumunią i Ukrainą, to pewnie my byśmy też realizowali. A tak są, przepraszam będą cztery takie i cztery owakie. Żeby chociaż były...

Jan
środa, 12 lutego 2020, 15:49

A potem, przychodzi księgowy i liczy ile będzie kosztowało dostosowanie infrastruktury na lotniskach, które miałyby obsługiwać takie "cudo" i projekt ląduje na końcu bardzo dużego archiwum razem z innymi podobnymi "cudami". ;-)

mick8791
środa, 12 lutego 2020, 17:15

A co tu chcesz wielce dostosowywać? Na lotnisku masz parametr długości i szerokości samolotu (ze względu na miejsca parkingowe) i tyle. Np Boeing swój nowy samolot 777x zrobił ze składanymi końcówkami skrzydeł żeby zachować parametr szerokości.

Jan
środa, 12 lutego 2020, 23:35

Wysięgniki, ruchome podesty, sprzęt do mycia i odladzania, rękawy dla pasażerów itd. Jest tego cała długa lista. Koszty nietypowego sprzętu muszą wziąć na siebie linie, które taką maszynę wprowadzą. Na każdym lotnisku, gdzie chcą nim latać...

Szyderca
środa, 12 lutego 2020, 16:30

Przy 20% oszczędności na paliwie to koszty przerobienia terminali są pikusiem! :-)))))))))))))))))))))

Jacek
środa, 12 lutego 2020, 16:54

Ta, która linia lotnicza będzie przerabiać terminale?

Muniek
środa, 12 lutego 2020, 15:33

Dziedzictwo techniczne braci Horten ma sie dobrze po każdej stronie oceanu :) A tak na poważniej, cz ja w PL zobacze kiedys coś co powiem - jestem w przyszłości, umysł techniczny narodu i gospodarka maja sie bardzo dobrze, możemy tworzyć rzeczy inne niż wszyscy... albo tworzyć cokolwiek w miarę nowoczesnego....

Windows XD
środa, 12 lutego 2020, 23:32

Podobne rzeczy konstrułował Borys Czerankowski w ZSSR w latach 20...

Davien
środa, 12 lutego 2020, 19:18

Muniek, akurat Northrop był pierwszy wiec jak co to jego dziedzictwo a nie neidokończonego Ho-229.

Fanklub Daviena
czwartek, 13 lutego 2020, 00:43

Davien jak zwykle kłamie... Przed Northropem był np. Rosjanin, Borys Czeranowski, ze swoimi BiCh-1,2,3, kłamczuchu. Ty dalej, że w USA pierwsi wynaleźli krzesanie ognia, koło, nie mówiąc o komputerze? :)

Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 18:38

Komputer dziecko to Brytyjczycy a pierwszy wykorzystujący energię elektryczna to no popatz USA _Torpedo Data Computer w 1938r:)

bender
czwartek, 13 lutego 2020, 14:47

Primo, czy jesteś pewien, że to były latające skrzydła? Bo ja widzę tam ster kierunku. Skrzydła w konstrukcjach Czeranowskiego były paraboliczne, ogon jako taki nie istniał, ale latające skrzydło to nie było. Secundo, on nie był Rosjaninem. Urodził się na terytorium dawnej Rzeczypospolitej w województwie Wołyńskim. Dziś uznalibyśmy go z Ukraińca.

Fanklub
sobota, 15 lutego 2020, 13:44

Oczywiście niczym Davien nie masz pojęcia o czym bredzisz. Ster kierunku nie ma żadnego znaczenia przy klasyfikacji latającego skrzydła. Zgodnie z definicją latającego skrzydła to bezogonowy układ aerodynamiczny w którym kadłub nie jest wyraźnie wyodrębniony ze skrzydła. Zgodnie zaś z definicją układ bezogonowy to układ w którym jedynymi aerodynamicznymi powierzchniami POZIOMYMI są skrzydła a statecznik pionowy nie ma znaczenia do klasyfikacji, "znafco". Ukraińcy zaś to sztucznie wynaleziony w połowie XIXw przez Austriaków "naród" w celu utrudniania niepodległościowych aspiracji Polaków. Przed połową XIXw nikt nie słyszał o czymś takim jak "naród ukraiński", "język ukraiński" a ukraina to w staropolskim znaczyła pogranicze. I jeszcze te brednie w Wikipedii o liczbie ludności "ukraińskiej" w XIXw w Rosji - to totalna brednia, bo w Carskiej Rosji nigdy nie prowadzono spisów ludności wg narodowości. Dlatego jedynym kryterium wg którego można np. oszacować liczbę Polaków w Carskiej Rosji może być tylko i wyłącznie kryterium religijne (to w spisach ludności uwzględniano) ale po tym nie da się rozróżnić czy ktoś był Polakiem czy Litwinem a Polacy np. protestanci w ten sposób są obecnie klasyfikowani jako Niemcy. Nie na się nawet uwzględnić nazwisk, "znafco", bo do połowy XIXw tylko arystokracja miała nazwiska (a i to nie zawsze!) i nazwiska wprowadzono przymusowo na potrzeby biurokracji, gdy urzędnicy mieli dość gdy mieli się rozeznać w kilku tuzinach Pawlików czy Gieni z jakiejś wioski...

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 00:33

No cóz jakby ci funku wyjaśnic: biCh-3 nie dośc że nei ejst latającym skrzydłem to jeszcze ma kadłub mieszczący silnik i pózniej przechodzacy w statecznik pionowy:))

Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 11:21

Funku, polecam zapoznanie sie z definicją latajacego skrzydła bo rosyjskie maszyny nimi nie były.

Gts
środa, 12 lutego 2020, 18:44

Tamte czasy i oni na to wpadli, podziwiam takich ludzi. Zresztą jak później dla Northropa za kontynuowanie tak odważnych projektów. Polecam poczytać i obejrzeć sobie materiały o konstruktorach i konstrukcjach lotniczych. Dopiero taka lektura potrafi pokazać geniusz ludzi i całych zespołów, budujących samoloty i to na całym świecie. Kiedyś to był mój konik, ale z racji wieku i obowiązków rodzinnych interesuje się tym już tylko okazjonalnie.

Anders
środa, 12 lutego 2020, 14:58

Jak Pzl Skorpion

Rex
środa, 12 lutego 2020, 21:51

PZL Skorpion był projektowany w układzie kaczki (jak np. Gripen) a nie jako latające skrzydło.

Pro Patria
środa, 12 lutego 2020, 21:14

Dokładnie.. też tak pomyślałem ..

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama