- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
MKU debiutuje na MSPO. Ochrona żołnierza wobec zagrożeń z dronów
Na stoisku indyjskiej spółki MKU podczas XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach rozmawialiśmy o zmianie wymagań wobec ochrony osobistej i optyki pola walki. Firma po raz pierwszy wystawiła się na MSPO i od razu podkreśliła, że europejski klient szuka dziś czegoś innego niż jeszcze kilka lat temu.
MKU Limited to przedsiębiorstwo z siedzibą w Kanpurze, z produkcją i zapleczem badawczo-rozwojowym także w Europie – w Niemczech działa centrum doskonałości spółki. Firma dostarcza kamizelki i hełmy balistyczne, płyty pancerne, osłony pojazdów i śmigłowców oraz urządzenia elektrooptyczne: noktowizję i termowizję. Jej rozwiązania używa dziś ponad 230 formacji w ponad 100 krajach.
Mówił Karan Gupta, wiceprezes MKU na targach, który podkreślał skalę wydarzenia. – To pierwszy raz, kiedy pojawiamy się tutaj jako wystawca na MSPO i jesteśmy zdumieni liczbą wystawców oraz odwiedzających. Cieszymy się, że jesteśmy tu po raz pierwszy – mówił. Główny wątek stoiska to jednak nie sama obecność, lecz zmiana zagrożeń. Konflikt nie jest już przede wszystkim starciem „twarzą w twarz”.
Autor. Defence24.pl
Coraz częściej liczą się odłamki i skutki uderzeń dronów. Dlatego klienci chcą chronić nie tylko tułów. – Widzimy coraz większe zapotrzebowanie na pełne zestawy ochrony ciała. Klient chce, aby kamizelka i hełm balistyczny chroniły maksymalną powierzchnię ciała. Dlatego opracowujemy nowe konstrukcje, które chronią nie tylko tułów, ale także inne partie ciała – wyjaśniał przedstawiciel firmy.
Drugi filar oferty to optronika. Na stoisku pokazano celowniki i systemy żołnierskie, ale MKU wyraźnie stawia też na współpracę z europejskimi producentami systemów antydronowych. Chodzi o zintegrowane zestawy EO/IR: obraz dzienny, termowizję, dalmierz laserowy i komputer balistyczny. – Współpracujemy z coraz większą liczbą firm w Europie, aby stać się ich wybranym źródłem rozwiązań EO/IR montowanych w systemach antydronowych – zaznaczył rozmówca Defence24.
Firma powtarza, że produkty powstają razem z użytkownikiem końcowym, a nie „na półkę”. Ma to dać trzy rzeczy jednocześnie: właściwą technologię, rozwiązanie rzeczywistego problemu i akceptowalną cenę. W ocenie MKU właśnie to pozwala konkurować na rynku europejskim. W Polsce spółka rozmawia już z kilkoma partnerami. Chce dotrzeć zarówno do wojska, jak i do służb mundurowych.
Nie ogranicza się przy tym do samej sprzedaży. – Chcemy oferować klientowi długoterminowe wsparcie: serwis posprzedażowy, obsługę i naprawy realizowane lokalnie tutaj w Polsce – zapowiedział przedstawiciel MKU. Debiut indyjskiej firmy na kieleckich targach wpisuje się w szerszy obraz MSPO 2026: rekordową liczbę wystawców, silną obecność rozwiązań przeciwdronowych i rosnące zainteresowanie ochroną indywidualną dostosowaną do pola walki zdominowanego przez bezzałogowce.
Materiał sponsorowany. Partnerem publikacji jest MKU
