Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ
  • DEFENCE PREMIUM

Bruksela stawia na przeciwlotniczy NASAMS. Wspólny kontrakt za miliardy

Duńska wyrzutnia systemu NASAMS wypożyczona od Norwegii.
Duńska wyrzutnia systemu NASAMS wypożyczona od Norwegii.
Autor. Forsvaret

Firma Kongsberg podpisała kontrakt na dostawę zestawów obrony powietrznej NASAMS dla sił zbrojnych Belgii. Umowę sygnowano z holenderskim ministerstwem obrony, ponieważ oba kraje realizują zakup wspólnie. Wartość porozumienia opiewa na 10 mld koron norweskich (ok. 4 mld zł). Co dokładnie kupuje Belgia i dlaczego to ważna, ale jedynie część programu obrony powietrznej?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób Belgia chce kupować i produkować pociski do NASAMS?
  • Dlaczego możemy mówić o zwielokrotnieniu zdolności obrony powietrznej zarówno Belgii, jak i Holandii?
  • Dlaczego kwota kontraktu z Kongsbergiem to jedynie część pieniędzy, jakie Belgia chce przeznaczyć na obronę przeciwlotniczą?
  • Jakie znaczenie dla rozwoju systemu NASAMS ma ukraiński program Freja i jakie państwa NATO dołączają do programu?

W komunikacie Kongsberga nie ujawniono dokładnej liczby zamawianych na potrzeby Belgii zestawów. Wiadomo jednak, że Bruksela planowała zakup dziesięciu zestawów typu NASAMS (w tym jednego dla Luksemburga), a także 20 zestawów Skyranger oraz radarów GroundMaster 200 i wozów dowodzenia za łącznie 3,1 mld euro (ok. 13,5 mld złotych).

Z kolei w 2024 roku Holandia zamówiła za 12 mld koron norweskich sześć zestawów NASAMS i cztery lżejsze NOMADS (z pociskami AIM-9X lub IRIS-T SLS o zasięgu kilkunastu kilometrów przy odpaleniu z ziemi, przeznaczone do osłony mobilnych wojsk lądowych). Niemal równolegle z zakupem NASAMS przez Belgię Holandia domówiła kolejne elementy NASAMS i NOMADS za 1,5 mld koron.

Jakie pociski trafią do belgijskich NASAMS?

Belgijska umowa z norweskim koncernem nie obejmuje pocisków rakietowych, ponieważ system NASAMS wykorzystuje przede wszystkim amunicję produkcji amerykańskiej: AIM-120 AMRAAM (zasięg przy odpalaniu z ziemi szacowany na ponad 25 km), AIM-9X Sidewinder oraz nowe AMRAAM-ER o zasięgu do 50 km. System może też korzystać z niemieckich IRIS-T SLS, ale nie jest to szeroko stosowane rozwiązanie.

Sama Belgia – podobnie, jak Holandia – pozyskuje rakiety w ramach amerykańskiej procedury FMS (Foreign Military Sales). Z opublikowanych dokumentów amerykańskiej agencji DSCA (powiadomienia „Transmittal” wynika, że skali zamówień nadano duży rozmach.

Zgodnie z dokumentacją rządową Belgia stopniowo rozszerzała swoje wnioski:

  • Listopad 2022 r. (Transmittal 22-63): Zgoda na zakup 120 pocisków AIM-120C-8 AMRAAM oraz 10 sekcji naprowadzania (wartość: ok. 380 mln USD).
  • Marzec 2025 r. (Transmittal 25-0D): Rozszerzenie wniosku o 159 pocisków w nowszym wariancie AIM-120D-3, 1 sekcję naprowadzania i 1 system testowy (zwiększenie wartości o 509 mln USD).
  • Październik 2025 r. (Transmittal 25-1I): Kolejne, wielkie zwiększenie limitu o aż do 997 pocisków AIM-120D-3 oraz do 119 sekcji naprowadzania D-3 (wzrost wartości o 3,131 mld USD).
System przeciwlotniczy NOMARS podczas norweskich ćwiczeń Formidable Shield 2025.
System przeciwlotniczy NOMADS podczas norweskich ćwiczeń Formidable Shield 2025.
Autor. Magnus Bjørnnes / KONGSBERG

Łączna szacowana wartość belgijskiej sprawy FMS na pociski AMRAAM wzrosła tym samym do 4,02 mld dolarów, czyli ponad 15 mld złotych (z czego same komponenty uzbrojenia MDE stanowią 3,69 mld USD). Pakiety obejmują łącznie nawet 1276 pocisków z rodziny AMRAAM (w wersjach C-8 oraz D-3). Należy zakładać, że zostaną one wykorzystane zarówno w naziemnych wyrzutniach NASAMS, jak i do uzbrojenia floty belgijskich myśliwotów F-16 oraz nowych F-35. Być może zamiast części pocisków D-3 dostarczone zostaną przeznaczone do odpalania z ziemi pociski AMRAAM-ER, na co wskazywały belgijskie media.

Belgia uczestniczy również w porozumieniu podpisanym podczas szczytu NATO w Ankarze, dotyczącym budowy zdolności do produkcji pocisków AMRAAM na terenie Europy. We wrześniu 2025 roku zatwierdzono również zakup dla Belgii ponad 550 pocisków AIM-9X Sidewinder Block II i Block II+, które także mogą zostać wykorzystane w systemie NASAMS, za 568 mln dolarów. Belgijskie zakupy w FMS zakładają pozyskiwanie szerokiego pakietu części zamiennych. Należy zauważyć, że maksymalne kwoty przeznaczone na możliwe zakupy pocisków AMRAAM i Sidewinder (zarówno na potrzeby NASAMS jak i floty myśliwców F-35, planowanej na poziomie 45 myśliwców) stanowią wielokrotność kontraktu podpisanego przez Holandię na rzecz Belgii na dostawy samych zestawów naziemnych.

Architektura dowodzenia i integracja w ramach NATO

Architektura dowodzenia i kontroli zarówno belgijskiego, jak i holenderskiego systemu NASAMS będzie dość rozbudowana i obejmie radary Thales GroundMaster 200 produkcji holenderskiej. Z kolei norweski Kongsberg otrzymał też kontrakt na dostawy modułów uzbrojenia RS4 w wersji CUAS (dostosowanych do zwalczania dronów) dla pojazdów JLTV, zamawianych przez Holandię, a produkowanych przez amerykańskiego Oshkosha. Dodajmy, że warianty systemu RS4 używany jest w Polsce – na czołgach Abrams SEPv3 i transporterach rozpoznawczych Kleszcz.

JLTV
Pojazd JLTV z modułem uzbrojenia RS-4
Autor. Oshkosh/Kongsberg

Wspólny zakup systemu NASAMS przez Belgię i Holandię to przykład odtwarzania obrony powietrznej w państwach europejskich. Holandia ma obecnie zaledwie dwie jednostki ogniowe NASAMS (a będzie mieć odpowiednik co najmniej sześciu, z rozbudowaną architekturą). Z kolei Belgia – po wycofaniu ponad dwie dekady temu zestawów Hawk bez wprowadzenia bezpośredniego następcy – w ogóle nie posiadała zestawów tej klasy. Dotychczas belgijska naziemna obrona powietrzna polegała na zestawach bardzo krótkiego zasięgu: francuskich Mistralach i od niedawna polskich Piorunach.

System NASAMS staje się w NATO coraz popularniejszym rozwiązaniem. Obecnie używają go USA (do obrony Waszyngtonu), Norwegia, Finlandia, Litwa, Holandia, Hiszpania i Węgry, został też pod koniec ubiegłego roku zakupiony za pół miliarda euro przez Danię, która równolegle wprowadza niemiecki IRIS-T SLM i francuski VL MICA. Dołączenie Belgii stanowi dalszą rozbudowę bazy jego użytkowników w Europie. Zmodyfikowany system dowodzenia używany w NASAMS ma być też wykorzystany w ukraińsko-europejskim projekcie zestawu obrony powietrznej Freja, ze zdolnością zwalczania pocisków balistycznych. Program ten może więc paradoksalnie stać się bazą do dalszego zwiększenia zdolności NASAMS. Standardowe systemy NASAMS Ukraina wykorzystuje do obrony swojego terytorium od 2022 roku.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Creotech Quantum S.A., kwantowa dystrybucja klucza, mspo
Technologie kwantowe w obronności
Materiał sponsorowany
1 min.
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama