- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
- WYWIADY
Wilk z ukraińskiego frontu na MSPO. Stohid Technology przenosi sprawdzoną bojowo platformę do Polski
Podczas XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach spółka Stohid Technology zaprezentowała bezzałogową platformę lądową Wilk. To lekki, modułowy UGV wywodzący się z doświadczeń wojny w Ukrainie, który ma wspierać zarówno wojsko, jak i służby cywilne – od logistyki i ewakuacji rannych po rozpoznanie, zwalczanie dronów i działania ratownicze.
W rozmowie z Defence24 prezes spółki Piotr Kisiel podkreślił uniwersalność konstrukcji. „Wilk służy do wszystkiego, ponieważ możliwości konfiguracyjne tego pojazdu są praktycznie nieograniczone” – mówił. Wspólną bazą wszystkich wersji jest ta sama „wanna”, na której montuje się wyposażenie decydujące o przeznaczeniu. Ładowność przekracza 200 kg przy masie własnej platformy rzędu 180 kg. Pojazd jest zwrotny, niski i trudny do wykrycia.
Pierwotnym zadaniem Wilka, powstałego w Ukrainie, była ewakuacja rannych i dostarczanie zaopatrzenia bez narażania życia żołnierzy. „Wysłanie Wilka oznacza, że nie trzeba tam wysyłać człowieka. Jeśli coś zostanie zniszczone, to będzie pojazd, ale człowiek pozostanie bezpieczny” – zaznaczył Kisiel. Platforma służy na froncie od ponad czterech lat. Na jej bazie powstały warianty rozpoznawcze (maszt, sensory, ulepszona łączność), antydronowe i zakłócające, a także wersje z lądowiskami dla małych dronów rozpoznawczych i amunicji krążącej. To samo podwozie może pełnić funkcje gaśnicze, ratownicze w strefach skażeń lub monitorować infrastrukturę krytyczną.
Technologia została w całości przeniesiona do Polski. Stohid Technology wymieniła chińskie komponenty na rozwiązania zachodnie i polskie, tworząc wersję „China-free”. Spółka ma pełną zdolność do modyfikacji konfiguracji. Produkcja ma ruszyć w hali w gminie Bodzechów (woj. świętokrzyskie). Planowana zrobotyzowana linia montażowa ma osiągać wydajność do 20 platform dziennie, z odbiorem końcowym do końca marca 2027 r.
Kisiel wskazał też na wymiar systemowy. Wyposażenie armii w takie platformy odpowiada na wyzwania demograficzne i pozwala żołnierzom skupić się na innych zadaniach. Spółka zamierza rozwijać Wilka w kierunku autonomii opartej na sztucznej inteligencji oraz koncepcji „Watahy” – współpracujących ze sobą pojazdów o różnych rolach.
Przyjęcie na MSPO Kisiel ocenił jednoznacznie. „Przyjęcie było bardzo pozytywne. Jesteśmy niezwykle zadowoleni, że mogliśmy zaprezentować Wilka na tak dużej imprezie jak MSPO. W naszej opinii to najlepsze możliwe miejsce i nie wyobrażaliśmy sobie lepszego spotu do pokazania Wilka. Dlatego mieliśmy premierę prasową, a teraz premierę techniczną. Będziemy dalej rozwijać Wilka. Kolejne wersje będą tworzone specjalnie według potrzeb naszych klientów”.
Wilk wpisuje się w szerszy trend rozwoju lekkich, tanich i masowo produkowanych platform bezzałogowych, które odciążają ludzi w najbardziej ryzykownych misjach. Dla Polski oznacza to szansę na szybkie wdrożenie sprawdzonego rozwiązania z polską produkcją i łańcuchem dostaw.
Materiał sponsorowany. Partnerem publikacji jest Stohid
