Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Wojsko zakończyło działania w przestrzeni powietrznej. Nie odnotowano naruszeń

polski F-16
Zdjęcie ilustracyjne.
Autor. Mirosław Mróz/Defence24.pl

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa odwołało alerty dotyczące zagrożenia związanego z rosyjskim atakiem na Ukrainę. Dotyczyły one części województw podkarpackiego i lubelskiego. Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że działania Sił Zbrojnych RP mające na celu zabezpieczenie polskiej przestrzeni powietrznej zostały zakończone, a systemy obrony powietrznej wróciły do standardowej działalności. Nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej.

Reklama

Alert dla dziesięciu powiatów woj. podkarpackiego (jasielskiego, strzyżowskiego, brzozowskiego, przemyskiego, sanockiego, leskiego, krośnieńskiego i bieszczadzkiego oraz miast Przemyśla i Krosna) został wydany przed godz. 15.30. Mieszkańcom polecono znalezienie bezpiecznego miejsca i stosowanie się do poleceń służb. Kilkanaście minut później RCB odwołało to ostrzeżenie, wskazując, że na terenie Polski nie ma już zagrożenia.

Wcześniej, około godz. 16.30, odwołano szerszy alert obejmujący województwa podkarpackie i lubelskie. Informował on o operowaniu wojskowego lotnictwa oraz monitorowaniu sytuacji w związku z rosyjskimi uderzeniami na zachodnią Ukrainę. Ostrzeżenie trafiło m.in. do mieszkańców powiatów lubelskich oraz podkarpackich.

„Zakończyły się działania Sił Zbrojnych RP związane z zapewnieniem bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej w trakcie uderzeń Federacji Rosyjskiej z wykorzystaniem środków napadu powietrznego na cele w Ukrainie. Systemy obrony powietrznej powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej” – przekazano. Wojsko podkreśliło, że na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.

Reklama

Rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski wyjaśnił w TVN24, że alert dla wybranych powiatów Podkarpacia wydano ze względu na obserwację bezzałogowych statków powietrznych blisko polskiej granicy. „Jeden z nich sięgnął celu około 15 km od naszej granicy na wysokości Jaworowa, stąd też uruchomienie alarmowania mieszkańców i prośba o znalezienie bezpiecznego miejsca” – powiedział. Dodał, że od rana obserwowano bardzo dużo dronów, w tym odrzutowych, operujących na zachodzie Ukrainy, co skutkowało licznymi powiadomieniami RCB. Ostatni alert dotyczył realnego zagrożenia ze względu na bezpośrednią bliskość granicy.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama