Reklama
Reklama

Mesko świętuje 95 lat. Bogata przeszłość i ambitne plany

30 października 2019, 17:21
Zdj Ammo 2
Amunicja produkowana przez spółkę Mesko S.A. Fot. M.Dura

Konferencja naukowo-techniczna „95-lecie MESKO w służbie ojczyzny” była doskonałą okazją nie tylko do zaprezentowania historii zakładów Mesko S.A., ale również do udowodnienia, jak bardzo są one ważne dla polskiego bezpieczeństwa i jakie mają możliwości rozwoju.

Jubileusz 95-lecia powstania spółki Mesko S.A. w Skarżysku Kamiennej to dobra okazja by przypomnieć, czym były, czym są i czym mogą być te zakłady dla Sił Zbrojnych RP i całego polskiego systemu bezpieczeństwa. O osiągnięciach zakładów rozmawiano podczas konferencji naukowo-technicznej „95-lecie MESKO w służbie ojczyzny”, którą zorganizowano w Starachowicach dniach 24-25 października 2019 r. W jej trakcie przeprowadzono trzy panele dyskusyjne („Współpraca wojska z przemysłem”, „Od pomysłu do przemysłu” i „Poligony dla przemysłu i wojska”) oraz wygłoszono 21 referatów, w których wyraźnie pokazano jak duża ilość firm, instytutów i uczelni współuczestniczy w osiągnięciach zakładów Mesko S.A. i korzysta z nich oraz jakie są efekty tej wieloletniej współpracy.

Potwierdzili to zresztą obecni na sali konferencyjnej przedstawiciele Sił Zbrojnych RP, władz lokalnych oraz całego przemysłu zbrojeniowego z Polską Grupą Zbrojeniową włącznie (do której należy Mesko S.A.).

Bogata historia zakładów Mesko S.A.

Historia spółki Mesko S.A. rozpoczęła się w 1924 roku w momencie uruchomienia w Skarżysku-Kamiennej Państwowej Fabryki Amunicji. Doceniając znaczenie tych zakładów, były one często odwiedzane przez ważne osobistości wojskowe i polityczne w tym przez Prezydenta RP Ignacego Mościckiego 25 sierpnia 1933 roku. Efektem tego był m.in. wzrost zatrudnienia, które w 1939 roku przekroczyło 4600 osób.

image
Wizyta Prezydenta RP Ignacego Mościckiego 25 sierpnia 1933 roku KO S.A w Państwowej Fabryki Amunicji w Skarżysku Kamiennej. Fot. Mesko S.A.

Państwowa Fabryka Amunicji dostarczała przed II wojną światową m.in.:

  • amunicję pistoletową 9 mm i 7,62 mm (dla rewolweru Nagant wz.30);
  • amunicję karabinową typu Mauser 7,92 × 57 mm (w ilości milion sztuk miesięcznie);
  • amunicję do ciężkich karabinów maszynowych Hotchkiss wz. 30 kalibru 13,2 mm;
  • amunicję 7,92 × 107 mm DS do karabinu przeciwpancernego wz. 35 „Urugwaj”;
  • amunicję do najcięższego karabinu maszynowego NKM wz. 38FK kalibru 20 mm;
  • amunicję do dział przeciwlotniczych kalibru 40 mm wz. 36, 38 Bofors;
  • amunicję do armaty przeciwlotniczej wz. 36 kalibru 75 mm;
  • 40 000 szt. zapalników.

W czasie II wojny światowej na terenie zakładów Niemcy kontynuowali produkcję wojskową (m.in. zapalników i amunicji do karabinu Mauser), ale założyli również obóz koncentracyjny, w którym zamordowano w sumie około 35 tysięcy osób.

image
Zakłady Mesko S.A. produkują m.in. amunicję sredniokalibrową. Fot. Mesko S.A.

Po wojnie zakłady Mesko S.A. jeszcze bardziej się rozbudowały, a zatrudnienie wzrosło do ponad 21 tysięcy osób (w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych). Produkcja wojskowa obejmowała m.in.:

  • amunicję do pistoletów Makarowa 9x18 mm;
  • amunicje karabinową 7,62x39 mm;
  • amunicję do przeciwlotniczego karabinu maszynowego PKM-2 i PKMZ-2 kalibru 14,5 mm;
  • amunicję do armat ZU-23 kalibru 23 mm;
  • amunicję do armat S-60, ZSU-57-2 kalibru 57 mm;
  • rakiety 9M31M (50 sztuk) do zestawu 9K31 STRZAŁA-1M;
  • rakiety 9M32M do zestawu STRZAŁA-2M.

Teraźniejszość zakładów Mesko S.A.

Obecnie głównym zadaniem Mesko S.A. jest dostarczanie dla polskiego wojska oraz innych podmiotów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa wysokiej jakości amunicji i rakiet. W tym celu w zakładach tych funkcjonują linie produkcyjne jednocześnie dla amunicji pistoletowej i karabinowej według standardów NATO (m.in. 5,56x45 i 7,62x51) i standardów rosyjskich (m.in. 7,62x39 i 7,62x54R). Oferowana jest również amunicja średniokalibrowa 12,7x99, 20x102, 35x151, 30x173 i 35x228, amunicja moździerzowa 98 mm HE oraz amunicja czołgowa (120 mm APFSDS-T i APFSDS-T-TP, 120 mm HE i  HE-TP, 125 mm nabój z pociskiem podkalibrowym, 125 mm nabój z pociskiem odłamkowo-burzącym oraz 125 mm nabój ćwiczebny z pociskiem OF19 EC1VDO).

„Rakietowa” oferta Meska obejmuje: pocisk przeciwpancerny Spike produkowany na licencji izraelskiej, opracowane całkowicie w Polsce rakiety przeciwlotnicze krótkiego zasięgu Piorun i Grom oraz pociski rakietowe: NLPR-70 kalibru 70 mm (z wyrzutnią WW-15) i Feniks kalibru 122 mm.

image
Produkowana przez spółkę Mesko S.A. rakieta przeciwpancerna Spike. Fot. M.Dura

Trzy najważniejsze kontrakty w ciągu ostatnich trzech lat dotyczyły dostawy:

  • w latach 2017-2022 za prawie miliard PLN 1300 rakiet oraz 420 mechanizmów startowych PPZR Piorun (umowa podpisana 20 grudnia 2016 r.);
  • w latach 2017-2020 za prawie 95,6 mln PLN amunicji (trzy umowy podpisane 27 czerwca 2017 r.);
  • za prawie 25 mln PLN pocisków rakietowych Feniks kalibru 122 mm (umowa podpisana 19 września 2019 r.).

W spółce Mesko S.A. wskazuje się na programy rakietowe mające strategiczne znaczenie dla polskiej armii:

  • Przeciwpancerny pocisk kierowany SPIKE masowo wprowadzany na wyposażenie polskich Wojsk Lądowych;
  • Przenośne Przeciwlotnicze Zestawy Rakietowe Grom i Piorun (dzięki tym zestawom Polska jest jednym z trzech państw na świecie – obok Rosji i Stanów Zjednoczonych, które rozwijają i produkują tego rodzaju uzbrojenie);
  • rakieta NLPR-70 mm., skonstruowana z przeznaczeniem na wyposażenie śmigłowców armii NATO, jak również do użycia w myśliwcach F-16.
image
Zakłady Mesko S.A. produkują m.in. rakiety niekierowane NLPR-70 kalibru 70 mm z wyrzutnią WW-15. Fot. Mesko S.A.

Należy przy tym pamiętać, że spółka MESKO jest nie tylko producentem amunicji i rakiet, ale posiada również najnowocześniejszą w Europie infrastrukturę do utylizacji zbędnych środków bojowych. Specjalny zakład, który został uroczyście otwarty 8 października 2007 roku pozwala na ekologiczne i bezpieczne niszczenie poprzez detonacje lub spalanie amunicji małokalibrowej i średniokalibrowej, amunicji artyleryjskiej oraz zapalników, granatów, min, prochów, materiałów pirotechnicznych.

Dzięki swoim dokonaniom spółka Mesko S.A. stała się w 2009 roku w ramach konsolidacji Polskiego Przemysłu Obronnego podmiotem wiodącym w Grupie Amunicyjno-Rakietowej w skład której wchodzą jeszcze: Telesystem Mesko S.A., Zakłady Metalowe Dezamet S.A. z Nowej Dęby, Zakłady Chemiczne Nitro-Chem S.A. z Bydgoszczy, Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma S.A oraz Zakład Produkcji Specjalnej Gamrat S.A. z Jasła. Do tego należy jeszcze wyszczególnić spółki, które są obecnie oddziałami zamiejscowymi Mesko S.A. a zostały wcześniej inkorporowane: ZM Kraśnik i FPS Bolechowo (tworząc razem „Oddział Kraśnik – Bolechowo w Kraśniku”), Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego (WSK) Warszawa II oraz Zakłady Produkcji Specjalnej (ZPS) Pionki.

W sumie zakłady Mesko S.A. zatrudniają około 2300 pracowników, natomiast w całej Grupie Amunicyjno-Rakietowej pracuje około 3800 osób.

image
Amunicja produkowana przez spółkę Mesko S.A. Fot. M.Dura

 Przyszłość zakładów Mesko S.A.

Równolegle z produkcją amunicji i rakiet w zakładach Mesko S.A. oraz firmach współpracujących cały czas prowadzone są prace nad zupełnie nowymi rozwiązaniami, które wychodzą naprzeciw przyszłym potrzebom Sił Zbrojnych RP i całego polskiego systemu obronnego.

Często uważa się, że największym sukcesem zakładów Mesko S.A. jeżeli chodzi o rozwój w ostatnich latach jest opracowanie i rozpoczęcie produkcji przenośnego zestawu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu „Piorun”. W rzeczywistości takich udanych programów jest o wiele więcej. Na pewno można do nich zaliczyć opracowanie i rozpoczęcie produkcji zmodernizowanych pocisków kalibru 120 mm do czołgów Leopard (pierwsza parta takiej amunicji została przekazana Siłom Zbrojnym RP 29 czerwca 2018 r.). Zdolności uzyskane w tym programie pozwoliły po decyzji o modernizacji polskich czołgów T-72 bardzo szybko przygotować nową amunicję czołgową kalibru 125 mm, którą już przebadano i która według producenta okazała się nie gorsza od tej, jaką wykorzystuje się w Leopardach.

Sukcesem jest również wdrożenie do produkcji pocisków rakietowych M-21 FHE „Feniks” kalibru 122 mm, które są przeznaczone m.in. dla samobieżnych wyrzutni WR-40 Langusta. Jak na razie wojsko zamówiło 820 takich rakiet za kwotę 25 mln PLN. Są one na razie wyposażone w silniki produkcji francuskiej, ale MESKO już jest gotowe do ich zastąpienia silnikami całkowicie opracowanymi w Polsce.

image
Tylko trzy kraje na świecie projektują i produkują przeciwlotnicze, przenośne zestawy rakietowe. Fot. M.Dura

W czasie konferencji mówiono również o innych projektach realizowanych w zakładach w Skarżysku Kamiennej. Wśród nich wymieniono przede wszystkim nowy rakietowy pocisk przeciwlotniczy, oznaczonego wcześniej jako Piorun 2, specjalnie przygotowywany do zwalczania nowych zagrożeń, jakimi są: bezzałogowe aparaty latające, rakiety manewrujące czy tzw. amunicja krążąca. Ważnymi produktami zakładów Mesko mają być również lekka rakieta przeciwpancerna Pirat oraz naprowadzana laserowo amunicja precyzyjnego rażenia: APR 155 (kalibru 155 mm dla haubic „Krab”) i APR 120 (kalibru 120 mm dla samobieżnych moździerzy „Rak”).

Mało znanym, nowym, choć już zaawansowanym projektem jest amunicja precyzyjna SAP-35 dla armat kalibru 35 mm, która jest przygotowywana m.in. przez Wojskową Akademię Techniczną i spółkę PIT-Radwar S.A. Wspólnie z Mesko S.A. realizowane są również takie projekty jak:

  • wspófinansowane przez NCBiR prace nad impulsowym działem elektromagnetycznym (w ramach programu strategicznego „Nowe systemy uzbrojenia i obrony w zakresie energii skierowanej”);
  • gazodynamiczne układy sterowania rakiet;
  • system zimnego startu pocisków rakietowych przy użyciu pionowych wyrzutni (pierwsze próby już zakończyły się sukcesem).
image
Projekt amunicji programowalnej SAP-35 kalibru 35 mm. Fot. ITU WAT/M.Dura

W tego rodzaju nowych programach pomaga szeroka współpraca z różnego rodzaju ośrodkami naukowymi i badawczymi, które generują pomysły mogące się przydać w przyszłych pracach nad nowymi rodzajami amunicji i rakiet. Projekty tego rodzaju były prezentowane na konferencji w Starachowicach m.in. przez takie podmioty jak spółka Centrum Rozwojowo–Wdrożeniowe Telesystem Mesko S.A. oraz Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia.

Dzięki konferencji zorganizowanej w Starachowicach można się jednak było przekonać, że w produkcję prowadzoną przez spółkę Mesko są zaangażowane również cywilne podmioty przemysłowe, badawcze i naukowe. Jak się okazuje ich rozwiązania mogą także być przydatne w produkcji uzbrojenia dla Sił Zbrojnych RP. Przykładem może być Łukasiewicz Instytut Lotnictwa - lider prac badawczo-rozwojowych w Europie środkowej w dziedzinie rakiet cywilnych. Efektem jego prac jest m.in. rakieta suborbitalna ILR-33 Bursztyn, która z powodzeniem była przetestowana w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Drawsko oraz na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych Ustka.

image
Spółkę Mesko S.A. jest m.in. producentem amunicji czołgowej i moździerzowej. Fot. Mesko/M.Dura

W czasie konferencji w Starachowicach pokazano, jak te technologie można wykorzystać np. do budowy symulatora rakiety balistycznej użytecznej podczas szkolenia systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oraz radiolokacyjnego systemu obserwacji technicznej. Swoje osiągnięcie prezentowały również dwa inne instytuty z Sieci Badawczej ŁUKASIEWICZ: Instytut Metalurgii Żelaza (prezentujący prace nad wytwarzaniem korpusów silników rakietowych dużej średnicy) oraz Instytut Przemysłu Organicznego (którego prace zostały wykorzystane m.in. w rakietach z przenośnego zestawu przeciwlotniczego Piorun).

Dla zakładów Mesko pracują jednak tak renomowane, polskie uczelnie jak: Wojskowa Akademia Techniczna (przede wszystkim Wydział Mechatroniki i Lotnictwa oraz Wydział Nowych Technologii i Chemii), Politechnika Warszawska (przede wszystkim Wydział Inżynierii Produkcji oraz Wydział Chemiczny) i Politechnika Świętokrzyska.

W przypadku Wydziału Mechatroniki i Lotnictwa WAT rozwiązaniem, które może okazać się przydatne w przyszłości (opracowywanym wspólnie z Politechniką Świętokrzyską) jest system przetwarzania i rozpoznawania obrazu terenu w czasie rzeczywistym, który można wykorzystać do naprowadzania na cel amunicji precyzyjnej przy braku sygnału z GPS.

