Siły zbrojne

Bundeswehra potrzebuje więcej pieniędzy na modernizacje

Fot. Bundeswehr/ Volland

100 mld euro specjalnego funduszu, to za mało na modernizację Bundeswehry - uważa pełnomocnik Bundestagu ds. sił zbrojnych Eva Hoegl. "Nie zbieramy własnych danych, ale słyszę od ekspertów i od żołnierzy, że do wprowadzenia istotnych zmian w Bundeswehrze potrzebne byłoby 300 mld euro" - stwierdziła.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

"Nie wydaje się to wzięte z powietrza. Na same zakupy amunicji potrzeba co najmniej 20 mld euro" - podkreśliła pełnomocnik w wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".

Czytaj też

"Nowe fregaty, czołgi czy myśliwce F-35 również kosztują miliardy, a nie mówiliśmy jeszcze o kosztach osobowych, remoncie budynków, koniecznych 50 mld euro inwestycji w infrastrukturę, czy nawet o inflacji. Bundeswehra również nie jest jeszcze w pełni zdigitalizowana" - zwróciła uwagę Hoegl.

Czytaj też

Jest ona wymieniana jako możliwa następczyni minister obrony Christine Lambrecht, która - według informacji niemieckich mediów - w przyszłym tygodniu może podać się do dymisji.

Czytaj też

Czytaj też

Oprócz pełnomocnik Bundestagu ds. sił zbrojnych jako ewentualnych kandydatów na miejsce Lambrecht wskazuje się m.in. Siemtje Moeller, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony i Larsa Klingbeila, przewodniczącego partii SPD.

Czytaj też

Źródło:
PAP

Komentarze (7)

  1. rwd

    Easyrider. Kiedyś o Prusach mówiono, że to armia, która ma swoje państwo, dziś o RFN mówi się, że to biznes, który ma swoje państwo. Nie doceniasz Niemców, oni nie działają impulsywnie, przez wieki wypracowali metody rządzenia. Gdyby imigranci nie byliby potrzebni, to w RFN byś ich nie zobaczył. Każdego roku Niemcy przyjmują setki tysięcy przybyszów i to oczywiście rodzi różne problemy, bo np. Arabowie lubią sobie dżihad uskuteczniać a alkoholicy z Polski okupować dworce kolejowe. Ale siła niemieckiego państwa, szeroko rozumianej kultury i wypracowanych metod postępowania z imigrantami sprawia, że większość z nich odnajduje się w niemieckiej gospodarce. Świadczy o tym i niskie bezrobocie i PKB dochodzące do 4 bln.$ (Polska 0,6 bln.$). Niemcy przyjęli taki model rozwoju i od 60 lat widać, że się sprawdza. Chodząc po ulicach Warszawy i widząc tłumy ludzi, różnych ras i narodowości, można się zastanawiać, czy Polska nie zamierza iść ich drogą.

  2. Rainman184

    Niemcy wywołali 2 wojny światowe i je przegrali , a rządzą w Europie , i toczą kolejna wojnę tylko gospodarczo ekonomiczna , jak dojdzie do 3 wojny światowej to na bank znowu przez Niemców ,

  3. Ma_XX

    u Niemców potrzeba zmiany mentalności - w tym kraju związkowym jest tylu emigrantów, że mówienie o tożsamości narodowej jest z lekka przesadą, a emigrant nie będzie walczył za godło, flagę czy naród tylko co najwyżej za zasiłek/socjal

  4. easyrider

    Pseudopacyfiści i ekologiści nie zgodzą się na kasę dla armii bo muszą wiatraki budować Dla nas ich obłęd ideologiczny jest szansą, bo oni sami się ubezwłasnowolniają O ile oczywiście nie dopuścimy by ten obłęd rozlał się i u nas.

    1. LOUT

      Mylisz się, tak samo jak z wpisem o ludności i problemach. Problemy są, ale mają się nijak do tych w innych krajach a i olbrzymia wiekszośc starszych stażem i "przybyszów" ma po dziurki w nosie tych z ostatnich lat. Tylko aktualna polityka i poprawność dopuszcza takie zjawiska jak w Sylwestra czy atakowanie "służb", bo są kojarzone z Panstwem. Wystarczy zmienić politykę i większość napływowych sama pomoże pozbyć się "srających" we własne gniazdo. Co do ekooszołomu - tak samo, za chwilę się to zmieni a na razie, ajk w przypadku 100Mrd, rzuci się też sporo kasy na jakies organizacje pomocy 3-mu światu i ekodziwakom a ci wszystko przyklepią bez protestu!

    2. Jan24

      ,,starsi,, czy nie starsi to to zawsze będą innowiercy. Goście nigdy się nie asymilują bo im na to ich wiara nie pozwala.. marzenia o jednym narodzie to iluzja. Ci ludzie są bardzo wierzący i wierzą, że ich religia zdominuje świat. Jak Niemcy ci pozostali zmienią wyznanie to droga szybsze. To jeszcze z 50 lat a potem 60% społeczeństwa jest ich. Przyrost naturalny pontoniarzy jest imponujący.

    3. easyrider

      @LOUT Wiem, że miłośnicy utopijnego obłędu zasiedlania własnych państw obcą ludnością, będą wynajdować najbardziej absurdalne tłumaczenia dlaczego ta ludność się nie asymiluje. Przede wszystkim wyparcie. Jak to się nie asymiluje? Podadzą przykład jakiegoś szczęśliwego, jednostkowego przypadku. Innym razem stwierdzą, że brak asymilacji to efekt braku naszej akceptacji do pomysłu.:A dlaczego niby mielibyśmy się godzić na absurd? To jakby ci do domu kogoś dokwaterowali, bo nie ma gdzie mieszkać i jest bez pracy. Piszesz: wystarczy zmienić politykę. Niby jak, skoro to podstawa ich obłędu? Poza tym tych ludzi już jest tyle, że wystarczy, ich maturalny przyrost, połączony ze ściąganiem krewnych. Legalnie. A te "zjawiska"? Faktem jest, że w państwach, gdzie ta mniejszość jest malutka, "zjawisk" nie ma. Mnie ich nie brakuje. Nie mamy żadnych obowiązków wobec obcej ludności. Żadnych. Oni swój dobrobyt muszą zbudować we własnych krajach, własnymi rękami.

  5. Ein

    No ktoś tam zaczął myśleć, pytanie czy to się przełoży na cokolwiek. Niemcy, jak nie chcą ideologicznie, się zbroić niech dają kasę innym na zabezpieczenie swojego bezpieczeństwa. My powinniśmy zdecydowanie być bardziej asertywni, jak dają tę baterię Patriotów to należy przedstawić w Berlinie oczekiwania (wróć - w Brukseli) co do obciążeń w ramach kolektywnej obrony. I nie chodzi tu o naśladowanie ruskiego agenta wpływu Trumpa, tylko jak to w sojuszu wyszczególnienie co największa gospodarka w Europie MUSI zrobić w kwestii finansowania. Finansowanie dużych programów, tematów z gotowymi produktami do zamawiania to jakiś pomysł. Za niemieckie pieniądze, nie tylko czy nawet nie przede wszystkim w niemieckich firmach. 100mld? Na waciki. Jak widać 300mld to min.

    1. Jan24

      Jak będą silnik to będą mieć głupie pomysły i dyktować wszystkim warunki. Brak pomocy dla Ukrainy o tym też świadczy i o innym celu ale tego pisać nie trzeba.

  6. rwd

    Zbrojenia nie są w tej chwili dla Niemiec priorytetowe, bo mają inne wyzwania. Już teraz są potęgą gospodarczą a za kilkanaście lat będą potęgą ludnościową, co przy demograficznej zapaści Europy ma swoje znaczenie. Oczywiście 100 mln społeczeństwo będzie potrzebowało większej przestrzeni życiowej dla siebie i w tym momencie konieczne będzie szybkie uzbrojenie Bundeswery. Z tym nie będzie problemu, bo przejście ze 100 tysięcznej armii do milionowej Niemcy mają przećwiczone.

    1. easyrider

      @rwd Jaką potęgą ludnościową? Z kilkudziesięcioma, lekko licząc, grupami narodowymi, które kompletnie nie identyfikują się z państwem niemieckim, tworzą własne enklawy gdzie nawet straż pożarna czy pogotowie ratunkowe jest atakowane. To jest przejaw potęgi? Jeżeli chodzi o przestrzeń życiową, to już ją próbują budować wdrażając jawnie, oficjalnie, koncepcję federalnej Europy. Czy większa armia im potrzebna? Wątpliwe. Bufory mają dokoła. Raczej sprawniejsze oddziały prewencji policji. Zresztą i tak w dłuższej perspektywie pomoże to tyle co plaster na łupież.

    2. Był czas_3 dekady

      Znaczy się będą potęgą ludnościową i przejdą do milionowej armii dzięki przybyłym na pontonach inżynierom, lekarzom? Oni już doświadczenie bojowe pokazali w sylwestra. Przydadzą się Niemcom.

    3. rwd

      Pobożne życzenia. Problemy z imigrantami oczywiście istnieją ale są w Polsce bardzo wyolbrzymiane. Od 60 lat miliony imigrantów zasilają Niemcy, zaczęło się od sprowadzania Włochów, Turków i Jugosłowian, później przybywali inni i przez ten czas Niemcy stali się mocarstwem gospodarczym, również dzięki nim. W drugim czy trzecim pokoleniu tylko nazwisko wskazuje na imigrancką przeszłość, niemiecka kultura i Ordnung przemieli zdecydowaną większość imigrantów a pozostałych wyrzuci na margines.

  7. leiter84

    Niemcy to zupełnie inny kraj niż kilkadziesiąt lat temu. 30% ludności stanowią emigranci, rośnie przestępczość i bezrobocie, na wschodzie nacjonaliści z AfD. Im niepotrzebna silna armia, bo zagrożenie dla państwa niemieckiego nie przyjdzie z zewnątrz tylko pojawi się wewnątrz.