Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Szef MON: Przemysł zbrojeniowy powinien pracować w trybie wojennym

Stoisko PGZ
Zdjęcie ilustracyjne
Autor. Polska Grupa Zbrojeniowa SA/ Facebook

„Przemysł zbrojeniowy w Polsce i Europie powinien pracować dziś w trybie wojennym. Polska Grupa Zbrojeniowa dostała zalecenie, żeby wykorzystać wszystkie moce produkcyjne. (…) To, z czym dziś walczymy, to czas dostaw” – powiedział wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Reklama

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przemawiał w piątek na Europejskim Forum Nowych Idei w Sopocie. Szef MON swoje przemówienie rozpoczął od przedstawienia sytuacji na wschodzie. Jak potwierdził minister, w nocy doszło do wielogodzinnego rosyjskiego ataku na Ukrainę. Tylko na zachodzie kraju zniszczono 34 drony odrzutowe wroga. Według ministra Rosja stosuje w nich nowe technologie naprowadzania. Nocne uderzenia miały miejsce także przy granicy z Polską, gdzie trafiona została lokomotywa z wagonami pełnymi benzyny.

Pomoc dla Ukrainy

Zdaniem Władysława Kosiniaka-Kamysza Polska nie powinna ograniczać pomocy dla Ukrainy. „Dlaczego mamy pomagać? Z dwóch powodów. Pierwszy jest typowo ludzki, humanitarny, chrześcijański. (…) Drugi, bardziej pragmatyczny: w naszym interesie jest, żeby bomby nie spadały na terytorium Polski” – mówił szef MON.

Odnosząc się do niedawnego przekazania Ukrainie pocisków do baterii Patriot, minister podkreślił, że woli, by „rakiety nie leżały w magazynie, tylko strącały pociski”, co zmniejsza ryzyko ataku na terytorium Rzeczypospolitej. „Będziemy dalej wspierać Ukrainę, będą kolejne donacje” – zapowiedział, zaznaczając, że wszelkie dostawy są szczegółowo analizowane pod kątem bezpieczeństwa Polski i uzgadniane z Wojskiem Polskim.

Reklama

„Wolę spłacać kredyt, niż żeby ktoś płacił swoją krwią”

Minister Kosiniak-Kamysz odniósł się również do sytuacji gospodarczej na Ukrainie i wpływu wojny na sytuację w Polsce. „Ukraina jest zrujnowana. Dzielnie i heroicznie się broni, ale jest zrujnowana. (…) Obserwujemy dziś upadek jej gospodarki w wielu sektorach. Co prawda rozwijają się nowe technologie, ale nie wyrówna to straty, która następuje po zniszczeniu gospodarki. Każda wojna niszczy gospodarkę, niszczy wspólnotę” – powiedział.

Zdaniem szefa MON sytuacja naszych wschodnich sąsiadów wyraźnie pokazuje, że za wszelką cenę należy zapobiec wojnie na terytorium Polski – nawet kosztem znacznego zadłużenia. „Każda inwestycja w bezpieczeństwo ma służyć temu, abyśmy nie musieli podnosić gospodarki z ruin. Wolę zaciągać zobowiązania i brać kredyty dzisiaj, niż żeby ktoś płacił krwią za kilka lat” – tłumaczył minister.

Przejście w tryb wojenny

Pod koniec przemówienia Władysław Kosiniak-Kamysz powrócił do zapowiedzi sprzed kilku dni, czyli do małego przeglądu strategicznego. „Przeprowadzimy mały przegląd strategiczny, aby wskazać najbardziej pilne potrzeby. Pozwoli to wyłonić nawet te już zawarte kontrakty, które można odłożyć w czasie. Chcemy jasnej odpowiedzi od dowódców i wojska, jakiego sprzętu naprawdę potrzebują – i weźmiemy pełną odpowiedzialność za realizację tego celu” – powiedział, dodając, że zależy mu na tym, aby przyspieszyć produkcję sprzętu wojskowego w Polsce.

Reklama

„Przemysł zbrojeniowy w Polsce i Europie powinien pracować dziś w trybie wojennym. Polska Grupa Zbrojeniowa dostała zalecenie, żeby wykorzystać wszystkie moce produkcyjne. (…) To, z czym dziś walczymy, to czas dostaw” – dodał. Przy okazji minister poinformował, że Wojsko Polskie liczy dziś 225 tysięcy żołnierzy.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama