Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Belgijska armia ćwiczy z polskimi bezzałogowcami

Goblin.
Bezzałogowiec Goblin podczas ćwiczeń w belgijskiej Szkole Piechoty w Arlon.
Autor. Bosman M. / Armia Belgijska

Belgijskie wojska lądowe rozwijają współpracę żołnierzy z systemami bezzałogowymi. Podczas ćwiczeń w Szkole Piechoty w Arlon sprawdzono, jak rozwiązania od MACRO-SYSTEM mogą wspierać w natarciu pododdziały.

Polskie bezzałogowce ponownie w Belgii Belgijska armia docenia polskie rozwiązania Bezzałogowiec Goblin oraz amunicja jeżdżąca Gnom

Sposób prowadzenia wojny i warunki, w których działa wojsko, zmieniają się szybciej niż kiedykolwiek. Kwestia ta została poruszona w Belgii podczas wrześniowych Narodowych Dni Piechoty, gdzie ponownie obecna była polska firma MACRO-SYSTEM z bezzałogowcem Goblin oraz amunicją jeżdżącą Gnom. Wcześniej polskie rozwiązania brały udział m.in. w kwietniowych ćwiczeniach armii belgijskiej, gdzie zostały docenione przez wojskowych.

Goblin.
Bezzałogowiec Goblin podczas ćwiczeń w belgijskiej Szkole Piechoty w Arlon.
Autor. Bosman M. / Armia Belgijska

Polskie bezzałogowce ponownie w Belgii

Podczas tego wydarzenia dowódca belgijskich wojsk lądowych, gen. dyw. Van Goethem, mówił o konieczności przygotowania armii na wspomniane zmiany. Podkreślił, że belgijskie wojska lądowe muszą inwestować w zdolności potrzebne jutro, a jednocześnie być gotowe do działania już dziś. Generał wskazał, że wojska lądowe muszą przejść od kultury transformacji do kultury ciągłego dostosowywania się.

Zdolność adaptacji powinna stać się częścią wszystkich ich działań, od kształcenia i szkolenia po operacje i pracę sztabową. Aby sprostać przyszłym wyzwaniom, belgijskie wojska lądowe skupiają się na trzech priorytetach:

  • znalezieniu właściwej równowagi między zdolnością do działania na dużą skalę a zaawansowanymi technologiami;
  • skutecznej integracji systemów załogowych i bezzałogowych, przy zachowaniu żołnierza w centrum działań;
  • zapewnieniu przewagi informacyjnej i możliwości szybkiego podejmowania decyzji, które mają kluczowe znaczenie dla powodzenia operacji.
Reklama

Belgijska armia docenia polskie rozwiązania

Z okazji Narodowych Dni Piechoty zorganizowano na terenie Szkoły Piechoty w Arlon ćwiczenia z udziałem belgijskich żołnierzy. Zaprezentowano tam drony, bezzałogowe systemy lądowe, systemy zwalczania dronów, zdalnie sterowane systemy uzbrojenia, nową amunicję i wyposażenie indywidualne. W wydarzeniu uczestniczyły europejskie firmy zbrojeniowe, m.in. KNDS, Thales, ARX Robotics czy polski MACRO-SYSTEM.

Jednym z prezentowanych działań było natarcie piechoty na pozycję przeciwnika z udziałem pojazdów bezzałogowych firmy znad Wisły. Gnom zaatakował osłoniętą pozycję zajmowaną przez przeciwnika. Goblin uczestniczył w rozpoznaniu i osłaniał nacierających żołnierzy przy użyciu zdalnego modułu uzbrojenia ZMU-05 (od firmy Arex wchodzącej w skład Grupy WB) wyposażonego w karabin maszynowy kalibru 12,7 mm. Obie platformy wykonywały różne zadania w ramach jednego działania pododdziału.

Goblin oraz Gnom.
Bezzałogowiec Goblin oraz Gnom podczas ćwiczeń w belgijskiej Szkole Piechoty w Arlon.
Autor. Bosman M. / Armia Belgijska

Bezzałogowce lądowe mogą pomóc piechocie rozpoznać zagrożenie i działać tam, gdzie ryzyko dla żołnierzy jest największe. O ich przydatności decyduje również to, jak współpracują z pododdziałem: czy są bezawaryjne, dostarczają potrzebnych informacji, wykonują zadania we właściwym momencie i nadążają za tempem działania żołnierzy.

Udział w Narodowych Dniach Piechoty jest dla MACRO-SYSTEM kolejnym etapem współpracy z belgijskimi wojskowymi. W rozmowie z przedstawicielami firmy mogliśmy wielokrotnie usłyszeć o docenianiu Gnoma i Goblina przez żołnierzy (także polskich), dobrze zatem, aby wreszcie przełożyło się to na kontrakty wykonawcze.

Bezzałogowiec Goblin oraz amunicja jeżdżąca Gnom

Goblin to bezzałogowy pojazd rozpoznawczo-bojowy opracowany przez firmę MACRO-SYSTEM na bazie Uniwersalnego Nośnika Lądowego (UNL). Uzbrojenie główne stanowi wielkokalibrowy karabin maszynowy M2 kal. 12,7 mm, który został umieszczony w zdalnie sterowanym module uzbrojenia ZMU-05 od spółki Arex, wchodzącej w skład Grupy WB. Do samoobrony moduł otrzymał wyrzutnie granatów dymnych. Sterowanie odbywa się przez dwóch żołnierzy, z których jeden odpowiada za operowanie Goblinem, a drugi za obserwację i prowadzenie ognia z ZSMU.

Bezzałogowiec napędzany jest przez sześć niezależnych silników elektrycznych (każdy z nich zasila jedno koło pojazdu), dających maksymalną chwilową moc sumaryczną 72 kW oraz łączną nominalną moc 25,2 kW, co pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej 30 km/h. Można za jego pomocą prowadzić rozpoznanie i realizować zadania ogniowe na dystansie do 2 km przy łączności radiowej, jednak w przypadku zastosowania światłowodu wartość ta zwiększa się do 30 km, zaś przy wykorzystaniu drona-retranslatora do 20 km. Masa pojazdu w takiej konfiguracji wynosi około 1000 kg (bazowo jest to 830 kg).

Goblin.
Bezzałogowiec Goblin podczas ćwiczeń w belgijskiej Szkole Piechoty w Arlon.
Autor. Bosman M. / Armia Belgijska

Gnom to amunicja jeżdżąca opracowana przez firmę MACRO-SYSTEM, przeznaczona do realizacji takich zadań, jak m.in. eliminacja pojazdów przeciwnika, niszczenie umocnień, przeszkód i siły żywej oraz patrolowanie terenu i prowadzenie rozpoznania. Bezzałogowiec ma kompaktowe rozmiary (557x397 mm) oraz niewielką masę wynoszącą 8 kg wraz z zamontowaną głowicą bojową (m.in. odłamkowo-burzącą, kumulacyjną oraz termobaryczną).

Prędkość maksymalna, z jaką może poruszać się pojazd, została określona na 50 km/h (opcjonalnie 80 km/h), co pozwala mu na dogonienie poruszających się celów lub szybkie wjechanie w obszar działania. Co ciekawe, w celu zmniejszenia prawdopodobieństwa jego wywrócenia podczas nagłego przyspieszenia, na tyle pojazdu zastosowano dodatkową parę mniejszych kół wspomagających. Zasięg sterowania został określony na 500 metrów.

Amunicja jeżdżąca GNOM
Amunicja jeżdżąca GNOM
Autor. Ministerstwo obrony Belgii
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama