- WIADOMOŚCI
MSZ Ukrainy ocenia stosunki z Polską. Resort jest bardzo zaniepokojony
Autor. Envato
We wtorek 8 września, rzecznik prasowy ukraińskiego MSZ, Heorhij Tychyj, skomentował kwestie relacji z Polską. Wyraził zaniepokojenie wobec zaobserwowanych przez siebie rosnących nastrojów antyukraińskich w polskim społeczeństwie.
MSZ Ukrainy prosiło o reakcję
We wtorek, 8 września, w trakcie briefingu prasowego ukraińskiego MSZ, rzecznik Heorhij Tychyj odniósł się do kwestii relacji polsko-ukraińskich. W jego ocenie, nastroje antyukraińskie w Polsce rosną.
„Kwestię tę poruszałem już wcześniej, na początku roku, a nawet pod koniec ubiegłego roku, w rozmowach z ministrem Sybihą oraz wicepremierem i ministrem Sikorskim, prosząc o odpowiednią reakcję na takie przypadki” – zdradził Tychyj, równocześnie wyrażając radość z powodu przychylnego przyjęcia tej prośby przez ministra Radosława Sikorskiego.
Heorhij Tychyj: Policja reaguje prawidłowo
Kontynuując wypowiedź, Heorhij Tychyj zauważył, że liczba antyukraińskich incydentów – w tym przypadków fizycznej agresji – rośnie. Wyraził jednak też zadowolenie z reakcji polskich władz na przemoc wobec obywateli Ukrainy, którą to reakcję odbiera jako skuteczną.
„Z jednej strony liczba incydentów rośnie, co jest bardzo złe, a z drugiej strony widzimy, że polska policja wciąż reaguje prawidłowo i właściwie, tak jak powinno być w przypadkach wrogości na tle narodowościowym” – oznajmił Heorhij Tychyj.
Niektórzy politycy winni
Według rzecznika ukraińskiego MSZ, winę za rosnące nastroje antyukraińskie ponosi retoryka niektórych polskich partii politycznych. W ocenie Tychyja, istnieją na polskiej scenie politycznej organizacje, które antyukraińską retorykę wykorzystują do budowania kapitału politycznego. Nie wskazał jednak ani żadnych ugrupowań, ani nazwisk.
„Obecnie kraje znajdują się w takiej dynamice, w której chcielibyśmy naprawiać te stosunki i zmniejszać zbędne napięcia, których z pewnością nikt nie potrzebuje, z wyjątkiem tych, którzy siedzą w Moskwie” – kontynuował Tychyj, podkreślając przy tym, że w ocenie Kijowa najbardziej krytyczny moment w stosunkach polsko-ukraińskich już minął.

