Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Myśliwce nad Polską poderwane. Huk obudził mieszkańców

Myśliwiec F-16 w locie - zdjęcie poglądowe
Myśliwiec F-16 w locie - zdjęcie poglądowe
Autor. U.S. Air Force / Wikimedia Commons / Public Domain

W środę, 23 września około godziny 7:00, Polska po raz kolejny poderwała myśliwce, wysyłając je w pobliże granicy z Ukrainą. Powodem była obawa o to, że rosyjski atak powietrzny na terytorium Ukrainy wymknie się spod kontroli, bezpośrednio zagrażając Polsce. Mieszkańcy otrzymali alerty RCB i donosili o ogromnym huku.

Polskie myśliwce w powietrzu

W środę, 23 września około godziny 7:00, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało o rozpoczęciu operowania lotnictwa wojskowego. Lotniska w Rzeszowie i Lublinie zostały tymczasowo zamknięte, a przejście graniczne w Dorohusku zostało ewakuowane. Mieszkańcy otrzymali alerty RCB o następującej treści:

UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów.

Alert RCB otrzymali mieszkańcy województwa lubelskiego. O godzinie 7:45 otrzymali kolejny, mówiący o odwołaniu poprzedniego.

Reklama

Potężny huk. Wojsko tłumaczy, co się stało

Wielu mieszkańców Polski centralnej – a w szczególności województwa świętokrzyskiego – informowało o dosłyszeniu przeraźliwego huku. Jak wyjaśniło wojsko, „huk słyszalny dziś rano w centralnej części Polski związany był z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe”.

Co do samego faktu operowania myśliwców w polskiej przestrzeni, wojsko wytłumaczyło prosto:

Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama