Geopolityka

Rosjanie dążą do odcięcia szlaków komunikacyjnych w Donbasie

Fot. Nexta/Twitter

Odcięcie dwóch głównych tras do Siewierodoniecka w obwodzie ługańskim, wiodących z kierunku zachodniego, jest priorytetem operacji Rosji na wschodzie Ukrainy; okrążenie ukraińskich wojsk w Donbasie może jednak wymagać ofensywy na Siewiersk i Bachmut - ocenili w najnowszym raporcie eksperci amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Jak podkreślił think tank, siły najeźdźcy skoncentrowały się na działaniach, które wskazują, że zasadniczymi celami Kremla na tym odcinku frontu pozostają zdobycie Siewierodniecka i zamknięcie ukraińskich wojsk w "kotle".

Zarówno priorytetowe potraktowanie walk na wschód i zachód od Popasnej, jak też opanowanie Łymanu (w środę rosyjskie wojska prawdopodobnie przejęły kontrolę nad tym miastem) służą odcięciu linii zaopatrzeniowych do Siewierodoniecka lub podjęciu takich działań w najbliższym czasie. Przerwanie szlaków komunikacyjnych może jednak wymagać przynajmniej zablokowania Siewierska i Bachmutu, jeżeli nie szturmu na te miejscowości - wyjaśnili analitycy amerykańskiego ośrodka.

Czytaj też

Nie jest jednak wykluczone, że natarcie na Siewierodonieck rozpocznie się jeszcze przed całkowitym odcięciem tras wiodących do tego miasta - poinformowano w ISW. Amerykańscy eksperci powołali się na ocenę szefa władz obwodu ługańskiego Serhija Hajdaja, który postawił tezę, że brak frontalnego ataku na miasto przed najbliższą niedzielą (29 maja) doprowadziłby do wyhamowania tempa rosyjskich działań. Ten punkt widzenia podziela również amerykański ośrodek, tłumacząc, że po zaangażowaniu na froncie znacznej części siły żywej, artylerii, lotnictwa i logistyki, wojska najeźdźcy mogą być zmuszone do przeprowadzenia ofensywy lądowej na Siewierodonieck już w najbliższych dniach.

Fot. defence24

Jednocześnie, jak przekonuje ISW, środowy rosyjski ostrzał rakietowy Zaporoża miał na celu zakłócenie działania kluczowego węzła i zaplecza logistycznego dla ukraińskich sił walczących w Donbasie.

Również w środę szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj poinformował, że sytuacja na wschodzie Ukrainy jest "wyjątkowo zła", a 95 proc. Ługańszczyzny zostało już opanowane przez wroga. W ocenie gubernatora wciąż nie doszło jednak do utraty kontroli nad strategicznie ważną trasą Lisiczańsk-Bachmut, łączącą Siewierodonieck z miastami Dniepr i Zaporoże, a także centralną i zachodnią częścią Ukrainy.

Instytut Studiów nad Wojną to amerykański niezależny think tank, utworzony w 2007 roku w Waszyngtonie. Zajmuje się analizami z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, w tym kwestiami militarnymi.

Źródło:
PAP

Komentarze (2)

  1. Pirat

    Rosja wprowadza T-62 które nie mają żadnej wartości bojowej. Jest coraz gorzej. Czekam na t-55.

    1. fifi

      Czyli dziecie Sinobrodego,czanse z równie starymi naszymi,obecnie ukraińskimi t 72 są wyrównane.

  2. szczebelek

    No niestety Kijów powinien wysłać jakieś dodatkowe siły na Wschód, bo kacapy wykorzystują przewagę liczebną.

    1. fifi

      Może ciebie&kameraden?Zniwelujecie tą wymyśloną przez ciebie przewagę.

    2. szczebelek

      To ciekawe dlaczego szef obwodu i wiceminister obrony mówią , że sytuacja na wschodzie jest trudna (Przypomnę, że zajęto 95 % obwodu ługańskiego) , a ruskie gnomy zamykają okrężenie. Kwestia wysłania złomu jakim jest T62 i oficjalne straty pokazują, że Ukraińcy zniszczyli broń pancerną (1300 czołgów), ale nie udało się zminimalizować przewagi MLRS (jedynie 100 sztuk). Weź poczytaj relacje na żywo, zobacz sobie mapki, że kacapy zdobywają pole. Ukraina ma przewagę i oddała 5% obwodu dla zabawy?

    3. fifi

      No,ciekawe.Mają przewagę w artylerii.Mozna próbować, czanse na pokonanie odcinka ostrzeluwanwgo przez Rosjan są oceniane na 20%.To też ciekawe.Ukraiński oficer twierdzi ze w Mariupolu stracili dwa,choć w zasadzie trzy śmigłowce, a szef Ukraińców mówi o 90 % pilotow ktorzy zginęli w tej akcji dostarczania zapasów dla Ukraińców w Azowstalu.Ochotnicy w Donbasie się buntują ,twierdzą ze traktuje się ich jak mięso armatnie,a przedstawiciel ukrainskuej armii temu zaprzecza.Ciekawe.A na portalach internetowych nadal króluje bełkot łamany przez bełkot.