Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Samolot norweskich sił powietrznych nad Polską

Norweski Lockheed Martin C-130J Super Hercules - zdjęcie poglądowe
Norweski Lockheed Martin C-130J Super Hercules - zdjęcie poglądowe
Autor. Chris Lofting / Wikimedia Commons / GFDL 1.2 (https://www.gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html)

W piątek, 16 października, nad Polską pojawił się norweski samolot Lockheed Martin C-130J Super Hercules. Wystartował z bazy lotniczej na lotnisku Oslo Gardermoen i skierował się na lotnisko Rzeszów-Jasionka.

Reklama

Norweski Lockheed Martin C-130J Super Hercules

W piątek, 16 października, w polską przestrzeń powietrzną wleciał norweski samolot wojskowy – Lockheed Martin C-130J Super Hercules. To średni wojskowy samolot transportowy, przeznaczony do transportu taktycznego. O jego pojawieniu się poinformował Polish Military Radar o godzinie 10:41.

Norweski Lockheed Martin C-130J Super Hercules wystartował z bazy lotniczej na lotnisku Oslo Gardermoen i przyleciał na lotnisko Rzeszów-Jasionka. Stamtąd, po krótkim postoju, wrócił do Norwegii.

Przylot norweskiego samolotu nie powinien budzić niepokoju – o tym dlaczego tak jest, tłumaczy niżej dr Aleksander Olech.

Skąd norweski samolot na polskim niebie?

Norwegowie uczestniczą w strukturach NATO Security Assistance and Training for Ukraine (NSATU), odpowiedzialnych za koordynację dostaw uzbrojenia i szkolenia ukraińskich sił zbrojnych.

Rzeszów-Jasionka pozostaje jednym z najważniejszych punktów logistycznych dla pomocy przekazywanej Ukrainie. Norwegia była bezpośrednio zaangażowana w jego ochronę, rozmieszczając w grudniu 2024 roku systemy NASAMS, a następnie uczestnicząc w działaniach związanych z zabezpieczeniem wschodniej flanki NATO.

Reklama

Oslo prowadzi również operacje ewakuacji medycznej ukraińskich pacjentów, do których w wybranych przypadkach wykorzystywano samoloty C-130J.

Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama