- WIADOMOŚCI
Waszyngton: Obie partie chcą rewizji relacji z Izraelem
Autor. The White House/Creative Commons Attribution 3.0.
Część Demokratów i Republikanów łączy chęć zmiany stosunków USA z Izraelem – poinformował „Washington Post”. Coraz więcej osób po obu stronach sceny politycznej zgadza się w kwestii zakończenia bezwarunkowego amerykańskiego poparcia dla tego kraju.
Jak podkreślił dziennik, postulat ten łączy republikańskiego wiceprezydenta J.D. Vance’a i Abdula El-Sayeda, reprezentującego lewe skrzydło Partii Demokratycznej, który zdobył mandat do Senatu we wtorkowych wyborach do Kongresu. Również niektórzy inni demokratyczni kandydaci zdobyli mandaty senatorskie m.in. dzięki krytykowaniu wojen prowadzonych przez izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu oraz obietnicy wstrzymania sprzedaży broni Izraelowi.
Część przedstawicieli obozu politycznego Donalda Trumpa również szybko zaczęła wskazywać na politykę wobec Izraela jako jedną z przyczyn spadku jego popularności i pogarszających się notowań. Niektórzy stratedzy polityczni w obu partiach zauważają, że wyborcy dwukrotnie – w 2024 i 2026 roku – dotkliwie ukarali przy urnach przywódców: byłą wiceprezydent Kamalę Harris, a obecnie prezydenta Donalda Trumpa, którzy zbyt mocno opowiadali się po stronie premiera Netanjahu i prowadzonej przez niego polityki.
W środę Vance oświadczył, że Republikanie przegrali wybory z powodu wojny z Iranem. Dodał, że część wyborców wróciłaby do elektoratu republikańskiego, gdyby partia zakończyła ten konflikt, zajęła się kosztami życia i inflacją, wróciła do założeń „America First” oraz zmieniła stosunki USA z Izraelem.
„Washington Post” napisał, że tak ostrej krytyki ze strony czołowych Republikanów pod adresem Izraela nie było od 1991 roku. Jak podkreślił dziennik, ostatnie 30 lat to okres, w którym bezwarunkowe poparcie dla Izraela stało się niemal obowiązkowym elementem polityki głównego nurtu w USA w obu partiach.
We wtorek, w dniu wyborów do Kongresu w połowie kadencji prezydenta, Trump powiedział, że zawarł porozumienie z Izraelem o zakończeniu wojskowej pomocy finansowej dla tego kraju wraz z końcem roku. Oświadczył, że Izrael nie potrzebuje tej pomocy i zdecydował się na to, aby odebrać argumenty przeciwnikom sojuszu USA z Izraelem.


