- WIADOMOŚCI
- W CENTRUM UWAGI
100% Rysia w Rysiu. Tak powstawał nowy mundur dla polskich żołnierzy
Autor. Fot. MON/X
Nowy mundur polowy jest w całości polskim produktem, od pomysłu, przez tkaninę po krój munduru. Za wszystko odpowiada Wojskowy Ośrodek Badawczo-Wdrożeniowy Służby Mundurowej w Łodzi.
Media Day zorganizowany przez WOBWSM oraz Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych miał jedno założenie. Odpowiedzieć na wszystkie pytania, jakie zrodziły się w głowach dziennikarzy od momentu oficjalnej prezentacji munduru K w Ciechanowie 5 października. Przygotowane materiały, prezentacje oraz wystąpienia poszczególnych osób zaangażowanych w powstanie RYŚ 03, łącznie z krótkimi wystąpieniami żołnierzy wojsk specjalnych zaangażowanych w fazę projektowania i testów końcowego produktu, były krótko mówiąc…dobre!
Jakie wymogi i testy zdecydowały o ostatecznym kształcie kamuflażu K-03 Ryś?
Inspiracją do powstania Rysia były prośba Wojsk Specjalnych o nowy kombinezon ćwiczebny i to właśnie w Pracownia Umundurowania Wojsk Specjalnych WOSBWSM od samego początku opracowywała to czym aktualnie jest K-03 RYŚ.
Praca rozwojowa nad opracowaniem dziennego, letniego kombinezonu ćwiczebnego dla Wojsk Specjalnych została zainicjowana na podstawie wniosku Dowódcy Komponentu Wojsk Specjalnych. Wniosek ten motywowano pilną potrzebą stworzenia nowego kamuflażu dla umundurowania polowego. Jako podstawowe założenie przyjęto, że nowy wzór maskujący musi być w pełni bezpieczny dla użytkownika. O spełnieniu tego kryterium zadecydowały wieloetapowe badania realizowane od samego początku projektu. Wyniki testów opracowano statystycznie na podstawie ankiet, bezpośrednich rozmów z żołnierzami oraz prób terenowych. Kolejnym kluczowym wymaganiem była łatwość wdrożenia wzoru do produkcji przemysłowej – tak, aby można go było bez przeszkód nanosić na inne elementy wyposażenia, m.in. odzież ochronną, sprzęt biwakowy czy zasobniki.
Przedstawiciel Pracowni Umundurowania Wojsk Specjalnych WOSBWSM
Podstawą kamuflażu są oczywiście motywy znane z polskiej natury (drzewo iglaste) z bardzo prozaicznego powodu. W polskim krajobrazie liście drzew pojawiają się dopiero na pewnej wysokości zdecydowanie wyżej niż wysokość ludzkiej sylwetki.
Autor. Łukasz Zając/Defence24
Przyjęliśmy założenie, że najlepszym wzorcem odniesienia dla naszego nadruku maskującego będą drzewa iglaste. Charakteryzują się one kilkoma kluczowymi cechami. Po pierwsze odnajdujemy tu odpowiednie zagęszczenie plam oraz skuteczne rozmycie sylwetki na danej powierzchni. W efekcie nasz nowy nadruk – jeśli zestawimy go z naturą – stanowi niemal dokładne odwzorowanie struktury potocznie nazywanej choinką.
WOBWSM
Dotychczasowy kamuflaż miał jeszcze jedną cechę, która już nie pasowała do aktualnie panujących standardów w kwestiach projektowania „raportu”
Kolejnym zagadnieniem, na którym się skoncentrowaliśmy, był sposób przechodzenia i łączenia poszczególnych plam. W dotychczasowym kamuflażu wz. 93 „Pantera" krawędzie plam i punkty ich styku tworzą ostre, wyraźne granice bez łagodnych przejść tonalnych. Zjawisko tak ostrych podziałów w przyrodzie występuje stosunkowo rzadko.
Przedstawiciel Pracowni Umundurowania Wojsk Specjalnych
Przygotowany wzór został poddany testom które wymusiły kolejne zmiany. Wniosek nasuwa się jeden: w tym procesie nie było przypadków.
W momencie, gdy dopracowaliśmy poszczególne warianty nadruków maskujących, przenieśliśmy je na tkaniny, z których uszyto partie próbne mundurów. Gotowe wzory poddano testom w warunkach rzeczywistych. W efekcie końcowym, bazując na bezpośrednich sugestiach żołnierzy, wprowadziliśmy także istotne zmiany w samej konstrukcji kroju kombinezonu. Z naszego punktu widzenia najważniejszym i najbardziej miarodajnym instrumentem badawczym zawsze pozostaje człowiek – to użytkownik końcowy weryfikuje, czy kamuflaż spełnia oczekiwania operacyjne w realnych zadaniach. Badania laboratoryjne stanowią jedynie narzędzie do parametryzacji cech fizykochemicznych.
Przedstawiciel Pracowni Umundurowania Wojsk Specjalnych
Prezentacja swoje, twórcy również, ale nie mogło zabraknąć głosu tych, którzy faktycznie testowali i zgłaszali poprawki.
Udział w tych badaniach był dla nas prawdziwą przyjemnością, ale wymagał też pełnego zaangażowania oraz wniesienia własnego doświadczenia, aby wyłonić i przedstawić najlepszy możliwy wariant munduru skierowany do wdrożenia. Z przeprowadzonych badań jednoznacznie wynikło, że spośród wszystkich zaprezentowanych i testowanych prototypów to wariant K03 wypadł najlepiej – zarówno pod kątem trudności wykrycia, jak i identyfikacji sylwetki w terenie. Tę ocenę w pełni potwierdzili żołnierze Wojsk Specjalnych biorący udział w testach, a z ich zdaniem po prostu nie mogliśmy dyskutować.
Żołnierz DKWS
Laboratoria, pracownie
Po części teoretycznej mieliśmy okazję zobaczyć pracownie oraz poszczególne fazy produkcji materiału oraz dowiedzieć się jakim testom był poddawany. Przewodnikiem medialnej wycieczki była pani kierownik Laboratorium Badań Wyrobów Włókienniczych i Skórzanych, bardzo wyrozumiała i rzeczowa. Dzięki pracy całego zespołu materiał jest o 30% lżejszy od tego użytego w obecnie noszonych przez wojsko mundurach, za to jego odporność na ścieranie bardzo znacznie poprawiono. Mieliśmy okazję również przyjrzeć się jak wyglądają badania płowienia materiału oraz jego rozciągliwości. #PHOTO[ id: 1871815 | desc: Trzydzieści lat ewolucji na jednym zdjęciu. ]
Nieoficjalne w kuluarach
Jak udało nam się ustalić nieoficjalnie, największe szansa na zostanie producentem nowych mundurów do wojska ma mieć firma Makspol. Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi. Co do daty wprowadzenia nowego mundury na stan sił zbrojnych, pojawiający 2029 rok wydaje się realnym terminem, według wygłaszanych nieoficjalnie opinii. Wszystko jednak, jak zawsze, zależy od ciągłości finansowania.
