Błaszczak: Wojska OT muszą być utrzymane w niezmienionej formie

18 czerwca 2020, 08:22
Zrzut ekranu 2020-06-18 o 10.21.04
Fot. MON via Twitter
Reklama

Wojska Obrony Terytorialnej muszą być utrzymane w niezmienionej formie, muszą się rozwijać; żołnierze muszą się szkolić, a kolejne brygady zyskiwać operacyjność - powiedział PAP szef MON Mariusz Błaszczak. Zapowiedział, że jego celem jest wyposażenie WOT w nowoczesny sprzęt i dbanie o ich spokojny byt.

Szef MON wskazał, że WOT stanowią szczególny rodzaj Sił Zbrojnych RP. "Piąty, najmłodszy, ochotniczy – a przy tym ściśle związany z lokalnymi +małymi ojczyznami+" - zauważył. "Taki był sens ich powołania i z taką misją konfrontują się dzisiaj podczas walki z epidemią" - podkreślał.

Minister ocenił, że wsparcie, jakie niosą w czasie pandemii żołnierze robi wrażenie i całkowicie potwierdza potrzebę powołania WOT. "To pomoc udzielona setkom szpitali, DPS-ów, placówek oświatowych oraz organizacji społecznych. To również codzienne dostarczanie żywności i materiałów sanitarnych tysiącom kombatantów, rodzinom medyków oraz osobom potrzebującym" - argumentował.

Zdaniem ministra Błaszczaka, skala zaangażowania żołnierzy WOT tym bardziej robi wrażenie, że są to ochotnicy, najczęściej mający zobowiązania zawodowe i rodzinne. "Mimo to byli wszędzie tam, gdzie ich potrzebowaliśmy. Wypełnili tym samym w 100 procentach swoje motto - zawsze gotowi, zawsze blisko" - podkreślił. "Decydującym był w tym etos żołnierza, silne poczucie misji i obowiązku" - dodał.

Szef MON ocenił, że efekty działań WOT w walce z pandemią świadczą o potrzebie i konieczności funkcjonowania tego rodzaju sił zbrojnych, dlatego - zaznaczył - zamysł ich budowy i przyjęte metody szkolenia żołnierzy muszą pozostać niezakłócone.

We wtorek minister Błaszczak odniósł się do słów kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego z jego kampanii. "Który R. Trzaskowski jest prawdziwy? Ten, który w interpelacji nazywa WOT amatorami, czy ten który dziś twierdzi, że WOT wzmacnia bezpieczeństwo? O wiarygodności R. Trzaskowskiego świadczą jego niespełnione obietnice w Warszawie. Jego wybór to prosta droga do likwidacji WOT" - napisał we wtorek na Twitterze minister obrony.

Szef MON zamieścił też fragment interpelacji poselskiej złożonej w listopadzie 2016 r. przez grupę posłów PO, w tym Rafała Trzaskowskiego, do ministra obrony narodowej w sprawie Wojsk Obrony Terytorialnej. "Z powyższych informacji rodzi się obraz znacznego ograniczenia funduszy na profesjonalną armię i jej modernizację w celu stworzenia armii składających się z amatorów niekoniecznie zdolnych do służby wojskowej ze względu na stan zdrowia, którzy po przejściu kursów e-lerningowych będą bronić naszych granic" - można przeczytać w przytoczonej przez Błaszczaka interpelacji.

Trzaskowski podczas wtorkowego spotkania wyborczego z mieszkańcami Radomia obiecywał, że kwestie bezpieczeństwa zostaną wyłączone poza spór polityczny. "Nie można upolitycznić bezpieczeństwa ani wojska, obiecuje, że przeprowadzę audyt bezpieczeństwa narodowego, tak żebyśmy dowiedzieli się dokładnie jak wygląda sytuacja, że będziemy wzmacniali naszą obecność w Sojuszu Północnoatlantyckim, że znajdziemy na to pieniądze, że Wojska Obrony Terytorialnej zostaną utrzymane" - powiedział polityk.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 45
Reklama
Piotr ze Szwecji
piątek, 19 czerwca 2020, 09:35

