- WIADOMOŚCI
Hegseth zapowiada powołanie nowego dowództwa i powrót żołnierzy do kraju
Szef Pentagonu podczas przemówienia „o stanie sił” zapowiedział powołanie nowego Dowództwa ds. Wojny Autonomicznej. Ma ono skupiać się na dronach, robotyce i systemach autonomicznych opartych na sztucznej inteligencji i być dowodzone przez generała w randze czterogwiazdkowej. W tym samym wystąpieniu zapowiedział sprowadzenie do kraju „dziesiątek tysięcy” żołnierzy.
Hegseth przedstawił AutoWarCom jako dowództwo z uprawnieniami zbliżonymi do służby, mające przyspieszyć wprowadzanie zdolności autonomicznych i robotycznych w całych siłach połączonych. Według jego słów „rewolucja autonomiczna i robotyczna ma ogromne konsekwencje dla sprzętu, doktryny, organizacji i założeń, które przez dekady rządziły wojną”, a trwała zmiana wymaga zakotwiczenia w strukturach dowodzenia.
Motywacją miały być wnioski z wojny na Ukrainie. Hegseth stwierdził, że lekcja z tego konfliktu „nie polega na tym, że jeden typ drona wygrywa wojny, lecz na potrzebie systemu zbudowanego celowo, który maksymalizuje zdolność adaptacji”. Zapowiedział połączenie zakupów z działaniami operacyjnymi w dużej skali oraz szybkie iteracje między żołnierzami, inżynierami i przedsiębiorcami. Reuters odnotował szacunki, według których bezzałogowce różnych rodzajów odpowiadają obecnie za około 70 proc. strat rosyjskich w tym konflikcie, i wskazał, że utworzenie nowego dowództwa bojowego jest rzadkością – ostatnim było Dowództwo Kosmiczne USA w 2019 r. Obecnie Stany Zjednoczone mają 11 dowództw bojowych.
Według notatki Pentagonu cytowanej przez CNN nowe dowództwo ma osiągnąć gotowość operacyjną w październiku 2027 r.; wymaga to m.in. współpracy z Kongresem, bo dowództwa bojowe z uprawnieniami zakupowymi potrzebują podstawy ustawowej. Hegseth zapowiedział też wprowadzanie nowych specjalności wojskowych związanych z autonomią, aby budować ścieżki kariery dla „nowego pokolenia wojowników autonomicznych”.
Żołnierze wrócą do USA
Hegseth powiedział, że administracja „sprowadza do domu dziesiątki tysięcy” żołnierzy i zwiększa liczebność sił połączonych o podobną skalę, przesuwając nacisk na obronę ojczyzny i półkuli zachodniej. Nie podał konkretnych garnizonów ani terminów. Wypowiedź padła w kontekście przeglądu obecności USA w Europie oraz w dniu, w którym zakończyło się wycofanie ostatnich wojsk amerykańskich z Iraku.
Szef Pentagonu zapowiedział również budowę nowych baz na terenie Stanów Zjednoczonych z własną generacją energii, nowoczesną obroną powietrzną i infrastrukturą niezależną od sieci cywilnej. Obiekty mają powstać w stylu klasycznym, zgodnie z rozporządzeniem prezydenta o „pięknej architekturze publicznej”. Gubernatorzy stanów mają składać oferty na lokalizację bazy mogącej pomieścić 15–25 tys. żołnierzy. Inicjatywę określono m.in. jako „Next Great American Base”.


