Amerykanie organizują szkołę dla łowców dronów

8 listopada 2020, 08:42
45700372542_e5d41fbdcf_k
Fot. U.S. Army
Reklama

Amerykanie postanowili zbudować specjalistyczną szkołę, w której żołnierze będą mieli możliwość uczenia się sposobów zwalczania bezzałogowych aparatów latających. Szkoła te będzie też prawdopodobnie miejscem, gdzie testowane będą nowe systemy antydronowe oraz opracowywana nowa taktyka zwalczania dronów.

Zagrożenie systemami bezzałogowymi stało się już tak realne, że w Stanach Zjednoczonych systemy antydronowe zaczynają być już tak samo poważnie traktowane, jak np. systemy przeciwpancerne czy przeciwlotnicze. Szczególnie wyrazistym przykładem zmian w taktyce działania sprowokowanych stosowaniem dronów stał się konflikt pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem. To właśnie tam bezzałogowe aparaty uderzeniowe zaczęły być na masową skalę wykorzystywane do niszczenia techniki wojskowej oraz siły żywej przeciwnika.

Dostrzegając ten problem Amerykanie, rozpoczęli szereg przedsięwzięć mających przygotować swoje siły zbrojne do przeciwdziałania bezzałogowym systemom powietrznym. Zwrócono przede wszystkim uwagę na brak zinstytucjonalizowanego system szkolenia jeżeli chodzi o zwalczania dronów, który byłby wspólny dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Ta luka została zidentyfikowana w Pentagonie podczas oceny sytuacji przeprowadzonej na początku 2020 roku pod kierownictwem dyrektora operacyjnych testów i ewaluacji.

Szczególnie zaangażowany w ten proces było specjalne biuro działań połączonych przeciwko bezzałogowym, małym statkom powietrznym JCO (Joint Counter-Small Unmanned Aircraft Systems Office), które powstało na początku 2020 roku. To właśnie tam zwrócono uwagę, że żołnierze wojsk lądowych, lotnictwa i sił morskich nie mają odpowiedniego treningu w działaniach antydronowych. Trening ten jest zresztą zbyt słabo osadzony w ogólnym programie szkolenia i co najważniejsze – potrzebne umiejętności nie są później rozwijane.

Dlatego Pentagon rozpoczął działania mające na celu stworzenie specjalnego ośrodka szkoleniowego, w którym będą rozwijane zdolności antydronowe, w miarę ewolucji zagrożeń związanych z użyciem systemów bezzałogowych. W międzyczasie pozyskiwany jest odpowiedni sprzęt przeciwdziałania dronom oraz rozwijana jest wspólna strategia C-sUAS i koncepcja prowadzenia treningów.

Dzięki temu poszczególne jednostki wojskowe będą miały większe możliwości rozwijania swoich zdolności antydronowych, przy okazji przekazując wnioski z dotychczasowych działań. Wnioski te mają pozwolić na okresowe tworzenie kolejnych wytycznych dotyczących taktyki, technik i procedur a nawet potrzeb jeżeli chodzi o specjalistów.

Tworzona przez biuro JCO akademia C-sUAS ma powstać w Fort Sill w stanie Oklahoma. Uczelnia ta nie będzie startowała od zera, ale skorzysta z instrukcji opracowanych wcześniej podczas szkolenia realizowanego na poligonie doświadczalnym Yuma Proving Ground w Arizonie. Jednocześnie ma zostać stworzony nowy, podstawowy, wspólny program treningowy C-sUAS.

Jak na razie zakłada się, że nowa akademia będzie gotowa na początku roku finansowym 2024 i osiągnie pełną gotowość operacyjną rok później. Do tego czasu, szkolenie ma być realizowane jak dotychczas, z wykorzystaniem infrastruktury centrum doskonalenia ogniowego FCE (Fires Center of Excellence) na poligonie doświadczalnym Yuma Proving Ground w Arizonie. To właśnie tam mają być też przygotowywani specjaliści dla przyszłej akademii, jak również sprawdzany nowy program szkolenia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
MON to dno
poniedziałek, 9 listopada 2020, 09:46

A u nas, ani dronów, ani przygotowań do ich zwalczania. MON ani się nie uczy na konfliktach na Ukrainie, w Syrii, Libii, Karabachu, ani nie myśli o wojnach XXI wieku.

Co robi MON?
poniedziałek, 9 listopada 2020, 09:44

Kiedy nasz MON się ocknie i zorientuje, że świat poszedł dalej niż "modyfikacja z dostosowaniem" 40 letnich T72? Niech zgadnę! Po 2035? Bo w obecnym planie, brak jest jakiejkolwiek wzmianki nt. zwalczania dronów przez polskie wojsko. MON śpi!

Monkey
niedziela, 8 listopada 2020, 15:32

My też potrzebujemy podobnego ośrodka. Sami mamy niewiele dronów, a do tego to drobnica. Nasze systemy przeciwlotnicze też coraz bardziej odstają od najlepszych.

dim
niedziela, 8 listopada 2020, 13:38

Gdyby działo się to w Polsce, powiedziałbym "super !" Na przykład taka szkoła, wyposażana, utrzymywana i dostarczająca całemu WP specjalistów - praktyków, zamiast tych bodaj 10% zysku, odprowadzanych przez zakłady - producentów jako haracz, na PGZ. Albo zamiast połowy machiny urzędniczej MON, przez dziesięciolecia nie będącej w stanie zadecydować, "zanalizować" ani prostych spraw. O czym wszyscy wiedzą, ale decydenci twierdzą, że to tylko deszcz pada.

Monkey
niedziela, 8 listopada 2020, 10:36

My też powinniśmy zbudować podobne centrum bo nasza OPL zaczyna już trącić myszką. Własnych dronów mamy zaś jak na lekarstwo, a i to samą drobnicę.

Tweets Defence24