Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Dron nad amerykańską bazą w Polsce

Amerykański żołnierz na tle zachodzącego słońca - zdjęcie poglądowe
Amerykański żołnierz na tle zachodzącego słońca - zdjęcie poglądowe
Autor. Envato

Do niecodziennego wydarzenia doszło we wtorek, 15 września, nad amerykańską bazą wojskową w Redzikowie. W jej okolicy pojawił się dron, jednak wojsko nie zdecydowało się na jego zestrzelenie – zamiast tego żołnierze zadzwonili na numer alarmowy 112. Dzisiaj, 22 września, dowiedzieliśmy się dlaczego.

Dron nad amerykańską bazą

Tydzień temu we wtorek, 15 września, nad amerykańską bazą wojskową w Redzikowie pojawił się dron. Zgodnie z przekazanymi informacjami, maszyna latała około 500 metrów od bazy i nie dłużej niż 5 minut.

Przypomnijmy, że amerykańska baza w Redzikowie, Aegis Ashore, jest jednym z najważniejszych elementów NATO-wskiej obrony przeciwrakietowej w Europie. Jej radar i pociski SM-3 mają wykrywać, śledzić i przechwytywać wrogie pociski balistyczne, chroniąc Polskę oraz znaczną część europejskiego terytorium NATO.

Reakcja wojska była dość zaskakująca. Zamiast zestrzelić drona, żołnierze zdecydowali się na zadzwonienie na numer alarmowy 112 i powiadomienie służb.

Reklama

Znamy szczegóły

Dziś, we wtorek, 22 września, udało nam się uzyskać więcej szczegółów na temat zdarzenia.

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl, Centrum Operacyjne MON potwierdziło, że dron znajdował się poza terenem bazy. Rzecznik resortu dodał, że został on zidentyfikowany jako cywilny, rekreacyjny dron i nie stanowił zagrożenia, a sprawa została przekazana Policji.

Z uwagi na niniejsze szczegóły można zatem skonstatować, że wojsko zachowało się profesjonalnie, prawidłowo identyfikując drona i oceniając ewentualne zagrożenie, a także nie wszczynając niepotrzebnego i potencjalnie kosztownego alarmu.

Reklama
Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama