- WIADOMOŚCI
Huti przyznali się do ostrzału siedziby rządu Jemenu
Autor. enry Ridgwell (VOA)/ Public Domain/commons.wikimedia.org
Co najmniej dwie osoby zginęły, a około 10–16 odniosło obrażenia w eksplozjach w pobliżu pałacu al-Maashiq w Adenie – siedziby uznawanego na arenie międzynarodowej rządu Jemenu. Do ostrzału przyznali się wspierani przez Iran rebelianci Huti.
Eksplozje były wynikiem ataku przy użyciu pocisków balistycznych i dronów. Agencja SABA (związana z rządem) potwierdziła użycie rakiet i bezzałogowców. Minister informacji podał, że w kompleks pałacowy uderzyło pięć pocisków. Według ministra zdrowia zginęło pięć osób, a 16 zostało rannych – wśród ofiar byli zarówno funkcjonariusze ochrony, jak i pracownicy cywilni. Wcześniejsze doniesienia mówiły o co najmniej dwóch zabitych ochroniarzach.
Podczas ostrzału w pałacu obecny był premier Szaja Mohsen Zindani oraz ministrowie. AFP i rządowe źródła potwierdziły, że szef rządu „w żaden sposób nie ucierpiał”. Premier potępił atak jako „tchórzliwy” i kontynuację „przestępczego zachowania” Huti, zapowiadając dalsze działania zbrojne. Huti twierdzili, że celem była „siedziba operacji wojskowych saudyjskiego wroga w Adenie”.
Tego samego dnia Huti atakowali również Arabię Saudyjską. Koalicja pod przewodnictwem Rijadu poinformowała o zestrzeleniu pocisku manewrującego nad prowincją Medyna, zniszczeniu drona nad kluczowym regionem wydobycia ropy naftowej oraz przechwyceniu bezzałogowca w pobliżu ważnej bazy lotniczej. Huti zaprzeczyli części zarzutów, zwłaszcza dotyczących Medyny, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami o nieatakowaniu świętych miast Mekki i Medyny. Saudyjskie władze wskazują na eskalację i wsparcie Iranu dla Huti w pozyskiwaniu zaawansowanej broni.

