Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

28 robotów do szturmu? Rosjanie o rekordowej akcji Ukraińców

Bezzałogowa platforma gąsienicowa THeMIS podczas ćwiczeń w Szwecji.
Bezzałogowa platforma gąsienicowa THeMIS podczas ćwiczeń w Szwecji.
Autor. FMV - Försvarets materielverk

Ukraińskie wojsko miało wysłać do ataku pod Łymanem 28 robotów naziemnych z granatnikami lub ładunkami wybuchowymi. Liczba pojazdów i wynik starcia pozostają niepotwierdzone.

Reklama

Nagranie rozpowszechniał już 1 listopada prorosyjski bloger Jurij Podolaka, który przypisał je rosyjskiej 3. Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych. 5 listopada kanał „Wojennyj Oswiedomitiel” opublikował materiał wraz z opisem uzbrojenia robotów. Według jego relacji maszyny ukraińskiego 3. Korpusu Armijnego miały zaatakować pozycje rosyjskiej 20. Armii Ogólnowojskowej. Ukraiński serwis „Wczasno”, powołując się na rosyjskie materiały, datuje starcie na 28 października 2026 r.

Według rosyjskiego kanału 18 pojazdów miało po dwa szwedzkie jednorazowe granatniki AT4 kalibru 84 mm. Na dwóch kolejnych miały znajdować się amerykańskie automatyczne granatniki Mk 19 kalibru 40 mm, zasilane z taśmy. Osiem pozostałych platform miało przenosić ładunki wybuchowe przeznaczone do detonacji wraz z pojazdem.

„Wojennyj Oswiedomitiel” twierdzi, że rosyjskie rozpoznanie wykryło pojazdy, a atak odparto przy użyciu dronów FPV i bezzałogowców zrzucających amunicję. Analitycy Conflict Intelligence Team wiążą nagranie z kierunkiem łymańskim na podstawie wzmianki o rosyjskiej dywizji, a doniesienia o zniszczeniu 28 robotów przytaczają za źródłami prorosyjskimi. Do 6 listopada w publicznych komunikatach ukraińskiego dowództwa brakowało potwierdzenia tej konkretnej akcji. Otwarte pozostają także pytania o dokładne miejsce starcia oraz udział ukraińskiej piechoty i dronów lotniczych.

Reklama

We wrześniu 3. Korpus Armijny opisał wykorzystanie robotów naziemnych podczas operacji „Vivaldi” na tym samym kierunku. Kompania NC13 z 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej użyła pojazdów uzbrojonych w pary granatników Bullspike. Według korpusu operatorzy ostrzeliwali nimi rosyjskie stanowiska, po czym doprowadzali do detonacji robotów w umocnieniach. W innym epizodzie ciężkie bezzałogowce przeniosły roboty na rosyjskie tyły. Korpus opisywał również użycie środków walki radioelektronicznej do ograniczania aktywności rosyjskich dronów podczas natarcia.

Co ciekawe 14 października korpus ogłosił zakończenie czwartego, ostatniego etapu operacji „Vivaldi”. Według gen. bryg. Andrija Biłeckiego w trakcie całej operacji Ukraińcy odzyskali 277 km kw. terytorium. Data przypisywana najnowszemu nagraniu wypada więc dwa tygodnie po ogłoszeniu zakończenia operacji

Od zaopatrzenia do zadań szturmowych

Roboty naziemne pracują na znacznie większą skalę w logistyce. Dowóz amunicji i zaopatrzenia oraz ewakuacja rannych to zadania, w których mogą ograniczyć liczbę przejazdów żołnierzy pod ostrzałem. Według danych opublikowanych 19 października przez ukraińskie Ministerstwo Obrony, od rozpoczęcia wdrażania modułu Mission Control w systemie DELTA zarejestrowano blisko 168 tys. misji logistycznych z użyciem robotów naziemnych.

Reklama

Jeśli potwierdzi się liczba 28 maszyn, będzie to jedna z największych publicznie opisanych prób użycia robotów naziemnych w szturmie. Użycie kilkudziesięciu maszyn w jednej akcji zwiększa wymagania wobec łączności i koordynacji. Operator robota widzi teren z nisko umieszczonej kamery, a dron rozpoznawczy pozwala ocenić sytuację z góry. Zespół musi przy tym utrzymać kontrolę nad pojazdami mimo zakłóceń i zagrożenia ze strony wrogich bezzałogowców.

Reklama
Może cię zainteresować
Polecane
Wojna na Ukrainie
Popularne
Zobacz także
Reklama