Produkcja F-35 nadal pod wpływem wirusa

11 lipca 2021, 08:35
Zrzut ekranu 2021-07-9 o 17.36.37
F-35 / Fot. U.S. Air Force, William R. Lewis
Reklama

Bridget Lauderdale, dyrektor generalny programu F-35 i wiceprezes Lockheed Martin poinformowała, że produkcja Lightningów II nadal odczuwa skutki pandemii Covid-19 - pisze Air Force Magazine.

Jeszcze do niedawna w obiegu publicznym funkcjonowała informacja, że w 2022 Lockheed Martin wybuduje 169 F-35 różnych wersji, co byłoby absolutnym rekordem rocznym w historii programu i oznaczało nadrobienie opóźnień względem zakładanego harmonogramu dostaw z lat 2020-2021. Jak poinformowała, cytowana przez Air Force Magazine Bridget Lauderdale, nie jest to już informacja aktualna i wywodzi się ona z szacunków z lata ubiegłego roku, kiedy nie wiadomo było jeszcze, jak duży wpływ będzie miała pandemia na produkcję i łańcuchy dostaw programu.

Jak poinformowała obecnie nie zostało jeszcze ustalone kiedy program wróci do zakładanych dawniej liczb i może potrwać to „kilka lat”. Jednocześnie trudno jednak mówić o jakimś drastycznym obniżeniu produkcji. W 2020 roku produkcja zamknęła się na 123 egzemplarzach w stosunku do planowanych 141. Z kolei w tym roku ma powstać „między 133 a 139” maszyn, podczas gdy przedpandemiczne plany zakładały liczbę 155.

Wiceprezes Lockheed Martin zaznaczyła, że wynika to z potrzeby zachowania jakości produkcji, która wymaga obecnie trzymania się budowy około 11 samolotów miesięcznie.

Jednocześnie Lauderdale podkreśliła wielki wysiłek, jaki został dokonany przez poddostawców i kierujących programem, aby utrzymać produkcję. Poinformowała też, że zostały znalezione już wszystkie firmy, które zastąpią w programie przemysł turecki. Zastąpienie jego dostaw nie będzie jednak możliwe wcześniej niż w marcu 2022 roku. Ma to wynikać z faktu, że pewne kontrakty były już podpisane w momencie kiedy Turcja była z programu wyrzucana.

Lockheed Martin ma być też już gotowy do rozpoczęcia pełnoskalowej produkcji samolotu, a obecnie negocjowane są trzy kolejne transze produkcyjne. Jednocześnie wiceprezes nie odniosła się do nieoficjalnych informacji na temat możliwego obniżenia zamówień na F-35 w latach 2023-2026 przez USAF, w oczekiwaniu na docelową wersję Block 4. W ramach trzech obecnie negocjowanych transz produkcyjnych producent liczy się jednak z zamówieniem o 100 samolotów mniejszym w stosunku do tych planowanych wcześniej.

Reklama
Reklama

Nie wynika to jednak z mniejszego zainteresowania ze strony klientów eksportowych. Lockheed Martin jest zadowolony ze sprzedaży i podkreśla, że ma dobre widoki na kolejne sprzedaże, w przetargach w Szwajcarii, Finlandii i Kanadzie. W pierwszym z ich krajów Lightning II został ostatnio oceniony jako najkorzystniejsze rozwiązanie.

Spadek zamówień może wpłynąć czasowo na ekonomię skali związaną z samolotem, co może zatrzymać spadek jego ceny jednostkowej, a nawet doprowadzić do jej wzrostu. Lauderdale nie odniosła się jednak w wystąpieniu do tego zagadnienia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Powoli
poniedziałek, 12 lipca 2021, 10:39

Jedenaście F35 miesięcznie. Japoński szef produkcji pochylił się nad filiżanką codziennej herbaty z ledwo widocznym uśmiechem politowania.

Valdore
poniedziałek, 12 lipca 2021, 17:06

A rosyjski szef produkcji u Suchoja dostał zawału serca jak pomyslał ze on bedzie musiał nadrabiac z Su-57:))

środa, 14 lipca 2021, 09:48

Nie dostanie zawalu bo problemu nie ma. 57s kleca z tylu. Reszte hali zajmuja Su-35 na eksport. Bedzie kasa wiec beda nowe samoloty. I to cala tajemnica sukcesu. W USA za rozwoj placi Rzad a w Rosji firma.

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 01:08

Jakie Su-35 na eksport??? Jak nikt ich nei kupuje poza chyba Egiptem ?

czwartek, 15 lipca 2021, 11:21

Niema problemu bo niema Su-57. Po za jednym "seryjnym" z tymczasowymi silnikami :)

Mitsubishi Zero
poniedziałek, 12 lipca 2021, 13:41

Ja organizacji produkcji lotniczej uczyłem się z amerykańskich książek. Japończycy po II wojnie zaczynający od zera, też produkcji nie tylko samolotów uczyli się od Amerykanów, dzięki temu są o wiele wierniejszym sojusznikiem niż Niemcy, chociaż chyba jedyną niemiecką firmą, której właścicielami nie są Amerykanie jest Nord Stream( do tej pory nikt nie jest w stanie wytłumaczyć mi dlaczego nie north), no ale rezydentem w NRD był sam Władimir Władimirowicz, który niemiecki zna lepiej niż angielski, dlatego ma kłopoty z organizacją produkcji, każdy rosyjski samolot jest "inny", a chyba nie do końca o to chodzi w produkcji seryjnej. Jak ja oglądam amerykańskie kroniki z czasów II wojny to mi szczęka opada, do dzisiaj się prawie nic nie zmieniło, Ameryka to kolebka postępu.

czwartek, 15 lipca 2021, 11:22

Nord to north po Niemiecku.

gnago
niedziela, 11 lipca 2021, 18:54

Najpierw trzeba pozbyć się ekonomistów mających wpływ na konstrukcję i generujących błędy

LMed
niedziela, 11 lipca 2021, 16:41

Wirus wirusem, ale produkowanie 11 F-35 miesięcznie to niezły wynik jest.

Wania
niedziela, 11 lipca 2021, 11:01

Dziwne mają ci Jankesi problemy. W Rosji z planowanych na ten rok 4 su-57 nie powstał jeszcze żaden. A minister obrony musiał zdementować słowa dyrektora fabryki jakoby powstać miały tylko najwyżej 2... I ten amerykański bubel ma wylatane tylko 400.000 godzin a rosyjski niet anałogów aż 2 godziny przy stracie tylko 50% seryjnych maszyn.

Polska technologiczne Imperium
poniedziałek, 12 lipca 2021, 19:26

Brawo Polacy!

Iron
niedziela, 11 lipca 2021, 19:43

Widać jakim sukcesem jest Su 57. Jedynie na papierze. F 35 jest bez konkurencji w tym momencie

Monkey
niedziela, 11 lipca 2021, 19:38

@Wania: Nieważne jak się zaczyna, ale jak się kończy. Juz pojawiają się wymówki co do programu F35. Mam tylko nadzieję, że skoro już zapłaciliśmy to otrzymamy nasze nie tylko w terminie, ale w docelowej wersji Block4.

Wania
poniedziałek, 12 lipca 2021, 14:03

No Rosja już kończy samolot V generacji. Jest tylko mały problem. Po pierwsze su-57 w obecnej wersji nie jest samolotem V generacji i Rosja ciągle nie może go skończyć. Docelowa wersja ma być około 2030 roku. I wówczas można będzie go porównywać do f-35, f-22, innych samolotów powstałych w tym czasie i samolotu VI generacji.

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 10:00

Monkey i jakos ani USA nie planuje redukcji o chocby jednego F-35 to Kongres zgadza sie na jakeikolwiek nowe projekty czy produkcje pod warunkiem że ilości fundusze na F-35 pozostana bez zakłóceń:) A nasze F-35A sa już w produkcji w wersji Block 4. Nie ejst to tez docelowa wersja jak niektórzy wypisuja ale po prostu jedna z wielu tego mysliwca. Bdą block5, 6 itp w miarę rozwoju konstrukcji.

Gnom
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:13

Sam "geniuszu" i "omnibusie" (choć to raczej Osinobus) pisałeś, że ma to być docelowa wersja i ją chwaliłeś, ze "takom pienknom doztaniemy". Jakiekolwiek negowanie tego faktu wywoływało u ciebie pianę. Ale to, że coś wreszcie (być może) do ciebie dociera to ci się chwali. Bo to, że mający służyć 40 lat (może już tylko 20 bo połowa czasu minęła na doskonalenie) samolot będzie stale rozwijany to rzecz oczywista dla zarządzających USA (u nas niekoniecznie, niestety).

Davien
wtorek, 13 lipca 2021, 13:08

Gnomie to udowodnij swoje kłamstwa a nie kwicz na całego.

Gnom
wtorek, 13 lipca 2021, 22:15

Spokojnie, znajdą się tacy, którzy wypomną ci te komentarze z datą dzienną, jak do tej pory tak bywało. Ja mam ciekawsze zajęcie niż rejestrowanie twoich obwieszczeń.

Kr.
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:46

Panie Gnom. F-35A zgodnie z planami USAF maja służyć do 2070r więc o jakich 20 latach piszesz?

Gnom
wtorek, 13 lipca 2021, 22:14

Napisałem 40, a dwadzieścia które zauważyłaś to tylko zgryźliwość co do długiego rozwoju. W końcu lat 90 gdy amerykanie namawiali nas na wejście w JSF zarzekali się, że najdalej do 2007 zaspokoją swoje potrzeby i będzie on dostępny na "wolnym rynku". Jest 2021 i nadal nie ma zgody DoD na produkcję pełnoskalową, a kiedy nastąpi zaspokojenie potrzeb USA tez nie wiadomo.

LMed
poniedziałek, 12 lipca 2021, 09:09

Jak będziemy grzeczni, to chyba dostaniemy?

Tweets Defence24