Reklama
  • WIADOMOŚCI

Antydronowy SAN i 700 pojazdów. Wielka umowa podpisana

Agencja Uzbrojenia podpisała z konsorcjum PGZ i Kongsberga umowę na system zwalczania bezzałogowych statków powietrznych SAN. Umowa ma wartość około 15 mld zł, a dostawy rozpoczną się w 2026 roku i zakończą w roku 2027.

Autor. Tomasz Głowacki/Defence24.pl

Ważnym podwykonawcą umowy będzie polska firma Advanced Protection Systems. System obejmie 18 baterii, 18 plutonów dowodzenia i 52 plutony ogniowe (te ostatnie będą zdolne do samodzielnego wykrywania, klasyfikacji i zwalczania bezzałogowców). Jak powiedział wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, system obejmie 703 pojazdy, w tym około 400 na bazie Jelcza i 300 na bazie Legwana. W pracach wezmą udział spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ale też - jak mówił premier Donald Tusk - system Transbit.

„To jest historyczna chwila, nie nadużywam nigdy tego sformułowania, ale rzeczywiście dzisiaj mamy do czynienia z absolutnym przełomem, jeśli chodzi o efektywną, skuteczną obronę polskiej, europejskiej, NATO-wskiej granicy wschodniej. - powidział podczas uroczystości premier Donald Tusk.

„Polska dźwiga na swoich barkach odpowiedzialność, wydatki, organizacje, to wszystko, co ma zapewnić bezpieczeństwo na polskiej, europejskiej, NATO-wskiej wschodniej granicy, ale nie możemy zostać z tym sami i nie zostaniemy z tym sami.” - dodał Premier

APS będzie dostarczał sensory optoelektroniczne, jak i różnego rodzaju sensory radioelektroniczne (w tym radary FIELDctrl Ultra i Follow) i środki walki radioelektronicznej, a także oprogramowanie i system dowodzenia integrujący San, włącznie ze stanowiskiem dowodzenia SanView, obecnym w każdym plutonie ogniowym. Uzbrojenie będą stanowić armaty 35 mm i 30 mm, wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm WLKM z Tarnowa, pociski kierowane laserowo APKWS 70 mm, a także drony kamikadze, dostarczone przez APS.

„Jak Państwo widzą, w całym systemie obrony powietrznej budujemy kolejną warstwę. Mamy Wisłę, mamy Narew, jest Pilica, dochodzi system SAN. Cała inwestycja w obronę przeciwlotniczą warta jest około 250 miliardów złotych. To największy wydatek w polskiej armii. Nie ma drugiego takiego obszaru w obronie państwa polskiego, w który inwestowalibyśmy tak dużo. Polska w tym zakresie wyprzedza innych. Szybciej osiągamy poziom blisko 5% wydatków na obronność. Inni idą za naszym przykładem. W systemach dronowych również będziemy dziś przewodzić. Wierzę, że to, co jest dzisiaj produkowane w Polsce, jest spełnieniem naszych obietnic wyborczych – że 50% środków chcemy wydawać w polskim przemyśle zbrojeniowym, zlokalizowanym na terytorium Polski, a 50% u naszych sojuszników za granicą.” powiedział Władysław Kosiniak Kamysz

Premier Donald Tusk zapowiedział, że system będzie też kierowany na eksport i promowany wśród członków NATO, wicepremier Kosiniak-Kamysz również mówił o promowaniu systemu i zainteresowaniu wśród państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Prezentację koncepcji działania systemu zamieściła też PGZ.

WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych
Reklama