WOT efektywnie wypełnia dziurę ziejącą pomiędzy OC a WP. Wiele krajów posiada wojsko wyłącznie w formie WOT, a niektóre kraje jak Szwajcaria wręcz bazują swoje całe bezpieczeństwo narodowe od ponad 200 lat na masowym WOT z bardzo dobrym efektem międzynarodowym. Przykłady z życia według mnie lepiej przemawiają do rozumu, niż pustosłowie lewackich propagandzistów całego przekroju Rewolucji Francuskiej od nacjonalistów przez liberałów po socjalistów. ----- Oskarżenia zdrajców i sprzedawczyków na cudzoziemskim postronku, że WOT jest politycznym wojskiem, bo przystępują do niego niemal wyłącznie sami polscy patrioci, jest oczywiście politycznym kłamstwem. ----- W Polsce od zawsze żyło wielu fascynatów militariów, wojskowości i historii Polski, którzy zdecydowanie mają powołanie do wiązania życia w cywilu ze swoim paramilitarnym hobby. Dlaczego więc ci Polacy po lesie mają biegać z wiatrówkami w mundurach z epoki napoleońskiej? Niestety wielu po prostu złych i nieudacznych polskich generałów widzi w WOT jakiś zasób kadr do wypełniania kadrowych dziur w ich niepopularnych zawodowych jednostkach wojskowych jadących nadal na nieludzkich sowieckich taktykach prowadzenia walki i na sowieckiej organizacji jednostek wojskowych z niewielkim stopniem przeżywalności na polu nowoczesnej bitwy. Nie mogą pewnie rozumem objąć jak nowocześnie zorganizowany jest WOT na najlepszych światowych wzorcach. Ich tak przecież na akademi w Moskwie nie uczono. Aby tym generałom dokopać, to jeszcze przed ukraińskim przewrotem forsowali rozbrojenie dywizji WP na wyłącznie same gołe (nawet nie samodzielne) i mało efektywne w boju pojedyncze brygady. Osobiście tym generałom z tym ich sowieckim know-how wojskowym, straż magazynu bym nie powierzył, już o zarządzaniu zasobami ludzkimi nie mówiąc.

Kazik :)
czwartek, 18 czerwca 2020, 19:38

OSP to my już mamy!! Chłopaki z OSP niezgorzej by zabezpieczyli lądowisko niż WOT. Więc WOT- po co mit to, jak to nie armia a zarządzanie kryzysowe? Nie kumam tego Covida-19!!!!

Gnom
czwartek, 18 czerwca 2020, 22:56

OSP kontroluje PSL a PiS stale walczy z nimi o wieś. WOT to świetna okazja do kupienia sobie wsi i odebrania ludzi z OSP. A zdolności bojowe to problem drugorzędny, przy całym szacunku dla ludzi tworzących WOT.

marian
piątek, 19 czerwca 2020, 10:37

Każde OSP, to osobna "firma". W mojej wsi są tam sympatycy różnych partii.

Zatroskany
czwartek, 18 czerwca 2020, 17:20

Pandemia jako argumentacja powołania i wyposażania WOT w nowy sprzęt. Ręce opadają. WOT miał być głównie do walki, czytaj partyzantki. Absolutnie nic nie mam do ludzi służących w WOT bo to w dużej części pasjonaci. Ale w tej formie to formacja szkodliwa, powstająca kosztem modernizacji wojsk operacyjnych która powinna po ataku Rosji na Ukrainę być priorytetem. Jak pisałem, Polska jest jedynym cywilizowym krajem gdzie formacja pomocnicza jest wyposażana w lepszy sprzęt niż wojska operacyjne i jest poza kontrolą sztabu geralnego WP.

marian
czwartek, 18 czerwca 2020, 18:25

Rozumiem, że wot ma lepsze czołgi, bewupy, armatohaubice, i dostaną F-35. Jeżeli już można porównywać sprzętowo WOT, to tylko do czegoś co przypomina lekką piechotę, czyli do wojsk powietrznodesantowych. Co zatem mają od nich lepszego?

Ivan_pl
czwartek, 18 czerwca 2020, 20:13

Już wymieniam: 1) pojazdy (nowe Jelcze lub renault, mnóstwo busów i samochodów osobowych dla dowódców, quady, motocykle) 2. Są wyposażeni w bezzałogowce 3. Ilość nowego wyposażenia indywidualnego jest zdecydowanie większa niż w BPD ( celowników holograficznych, kamizelek kuloodpornych, itp) 4. Jeżeli zostaną zrealizowane zakupy sprzętu który jest deklarowany dla WOT to będą mieli jeszcze lepszy niż formacje powietrznodesantowe.

marian
czwartek, 18 czerwca 2020, 22:40

Jakoś jeździłem w nowych Jelczach w operacyjnych. A że operacyjne są częściowo skadrowane, to i sprzęt częściowo musi być w przechowywaniu, co powoduje, że wszystko nowe być nie może. (kiedyś trzeba te samochody z magazynów dojechać) Ile tych quadów, motocykli, bezzałogowców jest w WOT? Pokazówka, a nie jakaś realna siła. Optyka? Też widziałem w operacyjnych, tylko, że zapakowane w skrzyniach w magazynie broni. Z tego co piszą wotowcy, to u nich też zazwyczaj tylko na "defilady" wydają.

db+
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 13:11

Na podstawie obserwacji własnych mogę Cię zapewnić, że wmoim Stałym Rejonie Odpowiedzialności WOT porusza się wyłącznie nowiutkimi Jelczami (tablice UG ...) a wojska operacyjne cisną na Starach. Stary maja tą przewagę, że nie trzeba ich maskować. Wytwarzają takie chmury spalin, że są niewidoczne dla przeciwnika. I doskonale w tychże spalinach maskują się termicznie. A podczas dni otwartych koszar dla kandydatów do WOT kadra (...) Batalionu Lekkiej Piechoty chwali się, że ma taki sprzęt którego koledzy z WO (ten sam kompleks koszarowy) w życiu nie będą mieli. A nie jest to jednostka tyłowa. Samo życie. A mimo to chętnych do WOT coraz mniej, niestety...

marian
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 19:45

Potwierdza to tylko co pisałem. Operacyjne muszą zajeżdżać sprzęt przeznaczony dla mobilizowanego wojska. I w tym systemie zawsze będą te 20 lat do tyłu ze sprzętem. Gorzej jak będą jeszcze musieli dojeżdżać sprzęt po wotowcach, a na to się raczej zanosi :(

Ivan_pl
sobota, 20 czerwca 2020, 00:02

To ja ci powiem że doskonale znam sytuację i w WOT i w BPD więc uwierz mi że BPD pod względem sprzętu stoi gorzej. W BPD sprzęt jest używany, nie leży w magazynie bo szef nie wyda. Tylko jak nie ma co wydawać nowego to o czym my mówimy. Pojazdy również. Bataliony powdes mają Stary 30 letnie gdzie intensywnie je eksploatują, honkery 13 letnie które również się sypią i żadnego bsp to o czym my mówimy. W WOT mają ten sprzęt tylko nie raz żołnierze którzy są na rotacji nie potrafią go używać.

marian
sobota, 20 czerwca 2020, 13:16

No ale czym winny jest WOT, że macie stary sprzęt, lub go nie macie. Cztery lata temu mieliście nowy sprzęt? Przypuszczam że nie, a WOTu wtedy nie było. Jeżeli dowódcy w operacyjnych potrafią jedynie ubolewać, że żołnierze nie mają czym walczyć, to jest wina WOTu ? W razie wojny i tak WOT Wam ten sprzęt przekaże, nie martwcie się.

db+
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 13:17

WOT nie jest winien. Winni są politycy obecnej władzy, którzy ten WOT ewidentnie faworyzują. Wszak to oni stworzyli odrębny, szybki system pozyskiwania sprzętu dla WOT pozostawiając WO w starych schematach dialogów technicznych, zapytań, PP i tak dalej. Wszak mija 5 lat od początku dobrej zmiany. I co? Niewiele.

wert
czwartek, 18 czerwca 2020, 21:20

Nie darmo Kukuła dowodzi. Gość wie o co kaman. Przeszedł Lubliniec od zwykłego operatora do dowódcy tej jednostki. Wie co robi i póki nie rozwinie/wyszkoli/okrzepnie POlitykierzy ze SG niech się trzymają z daleka. Będą gotowi, wejdą w struktury, na razie mają zbyt dużo nawiedzonych wrogów

Kazik :)
czwartek, 18 czerwca 2020, 21:50

Wyszkoli w czym w zarządzaniu kryzysowym bo bojówka daleko w magazynach leży. O czym ty człowieku piszesz? Wstąp do WOT to zobaczysz.

wert
piątek, 19 czerwca 2020, 15:04

No właśnie wstąp zobacz

Kazik :)
piątek, 19 czerwca 2020, 16:05

No to przeczytaj poniżej dodam - do tego 58 dni pełnienia służby rotacyjne w tym tzw. 8 i poligon dwutygodniowy Drawsko Pm. Zrezygnowałem na tzw. drugim roku-specjalista bo stan zdrowia mnie wyeliminował ale już jest OK i mogę wrócić do służby. A co do służby to mam kolegów którzy mówią, że po trzech latach rezygnują bo im "PCK" nie odpowiada a zostają ci co sobie z tego stały dochód utrzymania zrobili - czy złe, nie bo pracują. Coś jeszcze? - dodam 1 PBOT.

Wołodyjowski
czwartek, 18 czerwca 2020, 12:30

Moje żołnierki chętnie pojadą na nowogrodzka idwiedzic kota prezesa

Polish blues
czwartek, 18 czerwca 2020, 12:17

W niezmiennej formie, czyli jako prywatna partyjna milicja do zwalczania ewentualnych zamieszek, de facto poza strukturami wojskowymi?

morgul
czwartek, 18 czerwca 2020, 15:32

WOT to ostatnia formacja, którą da się użyć politycznie. Nikt tam nie ma 2 lat do emerytury (bo nie wlicza się to do stażu pracy) i dla nikogo nie jest to główne źródło dochodów. Na dodatek formacja z bardzo różnych środowisk społeczno ekonomicznych. Próba użycia takich jednostek do działań politycznych zakończy się w momencie podjęcia takiej próby. po prostu niewykonalne. Co innego w przypadku zagrożenia typu żywioł czy pandemia ;)

db+
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 16:01

Próba odmowy wykonania rozkazu w stanie zagrożenia bezpieczeńsrwa państwa (bo tak to zostanie nazwane) skończy się kilkoma pokazowymi wyrokami długoletniego więzienia wydanymi w trybie doraźnym i skończy się rumakowanie. Do stoczniowców na Wybrzeżu w 1970 też strzelali nie tylko zawodowcy. I nie tylko zawodowcy zajmowali dwa lata wcześniej Czechosłowację. O roku 1981 nie wspomnę. Jeżeli się idzie do wojska to wykonuje się rozkazy.

wert
czwartek, 18 czerwca 2020, 16:50

możesz tłumaczyć. Młotek może tylko gwoździe wbijać

marian
czwartek, 18 czerwca 2020, 17:24

Chciałem napisać to samo.

Sowa bez przyjaciół
czwartek, 18 czerwca 2020, 14:08

Proszę o trochę szacunku dla ludzi w mundurach. Jak do tej pory WOT nie został wykorzystany do żadnych takich akcji i jak na razie pomaga. Gdy Min. Błaszczak wyśle ich do tych celów a oni pójdą to wtedy będziemy myśleli.

Poznaniak
czwartek, 18 czerwca 2020, 11:14

Muszą podlegać pod SG i DGRSZ, oraz być wpięte w system obrony Polski, a nie podlegać bezpośrednio pod cywilnego ministra.

man42
czwartek, 18 czerwca 2020, 18:52

Nie mogą podlegać Wojskom Operacyjnym bo to są ochotnicy a nie biznesmeni Wojsko Operacyjne mamy poważnie zmanierowane Maja narazie podlegać Ministrowi Obrony

marian
czwartek, 18 czerwca 2020, 11:54

Bezpośrednio pod cywilnego ministra podlega tylko jeden wotowiec, czyli Pan generał Kukuła. A SG i DGRSZ przecież też podlegają pod cywilnego ministra. Zatem w czym tak wielki problem, którego na wypadek wojny, czy kryzysu nie można rozwiązać jednym rozkazem lub rozporządzeniem?

Poznaniak
czwartek, 18 czerwca 2020, 12:27

Tym, że WOT nie podlega planom operacyjnym ww instytucji.

y
czwartek, 18 czerwca 2020, 17:00

A skąd Ty o tym wiesz? Masz dostęp do dokumentów planowania na czas "W"? Jeśli nie masz, to to co piszesz to są tylko insynuacje.

marian
czwartek, 18 czerwca 2020, 13:29

A jak ma podlegać coś co praktycznie jeszcze nie istnieje, i nie wiadomo czy przy takiej rotacji istnieć w ogóle będzie. Na dziś to 20 tyś żołnierz, z czego może połowa, a może mniej, a może dużo mniej ukończyła kurs podstawowy, czyli trzy pełne lata szkolenia. Poza tym skąd Pan wie, że nie podlega? Jeżeli ma Pan taką wiedzę, to zapewne wie Pan np. jaka jest różnica między batalionem lekkiej piechoty wchodzącym w skład BOT, a batalionem obrony terytorialnej.

Poznaniak
czwartek, 18 czerwca 2020, 14:19

Skoro jest podniesiona do rangi Rodzaju Wojsk, więc powinna być istotną częścią systemu obrony. Niestety, tak jak już wcześniej napisałem, nie ma podległości pod instytucje odpowiedzialne za planowanie obronne. Oficjalnie z uwagi na formowanie tych jednostek. Tak mogło być w początkowej fazie, ale już większość brygad została sformowana. Roszady z uwagi na kontrakty żołnierzy będą trwały zawsze, tak jak cały czas istnieją w Wojskach Operacyjnych. Wobec tego nieznana jest mi myśl polityków, by WOT podlegała TYLKO pod cywilnego polityka, kierującego MON z jednoczesnym brakiem wpięcia tych jednostek w realizację planowania obronnego RP.

marian
czwartek, 18 czerwca 2020, 17:07

Pan się trochę myli jeżeli chodzi o stopień formowania WOTu. Ile brygad ma za sobą trzyletnie pełne szkolenie? Ile kompani w tych zaawansowanych brygadach ma już te trzy lata? Dopiero tworzą się centra szkoleniowe WOTu. ......... Od ładnych kilku lat (zanim pis objął rządy) mam przydział mobilizacyjny do batalionu obrony terytorialnej. Kto mi go nadał? Kosmici, czy jednostka odpowiedzialna za realizację wymienionych przez Pana planów, których według Pana ogóle nie ma?

Kazik :)
czwartek, 18 czerwca 2020, 20:27

No popatrz?! A ja 52 lata, Zeta - dow. wozu dowodzenia - pająk, 1,4 roku w WOT - zastępca dow. plutonu, dow. sekcji piechoty lekkiej do sierpnia 2019 r. - I co? I nic! żadnego przydziału na godzinę W - gotowy do bitki, że o ho ho ho!!!!! Wiesz ilu takich opuściło WOT bo to "PCK" a nie obywatele gotowi zginąć za swoją chałupę, rodzinę i sąsiadów??? Jak nie, to poptaj????? Wschód się kłania!!!!!

wert
piątek, 19 czerwca 2020, 17:46

Chłopie!! Masz ludzi pod sobą, odpowiadasz za nich. Chcesz pokozaczyć to się do wagnerowców zapisz. Pod moją komendą zdarłbym ci wszystko co się do twoich pagonów przykleiło. DO GOŁEJ SKÓRY! Zajmij się ludźmi i ich szkoleniem a jak jesteś frustrat to odejdź. Zawodowiec pożal się Boże

Kazik :)
piątek, 19 czerwca 2020, 18:50

Nie wiem kto tu większy frustrat - właśnie dałeś się sprowokować i wyprowadzić z równowagi. Odsłoniłeś się jak na talerzu. A więc kiepski z ciebie dowódca. Nie dał bym ci dowodzić nawet miotłą.

marian
piątek, 19 czerwca 2020, 08:20

Ale co to m do rzeczy? Przecież nie ćwierkam tu, że WOT to najlepiej zorganizowana formacja na świecie. Dlatego nie zdecydowałem się tam wstąpić. Mowa tu o tym, o czym przeciętny dowódca plutonu nie ma prawa wiedzieć, bo o decyzjach na szczeblu kilka poziomów wyżej, a Pan "Poznaniak" nas tu taką wiedzą "oświeca".

