Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Zaatakowano kolejne statki u wybrzeży Bułgarii

Po cyberatakach na Rumunię i Polskę, rosyjscy hakerzy zwrócili się z atakami DDoS przeciwko Bułgarii. Jakie strony padły ich ofiarą?
Autor. Neven Myst/Unsplash

W nocy z 12 na 13 października 2026 roku doszło do kolejnych ataków bezzałogowcami na cywilne jednostki handlowe na Morzu Czarnym w pobliżu bułgarskiego wybrzeża. Według oficjalnych doniesień jeden ze statków został uszkodzony, a drugi – według informacji przekazanych przez premiera Rumena Radeva – zatonął.

Reklama

Główny potwierdzony incydent dotyczył maltańskiego frachtowca Chelsea 3. Jednostka była w drodze z tureckiego portu Giresun do Giurgiulesti w Mołdawii. Statek jest własnością i pod zarządem ukraińskich firm (Black Sea Shipping Management z Odessy). Około 1:30–2:00 czasu lokalnego jednostkę zaatakowały trzy drony powietrzne, które uderzyły w pokład i burtę. Statek pozostał na wodzie, choć z lekkim przechyłem. Załoga licząca 15 osób – siedmiu obywateli Ukrainy i ośmiu obywateli Azerbejdżanu – została w pełni ewakuowana przez jednostki bułgarskiej Straży Granicznej i przetransportowana do Warny.

Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa przy Radzie Ministrów premier Rumen Radev poinformował o drugim zdarzeniu. Kolejna jednostka została trafiona około 17 mil morskich na wschód od miejscowości Krapets (północno-wschodnia Bułgaria). Według dostępnych na ten moment danych statek zatonął. Z załogi uratowano przynajmniej jedną osobę. Szczegóły dotyczące nazwy jednostki, bandery, ładunku i pełnego stanu załogi nie zostały jeszcze oficjalnie podane.

Do podobnego ataku doszło 6 października, kiedy to dwa statki handlowe zostały trafione przez drony w bułgarskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Morzu Czarnym.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama