- WIADOMOŚCI
Co zrobią, gdy Rosja zaatakuje Polskę lub kraje bałtyckie? Premier Czech podał konkretne działanie
Autor. Jan Beránek / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0
We wtorek, 29 września, po spotkaniu z prezydentem Czech Petrem Pavlem, premier Andrej Babiš udzielił wywiadu czeskiemu portalowi Denik. W trakcie rozmowy zdradził, co Czechy zrobiłyby w sytuacji, w której Rosja zaatakowałaby Polskę lub kraje bałtyckie.
Czechy wyślą pomoc krajom bałtyckim
We wtorek, 29 września, Andrej Babiš udzielił wywiadu czeskiemu portalowi Denik. Premier Czech został zapytany przede wszystkim o to, w jaki sposób jego kraj zareagowałby na sytuację, w której Rosja zaatakowałaby państwa bałtyckie.
„Rozmawialiśmy bardzo konkretnie i oczywiście, gdyby, nie daj Boże, doszło do tego, że Rosja zaatakowałaby któreś z państw bałtyckich, to zgodnie z artykułem 5 musimy wysłać dwie nasze brygady zmechanizowane z Prostějova i Tábora” – powiedział czeski premier.
Dwie brygady zmechanizowane to orientacyjnie 6 do 10 tysięcy ludzi – nie tylko żołnierzy frontowych, ale też personelu wsparcia i zaplecza logistycznego. Wysłanie tych dwóch brygad Andrej Babiš łączy z pomocą dla krajów bałtyckich, ale jak dodaje później, w ramach art. 5 NATO, Czechy pomogą również Polsce.
Polsce Czesi też pomogą
Premier Czech stwierdził, że co prawda jego kraj nie jest aktualnie zagrożony atakami dronów, ale dostrzegł takie zagrożenie w przypadku Polski. Zapewnił, że Czechy wyślą wsparcie również Polsce – choć nie wyjawił, jaki wymiar będzie ono miało.
„Gdyby coś się wydarzyło, to oczywiście w ramach artykułu 5 pomożemy Polsce” – zakomunikował premier Czech.
Krótko, acz wymownie odniósł się także do słów premiera sąsiedniej Słowacji, Roberta Ficy, który 17 września zanegował sens członkostwa swojego kraju w NATO, mówiąc: „Nie życzę sobie, aby Słowacja była częścią jakiegoś konfliktu zbrojnego z powodu jakiegoś artykułu 5.”
„My, jako Republika Czeska, oczywiście będziemy respektować artykuł 5. Premiera Ficy komentować nie będę” – skwitował krótko Babiš.