Lokalny kibic
czwartek, 18 czerwca 2020, 11:36

Mysli ze WOT go obroni Mizernie to wyglada ta armia na weekend Caly sprzęt w magazynie Wydawanie to procedura drogi przez PIEKLO TAKI BAJZEL

vvv
czwartek, 18 czerwca 2020, 10:26

dotowane kosztem wojsk operacyjnych ktore sa wyposazone w sprzet ze switnosci PRL-u

etryrtyutuyes
czwartek, 18 czerwca 2020, 14:40

Niedziel wojsk operacyjnych i WOT bo to jest ta sama armia. Poszczególne formacje mają różne zadania. Tak jak specjalsi mają inne zadania niż lotnicy. Na takiej samej zasadzie specjalsi zabierają budżet lotnikom, ale nikt tego tak nie ujmuje, bo to bzdura. Budżet należy dzielić kierując się maksymalnym zyskiem dla obronności Polski.

marian
czwartek, 18 czerwca 2020, 11:56

Rozumiem, że według Pana wojska operacyjne dotowane nie są? Prowadzą własną działalność gospodarczą i zarabiają same na siebie ;)

Gaspode
czwartek, 18 czerwca 2020, 13:15

Masz jakieś problemy z rozumieniem słowa pisanego? "Dotowane kosztem wojsk operacyjnych". Czyli to co mogło iść na wojsko, idzie na pisowskie Sztafety Obronne (w skrócie WOT).

marian
czwartek, 18 czerwca 2020, 17:23

Nie mam problemu z rozumieniem słowa pisanego. "dotacja -bezzwrotna pomoc finansowa udzielona przedsiębiorstwu, instytucji lub organizacji ze środków publicznych". Ja bym jeszcze zrozumiał, gdyby nasza armia podbijała inne kraje, i wywalczonym majątkiem finansowała swoje działania. Wtedy przy jakimś kryzysie i chwilowym braku kasy, potrzebie modernizacji itp. takie dofinansowanie można by nazwać dotacją. Ale nasza armia nie ma innych źródeł dochodu, więc głównej formy finansowania nie można nazwać "dotacją", bo to jest, jak mówi słownik tylko "pomoc finansowa" a nie główne źródło dochodu. Używajmy słów zgodnie z ich znaczeniem, będzie łatwiej się zrozumieć, zwłaszcza w takiej formie wypowiedzi. Oczywiście też popełniam błędy.

bender
czwartek, 18 czerwca 2020, 23:25

Samorządy, na przykład, otrzymują od rządu tzw. dotacje celowe, które stanowią główne, jeśli nie jedyne źródło finansowania pewnych dziedzin. Praktyka wyraźnie poszerzyła definicję 'dotacji'.

marian
piątek, 19 czerwca 2020, 08:29

W pewnej dziedzinie, na konkretny cel. Głównym dochodem samorządów miał być podatek gruntowy i część dochodowego, a że przez lata prawie wszystko przerzucono na samorządy, to i "dotować "trzeba. W wojsku można by tak nazwać kasę na F-16, bo była to kasa dodatkowa. Jeżeli każde finansowanie nazwiemy dotacją, to potem trzeba będzie wymyślać nowe słowa na coś co finansuje się extra. Ja rozumiem, chęć zmiany znaczenia słów. Najpierw z nacjonalizmu robi się faszyzm. a potem faszyzmem będzie patriotyzm :(

sdfdhgfhgjhgfkj
czwartek, 18 czerwca 2020, 14:43

To co idzie na lotnictwo, mogło iść na marynarkę i na odwrót. Środki rozkłada się tak, aby maksymalnie wzmocnić obronność. Po co Ci super wyposażone niewielkie wojska operacyjne (mogące chronić powierzchnię chyba tylko 2% kraju!). Takie wojska operacyjne nie będą miały nawet podstawy operacyjnej, bo teren nieobsadzony własnym wojskiem to kiepska podstawa operacyjna.

Tweets Defence24