- WIADOMOŚCI
Polska ma być odpowiedzialna za inne kraje. Szef MON o wysłaniu żołnierzy za granicę
Autor. Arlington National Cemetery / Wikimedia Commons / Public Domain
W piątek, 16 października, w trakcie Europejskiego Forum Nowych Idei, głos zabrał szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz. Mówił o rosnącej roli Polski w Środkowej Europie oraz o jej coraz większej odpowiedzialności za wschodnią flankę NATO. Mówił także o celach i efektach, jakie ma przynieść wysłanie polskich wojsk za granicę.
Kosiniak-Kamysz: Polska będzie brała odpowiedzialność
W piątek, 16 października, podczas Europejskiego Forum Nowych Idei, przemawiał Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister obrony narodowej opowiadał o rosnącej roli Polski i potrzebie wzięcia przez Polskę odpowiedzialności za wschodnią flankę NATO. Mówił także o wysyłaniu polskich żołnierzy do państw sojuszniczych, celem wzmocnienia ich obrony.
„Im więcej będzie wojsk sojuszniczych w Polsce, w tym wojsk amerykańskich, tym nasza odpowiedzialność za wschodnią flankę będzie większa. I też chcę, żebyście mieli świadomość, że dokonując różnego rodzaju działań, podpisując kontrakty, myślimy o polskich przedsiębiorcach. Dlatego, jeżeli nasze wojska będą miały zadania, na wschodniej flance NATO… A przemieszczanie się wojsk amerykańskich do Polski powoduje, że Polska będzie brała odpowiedzialność większą za państwa bałtyckie, Rumunię, za wschodnią flankę NATO. Będą tam, już dzisiaj są nasi żołnierze, będzie ich pewnie jeszcze więcej” – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jakie warunki postawi Polska?
Wysyłanie żołnierzy i sprzętu za granicę – do państw bałtyckich czy Rumunii – ma mieć związek z rzeczywistym interesem narodowym Polski, nie stanowiąc wyłącznie realizacji zobowiązań sojuszniczych czy okazania serdeczności. Władysław Kosiniak-Kamysz w dalszej części swojej wypowiedzi przedstawia sprawę w ten sposób:
„Ale tam też będziemy stawiać jasne warunki. Trochę na wzór amerykański. Oni wprost mówią: No, jesteśmy u was, to to jest ważna sprawa dla nas, ale to nie jest tylko… to nie są tylko względy przyjaźni. One są bardzo ważne, bo pozwalają zaufać, ale to jest twarda gra interesu. Więc w każdym państwie, do którego będziemy szli z polskimi żołnierzami, żeby wzmacniać jego odporność, będziemy mówili: Pamiętajcie skąd jesteśmy i jaki sprzęt wojskowy też trzeba kupować, jakie technologie trzeba używać.
Tak jak Amerykanie nam mówią: jesteśmy u was, to warto żebyście inwestowali i kupowali sprzęt amerykański. To ja chcę powiedzieć wszystkim państwom, w których stoją dzisiaj Polacy i będą stali (a stoimy tam, gdzie Europa jest najcięższa, gdzie jest najtrudniej): tak, trzeba kupować w Polsce, trzeba dokonywać zamówień w polskim przemyśle zbrojeniowym, trzeba korzystać z modelu dual-use dla Polski, trzeba tutaj inwestować i trzeba dawać szansę nam na inwestycje w tamtych państwach.”


