Reklama
Reklama

Dziewiętnasty polski F-35 już lata. Kolejny Husarz oblatany we Włoszech

F-35 A Husarz
Polski F-35A Husarz o numerze taktycznym 3519 podczas oblotu we włoskim Cameri, 13 października 2026 roku.
Autor. Fot. Paolo Rollino Photography

Kolejny F-35A przeznaczony dla Sił Powietrznych RP rozpoczął próby w powietrzu. 13 października we włoskim Cameri oblatano samolot o numerze taktycznym 3519. To dziewiętnasty egzemplarz wyprodukowany dla Polski, a zarazem trzeci zmontowany we Włoszech, gdzie powstaje połowa zamówionej dla Polski floty Husarzy.

Reklama

Pierwszy lot odbył się po zakończeniu montażu w zakładach FACO (Final Assembly and Check Out) w Cameri. Ośrodek odpowiada za montaż końcowy i sprawdzanie samolotów przed przekazaniem odbiorcom. Zdjęcia wykonane 13 października dokumentują kolejnego Husarza na miejscowym lotnisku.

Włoska część polskiego zamówienia nabiera tempa. W lipcu pierwszy lot wykonała maszyna o numerze 3517, natomiast we wrześniu oblatano egzemplarz oznaczony numerem 3518. Niespełna miesiąc później w powietrze wzbił się trzeci polski F-35A z tej samej linii montażowej.

Produkcję 32 zamówionych samolotów podzielono między dwa ośrodki. Pierwszych 16 maszyn powstało w zakładach Lockheed Martina w Fort Worth w Teksasie. Montaż końcowy pozostałych 16 powierzono zakładom w Cameri. Włoski ośrodek jest jednym z trzech miejsc na świecie, z których wylatują gotowe F-35 — obok amerykańskiej fabryki oraz zakładów w japońskiej Nagoi.

Reklama

Pierwszy lot przybliża kolejnego Husarza do przekazania polskiemu lotnictwu. Nie wszystkie oblatane maszyny trafiły już jednak do kraju. Część pozostaje w Stanach Zjednoczonych, gdzie polscy piloci i technicy przygotowują się do ich eksploatacji.

Polska zamówiła 32 samoloty F-35A 31 stycznia 2020 roku w ramach programu Harpia. Umowa o wartości 4,6 mld USD obejmuje również wsparcie logistyczne i szkolenie personelu, a także osiem symulatorów oraz wyposażenie do obsługi maszyn. Husarze mają wyposażyć dwie eskadry Sił Powietrznych, stacjonujące w Łasku i Świdwinie.

F-35A mają poszerzyć możliwości polskiego lotnictwa w zwalczaniu celów powietrznych i naziemnych, rozpoznaniu oraz walce radioelektronicznej. Myśliwce piątej generacji wykorzystują technologię stealth, ograniczającą ich wykrywalność, a zaawansowane sensory pozwalają im gromadzić dane i tworzyć pełniejszy obraz sytuacji na polu walki. Przekazywanie tych informacji innym jednostkom ma wspierać współdziałanie z samolotami F-16 oraz systemami obrony przeciwlotniczej.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama