MAKS-2017: Białoruś kupuje rosyjskie radary

30 lipca 2017, 10:34
Białoruski radar trójwspółrzędny „Wostok-3D VHF”. Fot. www.kbradar.by
Reklama

Białoruskie ministerstwo obrony zawarło umowę z rosyjskim koncernem zbrojeniowym Almaz-Antej na dostawę stacji radiolokacyjnych, które mają być wykorzystywane w zintegrowanym systemie obrony powietrznej Białorusi. Sprawa jest na razie ukrywana również dlatego, że kontrakt uderza bezpośrednio w białoruski przemysł radiolokacyjny.

Umowa na dostawę radarów została podpisana w czasie moskiewskiego salonu lotniczego MAKS-2017. Koncern Ałaz Antej zaprezentował na nim ponad 150 produktów i technologii – w tym związanych ze sprzętem radiolokacyjnym. W Moskwie były wystawione m.in. radary dalekiego zasięgu: „Nebo-SVU", „Sky-YE”, „Caste-2Е2” i „Fara-VR”.

Jak na razie nie wiadomo, co konkretnie zakupili Białorusini. O zwartej umowie nie ma bowiem nawet wzmianki na oficjalnej stronie internetowej białoruskiego ministerstwa obrony. Przyczyną zaistniałej sytuacji może być sprzeczność interesów - umowa uderza w białoruski przemysł radiolokacyjny (np. firmę KB Radar z Mińska), który jest w stanie samodzielnie dostarczać radary, pod warunkiem, że ktoś będzie tym zainteresowany.

Przykładem takiego rodzimego urządzenia jest m.in radar dalekiego zasięgu „Wostok”, pracujący w paśmie VHF. Przyjęty w tym systemie sposób działania ogranicza co prawda rozróżnialność, ale jednocześnie zwiększa odporność na zakłócenia atmosferyczne i jest skuteczniejszy w wykrywaniu statków powietrznych bazujących na technologii stealth.

Odpowiednio sfinansowane prace badawcze i zakup technologii bez problemu pozwoliłby białoruskiemu przemysłowi samodzielnie zabezpieczać potrzeby sił zbrojnych Białorusi, wliczając w to dostarczenie trójwspółrzędnych stacji radiolokacyjnych. Wszystko wskazuje jednak na to, że główne radary w białoruskich sił zbrojnych będą pochodziły z Federacji Rosyjskiej.

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
andys
środa, 25 września 2019, 12:34

"Wszystko wskazuje jednak na to, że główne radary w białoruskich sił zbrojnych będą pochodziły z Federacji Rosyjskiej." Nic dziwnego. Zajrzyjcie do ksiazki Z.Czekały Parada radarów i stwierdzicie, że istnieje dużo typów radarów, realizujacych specjalistyczne zadania i że samowystarczalne w tej dziedzinie kraje to jedynie USA, Rosja i pewnie Chiny oraz UE.

Gdyby wiadomość brzmiała tak:
niedziela, 30 lipca 2017, 18:41

W trakcie wizyty białoruskiego szefa MON w Moskwie podpisano nową umowę o współpracy. Strona rosyjska zobowiązała się do zainstalowania w zachodnich i północnych obwodach, najnowszych radarów 3D o dużym zasięgu. Cena udostępnienia białoruskich baz na razie nie jest znana. Nieoficjalnie mówi się o znacznych upustach na dostawy ropy dla tutejszych rafinerii. Aktualnie trwa weryfikacja możliwości strony białoruskiej w związku z zakupem pocisków samosterujących przez siły zbrojne Polski.

dfg
poniedziałek, 31 lipca 2017, 10:36

No kupują i co z tego? My do "Wisły" kupujemy amerykański radar, którego jeszcze nie ma. Tyle, że takiego radaru nasze firmy nie są w stanie zbudować, więc nie ma sensu gorszego naszego kupować. Pytanie brzmi czy białoruskie firmy potrafią zbudować radar lepszy lub przynajmniej dorównujący rosyjskiemu? Jeśli nie, to dyskusja jest bezprzedmiotowa.

paka49
środa, 2 sierpnia 2017, 11:44

=>Rafal Pytanie bylo: czy bialoruskie firmy ...

Rafał
wtorek, 1 sierpnia 2017, 09:38

Radar dorównujący rosyjskiemu? Odpowiedź brzmi "tak", polskie firmy są w stanie wyprodukować taki radar. Mowa tutaj np o RLS AMBER-1800. Więcej danych na stronie altimus-tech.pl. Po co kupować od innych, jak można wspierać rodzime firmy.

dim
poniedziałek, 31 lipca 2017, 16:43

Jednak rozwijałbym także radar polski, niezależnie od zakupów w USA. W tylu sprawach zlikwidowano dawniej możliwości polskiego przemysłu obronnego, że chyba pora na większą ostrożność ? mniejszą łatwowierność ? naiwność ?

dimitris
niedziela, 30 lipca 2017, 12:55

Ale podejrzewam, to nie tylko Białoruś ma w naszym regionie problem stawania się na wpół kolonią mocarstwa. To jest problem każdego realatywnie małego/średniego kraju. WŁADZY TRZEBA PATRZEĆ NA RĘCE, WŁADZĘ TRZEBA KONTROLOWAĆ, WŁADZĘ RZĄDZĄCĄ NIEPRAWIDŁOWO NALEŻY ODWOŁYWAĆ. Jak działo się to w demokracji ateńskiej. Tam na arogancję wobec wyborców, czy obywateli-żołnierzy miejsca nie było. A może ostracyzm ? Może to wcale nie było takie złe, jak system obecny ?

paka49
środa, 2 sierpnia 2017, 13:18

a Polska to czym jest? Berlin/Bruksela decyduja czy mozemy sprzedawac oscypki, golonke i zakrzywione banany. Tego nawet w Rosji nie ma... Teraz sprowadzamy skroplony gaz z Kataru i USA. Cudownie. Taki "gazowiec" plynie PUSTY "do domu", a gaz trzeba skroplic i "utrzymac skroplony" co kosztuje, a potem regazowac...co tez nie jest za darmo, a do tego wszystko to jest cholernie i to bardzo, niebezpieczne.

anakonda
niedziela, 30 lipca 2017, 12:07

Polacy powinni zamówic wiecej Liwców !!!

Jemioł
poniedziałek, 31 lipca 2017, 10:30

Wez przestań już z "więcej tego, czy tamtego". Poszczególne komponenty wojsk powinny się uzupełniać i współdziałać ze sobą. Stawianie na jeden rodzaj sił zbrojnych, jeden rodzaj broni, czy niepotrzebne wyolbrzymianie jego stanu, to głupota. Cała armia ma stanowić monolit obronny, który musi być równomiernie rozbudowywany.

Władek
niedziela, 30 lipca 2017, 11:26

Czyżby zabezpieczenie integralności technicznej z armią FR? Taka mała wasalizacja i sygnał, że samodzielność armii białoruskiej to fikcja.

andys
środa, 25 września 2019, 12:40

W radiolokacji decyduje obecnie oprogramowanie (szeroko rozumiana obróbka sygnałów) . Zajrzyj na strone wspomnianej w notce firmy KB Radar i przekonasz sie, że Białorusini bardzo poważnie traktuja te tematy , jak i zagadnienia wojny elektronicznej.

Tweets Defence24