- WIADOMOŚCI
F-16 zestrzeliły dwa rosyjskie drony
Autor. Capt. Andrew Layton / U.S. Air Force / Wikimedia Commons / Public Domain
W sobotę, 17 października, rumuńskie myśliwce F-16 zestrzeliły dwa rosyjskie drony uderzeniowe z rodziny Gierań, które naruszyły przestrzeń powietrzną kraju. Bezzałogowce z napędem odrzutowym zostały zniszczone nad rumuńskimi wodami terytorialnymi na Morzu Czarnym.
Rosyjskie drony naruszyły przestrzeń powietrzną Rumunii
Jak podaje rumuńskie ministerstwo obrony narodowej, w sobotę, 17 października, dwa rumuńskie myśliwce F-16 zestrzeliły dwa rosyjskie drony uderzeniowe z rodziny Gierań. Bezzałogowce pojawiły się nad rumuńskimi wodami terytorialnymi na Morzu Czarnym i tam też zostały zneutralizowane. Samoloty biorące udział w interwencji wystartowały z 86. Bazy Lotniczej Borcea o godz. 17:43 czasu lokalnego. Wcześniej rumuńskie radary wykryły grupę celów powietrznych około 120 kilometrów na wschód od Wyspy Wężowej.
Pierwszy dron naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną o godz. 17:59. Dwie minuty później został zestrzelony przez jeden z myśliwców. Drugi F-16 zniszczył kolejnego bezzałogowca o godz. 18:05. Obiekty przemieszczały się w kierunku południowo-zachodnim.
Zobacz też 
Rumuńskie F-16 zestrzeliły rosyjskie drony
Jak podaje rumuński MON, oba zestrzelenia nastąpiły w rejonie Suliny. Pierwszy Gierań został zniszczony około 25 km na południowy wschód od Suliny, o godzinie 18:01, zaś drugi około 20 km na wschód od miasta o godzinie 18:05.
W zaktualizowanym komunikacie rumuński MON potwierdził, że zniszczone maszyny były dronami uderzeniowymi z rodziny Gierań z napędem odrzutowym, jednak nie wskazał dokładnego wariantu tychże. Nie wiemy też, jakiego uzbrojenia użyli piloci do neutralizacji celów.
To kolejny z incydentów na Morzu Czarnym, którego ofiarą pada kraj NATO – wcześniej informowaliśmy o atakach dronowych na statki handlowe u wybrzeży Rumunii i Bułgarii, w tym o zatopieniu jednej z jednostek, a także o wystąpieniu Sofii do NATO z prośbą o dodatkowe myśliwce i systemy przeciwdronowe.