Interesującym projektem realizowanym przez Wydział Nowych Technologii i Chemii WAT, który może być wykorzystany przez Mesko S.A. jest amunicja termobaryczna – szczególnie przydatna do zwalczania tzw. celów miękkich znajdujących się w ukryciu. Próby realizowane na poligonie w Nowej Dębie w 2018 roku wykazały, że ładunki TBX są ponad dwukrotnie bardziej efektywne niż trotyl podczas wybuchu w przestrzeni ograniczonej. Mogłyby one być z powodzeniem zastosowane do amunicji moździerzowej, artyleryjskiej, rakietowej i w bombach lotniczych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
tom
niedziela, 3 listopada 2019, 10:29

z produkcji to najlepsi są w makietach i prezentacjach - reszta to niestety druga liga produkcji z połowy XX w

Marek
środa, 6 listopada 2019, 11:58

Tylko, że Rosjanie jakoś do dzisiaj nie mogą zrobić małokalibrowej ABM i dlatego wprowadzają działka 57mm, do którego takiej amunicji zresztą jeszcze nie wyprodukowali, podczas gdy u nas dłubią przy rodzimej SAP-35 i z testów wynika, że dobrze im idzie.

zapytanie
niedziela, 3 listopada 2019, 10:09

Kiedy ta firma zacznie produkować proch? I czy w ogóle zamierzają to robić?

Soroka
poniedziałek, 4 listopada 2019, 10:14

Nowa linia dla prochów wielobazowych ma być w Pionkach, chyba już coś podpisali, zdaje się że nawet był tam Morawiecki, ale to już było jakiś czas temu...

dropik
wtorek, 5 listopada 2019, 08:33

nową stępkę położyli. jak w Szczecinie :P

As
niedziela, 3 listopada 2019, 00:08

Ciekawe podsumowanie. Nie przypuszczałem że działalność zakładu przez okres komuny też będzie się liczyło jako osiągnięcie skoro ludzie działający w tym czasie w firmie są uważani jako współpracujący z reżimem. Rozumiem, że to z braku innych sukcesów.

Paweł P.
sobota, 2 listopada 2019, 13:51

Brawo, tylko tak dalej!

Jeremiasz
czwartek, 31 października 2019, 21:23

Mesko zawsze miało genialne plany tylko poza tym niewiele z tego wychodziło. Produkcja wtórnego uzbrojenia tym zawsze się to kończyło bo czegoś po drodze brakowało. Świeżości, bycia krok przed innymi a ględzenie o niby nowoczesnym produkcie własnego pomysłu było normą. Najlepiej będą pamiętani z produkcji garnków .

As
niedziela, 3 listopada 2019, 01:59

Święta prawda.

tak myślę
środa, 30 października 2019, 21:30

Czas zatem na opracowanie pocisków rakietowych o zasięgu powyżej 40km, najlepiej do 500km. Tylko wówczas potencjalni wrogowie poczują strach i będą się z nami liczyć. Będziemy "coś" znaczyć i posiadać tym samym skuteczne środki odstraszania.

Wojciech
niedziela, 3 listopada 2019, 00:56

Nikt nie poczuje strachu przed państwem którym rządzą obce ambasady i które nie ma broni jądrowej.

zx
piątek, 1 listopada 2019, 16:48

W dzisiejszych czasach to trzeba się zainteresować bronią hipersoniczną, żeby stworzyć choćby pozory nadążania za resztą świata. Nawet kraj taki jak Indie się tym zajmuje. Po co nam odpowiednik rakiet ZSRR, skoro od dekad świat uczył się je strącać?

xz
sobota, 2 listopada 2019, 22:20

W dzisiejszych czasach nie należy bujać w obłokach. Kilka hipersonicznych bajorów można se kupić gdzie indziej. Dla naszej obronności ważniejsze są latające na skromne 40 kilometrów niepoprawne politycznie 122 mm kasetówki.

Davien
wtorek, 5 listopada 2019, 20:14

Wiesz jakos bym wolał latajace na 70km naprowadzane GMLRS M30 kazda z 404 sztukami subamunicji. Ale te niestety musimy kupić. A obecnie o feniksach z glowica kasetową zapomnij, Mesko ciągle musi uzywac silników i paliwa z Francji.

środa, 6 listopada 2019, 12:03

Już nie używa z Francji.

Davien
czwartek, 7 listopada 2019, 21:13

Nawet w tym artykule masz napisane że ciagle musza uzywac silników i paliwa z Francji:"Są one na razie wyposażone w silniki produkcji francuskiej" Dopiero maja je zastepowac naszymi ale co z tego wyjdzie...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama