Strona główna

Amerykańska „Kontrparada Zwycięstwa” na Morzu Czarnym

Amerykański okręt desantowy USS „Oak Hill” podczas przejścia Cieśniny Ormuz 3 kwietia 2020 r. Fot. Andrew Waters/US Navy
Amerykański okręt desantowy USS „Oak Hill” podczas przejścia Cieśniny Ormuz 3 kwietia 2020 r. Fot. Andrew Waters/US Navy

Do przebywającego na Morzu Czarnym amerykańskiego niszczyciela rakietowego USS „Porter” już niedługo dołączy duży okręt desantowy USS „Oak Hill”. Zespół ten będzie działał pod bokiem Rosjan i to dokładnie w tym czasie, gdy w całej Rosji są przygotowywane i mają zostać przeprowadzone Parady Zwycięstwa.

Amerykańskie dowództwo VI Floty w Neapolu poinformowało, że na Morze Czarne płynie duży okręt desantowy USS „Oak Hill”. Zgodnie z krótkim komunikatem, jednostka ta ma dołączyć do działającego na tamtym akwenie od 17 czerwca br. niszczyciela rakietowego typu Arleigh Burke USS „Porter”. Stworzony w ten sposób, doraźny zespół okrętowy ma realizować na Morzu Czarnym głównie zadania patrolowe.

USS „Oak Hill” jest to jeden z czterech amerykańskich okrętów desantowych-doków typu Harpers Ferry, zaliczanych do klasy LSC (Landing Ship Dock). Nie jest to jednostka nowa, ponieważ została wprowadzona do służby 1996 roku. Jednak ze względu na swoją wyporność (około 16000 ton) i długość (185,8 m) i tak jest większa oraz nowocześniejsza od jakiegokolwiek innego, rosyjskiego okrętu desantowego.

image
Amerykański niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke USS „Porter” podczas działań na Morzu Śródziemnym – zdjęcie z 21 kwietna 2020 r. Fot. Tegan Church/US Navy

Dodatkowo należy wziąć pod uwagę, że w tym roku na Morzu Czarnym będzie to dopiero czwarta wizyta amerykańskiego okrętu. Wcześniej działały one jednak pojedynczo - głównie z powodu realizowanych na tamtym akwenie manewrów morskich (z udziałem przede wszystkim okrętów rumuńskich, bułgarskich i tureckich).

Teraz jednak, blisko południowych granic Rosji, mają działać „aż” dwie amerykańskie jednostki pływające, co może wzbudzić protesty wrażliwych na tym punkcie Rosjan. Dodatkowo okręty US Navy zaczną działania patrolowe na Morzu Czarnym dokładnie w momencie, gdy w całej Federacji Rosyjskiej – w tym na zagrabionym od Ukrainy Krymie, mają zostać przeprowadzone Parady Zwycięstwa, przesunięte z powodu pandemii koronawirusa, decyzją Prezydenta Władimira Putina na 24 czerwca br.

Można to uznać oczywiście za przypadek, ale porównanie amerykańskich i rosyjskich okrętów nawodnych w tym przypadku ewidentnie przypada na korzyść Amerykanów, którzy mają więcej do pokazania. Tym bardziej, że niszczyciel USS „Porter” na co dzień stacjonuje w hiszpańskie bazie Rota, stanowiąc element europejskiej i amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Takiej zdolności nie ma żaden rosyjski okręt.

„Działania Oak Hill u boku Portera na Morzu Czarnym stanowią dla nas kolejną szansę na zwiększenie bezpieczeństwa morskiego i zwiększenie interoperacyjności na morzu z partnerami regionalnymi… „Przybycie Oak Hill mającego zdolność do szybkiego przerzutu sił z okrętu na brzeg wprowadziło na Morze Czarne dynamiczną zdolność do reagowania na sytuacje kryzysowe na morzu, dając dodatkowe możliwości dowódcy 6. Floty USA w naszych nieustających staraniach o wzmocnienie bezpieczeństwa stabilność w regionie.”

Komandor Lance Lesher - komodor grupy amfibijnej Bataan ARG, do której należy okręt USS „Oak Hill”

 

Komentarze