- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
- WYWIADY
Goblin trzeciej generacji. MACRO-SYSTEM stawia na dojrzałość i zbiera pozytywne recenzje
Polska firma MACRO-SYSTEM prezentuje trzecią generację bezzałogowego pojazdu lądowego Goblin, budowanego z myślą o siłach NATO, a nie o jednorazowych misjach logistycznych typowych dla ukraińskiego frontu. Konstrukcja uczestniczy w badaniach w ramach Decyzji nr 123 Ministra Obrony Narodowej i zbiera pozytywne opinie sojuszników, w tym pisemną rekomendację belgijskiego resortu obrony.
„Goblin jest efektem naszych 14 lat doświadczeń z bezzałogowymi pojazdami lądowymi. Byliśmy jedną z pierwszych firm na świecie, która podjęła temat uzbrojonych platform lądowych, więc to już trzecia generacja naszego produktu. To bardzo dojrzała konstrukcja” – mówi Mateusz Ciepliński, prezes MACRO-SYSTEM.
Goblin powstaje na bazie Uniwersalnego Nośnika Lądowego (UNL). W ramach procedury z Decyzji 123 MON przeszedł już testy wersji cargo oraz bojowej (z modułem uzbrojenia). „Obecnie uczestniczymy w testach w ramach Decyzji 123 Ministra Obrony Narodowej. Mieliśmy badania wersji cargo i wersji bojowej. Pokazaliśmy dojrzałość tej konstrukcji – moim zdaniem bardzo dobitnie. Mamy głębokie przekonanie, poparte nieoficjalnym feedbackiem, że wykonaliśmy dobrą robotę” – podkreśla prezes.
Autor. Defence24.pl
Ciepliński wskazuje na fundamentalną różnicę filozofii względem platform używanych w Ukrainie. „Ukraina produkuje platformy zajmujące się głównie logistyką na linii styczności. Są tanie, co ułatwia produkcję w warunkach wojennych, i pozwalają na łatwe szkolenie dużej liczby operatorów do prostych misji. Przeżywają jednak np. trzy, cztery czy pięć misji, zanim zostaną zniszczone przez drony FPV” – wyjaśnia.
MACRO-SYSTEM stawia na inny model. „My budujemy sprzęt z myślą o siłach NATO, przede wszystkim o naszych własnych Siłach Zbrojnych. Oddajemy ten sprzęt w ręce żołnierzy, obserwujemy, jak go używają, i w ten sposób modyfikujemy konstrukcję oraz dostosowujemy ją do warunków” – mówi Ciepliński. Platforma brała już udział w ćwiczeniach w Belgii, Francji, Danii i Estonii.
Kluczowa różnica to prędkość: do 30 km/h wobec typowych 10–12 km/h konstrukcji ukraińskich. „To pozwala realizować misje manned-unmanned teaming (MUM-T – współpraca załogowo-bezzałogowa), co ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa żołnierzy” – zaznacza prezes. Podczas szkolenia operatorów w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej w Świętoszowie załogi Leopardów wskazywały praktyczną wartość takiego rozwiązania. „Dla członka załogi Leoparda sprawdzenie terenu własnym ciałem kontra wysłanie najpierw bezzałogowca w ramach patrolu, żeby ocenić bezpieczeństwo, zanim naraża się życie załogi – to ma dla nich ogromne znaczenie” – relacjonuje Ciepliński.
Logistyka platformy okazała się prosta. Dla armii belgijskiej był to pierwszy kontakt z tego typu systemami. „Od pierwszego uścisku dłoni z belgijskim żołnierzem do momentu, gdy byliśmy w siedzibie armii belgijskiej w Brukseli, minęły tylko dwa tygodnie. Bo transportujemy go w standardowym vanie klasy B – możemy być właściwie wszędzie i o każdej porze. Nie potrzebujemy wózków widłowych, przyczep ani specjalistycznego transportu” – mówi prezes. Po ćwiczeniach firma otrzymała entuzjastyczny odzew i pisemną rekomendację belgijskiego Ministerstwa Obrony.
„Bardzo cenimy uwagi polskich żołnierzy, bo w dużym stopniu przyczyniły się do tej konstrukcji. Doświadczenia z innych armii NATO dają nam inną perspektywę, która pozwala celować też w inne rynki” – podsumowuje Mateusz Ciepliński.
Zobacz też MACRO-SYSTEM na MSPO 2026. Firma rusza z produkcjąSponsorowany
Goblin w wersji rozpoznawczo-bojowej standardowo współpracuje ze zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia ZMU-05 (Arex/Grupa WB) z wkm M2 kal. 12,7 mm. Napęd stanowią sześć niezależnych silników elektrycznych (chwilowa moc sumaryczna do 72 kW). Zasięg sterowania radiowego sięga ok. 2 km, a przy światłowodzie lub retranslatorze – odpowiednio dalej.
Materiał sponsorowany. Partnerem publikacji jest MACRO-SYSTEM

