MSPO 2018: Podwodna Orka w Kielcach

10 września 2018, 14:19
kobben296
W Kielcach swoje propozycje prezentowali wszyscy trzej oferenci w programie Orka. Nowe okręty zastąpią m.in. jednostki typu Kobben. Fot. M. Dura.
Reklama

Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach był kolejną okazją dla trzech koncernów zbrojeniowych: Naval Group, Saab i TKMS by zaprezentować okręty podwodne oferowane polskiej Marynarce Wojennej w ramach programu Orka. 

MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

Pomimo, że targi MSPO w Kielcach są związane przede wszystkim z potrzebami Wojsk Lądowych to jednak swoje rozwiązania produkowały również trzy zagraniczne stocznie, w nadziei na rozstrzygnięcie postępowania na budowę trzech okrętów podwodnych nowej generacji dla Marynarki Wojennej RP.

Obecni więc byli:

  • szwedzka grupa przemysłowa Saab z modelem okrętu podwodnego typu A26. Szwedzi prezentowali swoją jednostkę z umieszczoną za kioskiem dodatkową, dziesięciometrową sekcją kadłuba zawierającą trzy pionowe wyrzutnie (każda dla sześciu rakiet manewrujących), co miało podkreślić gotowość Saab do zintegrowania tego rodzaju uzbrojenia na Orkach. Ich okręt miał też cylindryczny dok MMP (Multi Mission Portal). Ma on pozwolić na wykorzystanie pod wodą np. większego rozmiarowo sprzętu dla komandosów, dronów podwodnych, czy niestandardowego uzbrojenia.
image
Okręt podwodny typu A26 szwedzkiej grupy przemysłowej Saab. Fot. M.Dura
  • niemiecki koncern stoczniowy TKMS, który zaprezentował stojące obok siebie modele dwóch różnych okrętów podwodnych o napędzie diesel – elektrycznym: typu 212A oraz typu 214. W tym przypadku Niemcy wystawili obok tego okrętu model kapsuły z czterema rakietami przeciwlotniczymi IDAS, które mogą być odpalane spod wody np. przeciwko śmigłowcom ZOP. Niemcy zwracają uwagę na postępy programu współpracy przemysłowej z Norwegią, w ramach którego ma zostać opracowana nowa wersja typ 212 CD będąca rozwinięciem prezentowanego w Kielcach 212A i oferowana także Polsce.
image
Okręt podwodny typu 212A (z przodu) i typu 214 niemieckiego koncernu stoczniowego TKMS. Fot. M.Dura
  • francuska grupa stoczniowa Naval Group z modelem okrętu podwodnego typu Scorpène 2000. Francuzi prezentowali tą jednostkę razem z rakietami odpalanymi spod wody ze standardowych wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm: manewrującą typu NCM/MdCN (Naval Cruise Missile) oraz przeciwokrętową typu SM-39 Exocet. Sposób prezentacji miał podkreślić, że francuska oferta zawiera w pakiecie również uzbrojenie rakietowe. Obok okrętu i rakiet Francuzi pokazali też model sekcji kadłuba proponowanej jednostki.
image
Okręt podwodny typu Scorpene 2000 francuskiej grupy stoczniowej Naval Group. Fot. M.Dura

W Kielcach nie padła natomiast żadna deklaracja ze strony resortu obrony narodowej odnośnie pozyskania nowych okrętów podwodnych w ramach programu Orka. Wcześniej resort informował jednak wielokrotnie, że projekt ten pozostaje priorytetem. 

MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Boczek
środa, 12 września 2018, 19:19

Napoleon, środa, 12 września 2018, 10:48 - \"Boczek do tego typu ataku nie koniecznie trzeba OP za 3-4 mld, czyż nie?\" Oczywiście i dlatego CM dla OP to nice to have. Do czego one m.in. służą pokazała wojna zimowa i kontynuacyjna, gdzie 5 fińskich OP blokowało całą flotę Rosyjską uniemożliwiając Rosjanom nie tylko czyn ale i myśl o wzięciu Finów w 2 ognie i ...zajęciu zgodnie z paktem Ribbentrop-Molotow całej Finlandii i w efekcie pomimo przegranej, masakrą Rosjan i to taką, że trauma trwa do dzisiaj.

Marek
środa, 12 września 2018, 14:26

@lekarz Okręty podwodne służą do tego, między innymi do tego żeby zatapiać inne okręty. Mogą także jak to ujął Boczek rozwalić transformator zasilający stalownie czy inną fabrykę. Jak widać nie wszystko trzeba \"leczyć\" atomówką. Generalnie OP, podobnie jak okręty nawodne mają służyć do tego, żeby zabezpieczyć karaj od strony morza, a także jego interesy morskie. Nasi wschodni sąsiedzi już się przekonali jak Rosjanie potrafią wykorzystać fakt, że po zajęciu Krymu Ukraina prawie nie ma floty.

qwerty
środa, 12 września 2018, 11:52

Ze względu na koszta samych okrętów (im więcej budujemy tym taniej) jak i pózniejsze modernizacje, naprawy, cała logistyka itd. najlepiej by było żeby te same okręty budowały i użytkowały inne kraje w Europie, czyli wychodzi że Szwecja i Niemcy to najlepsze opcje.

Oistol
środa, 12 września 2018, 10:28

A gdzie można zobaczyć Scorpene z AIP. To jest, jak Yeti. Wieku o tym gada, a nie widział nikt.

Napoleon
środa, 12 września 2018, 08:48

Boczek do tego typu ataku nie koniecznie trzeba OP za 3-4 mld, czyż nie? Jest to zwykła bujda i próba szukania uzasadnienia dla dużych OP. Andrasta wycenia się na poniżej 1 mld. Czujemy różnice? Póki co na te drogie nas nie stać stąd odwlekanie tej decyzji.

zzz
środa, 12 września 2018, 01:16

Też osobiście jestem za szwedzką ofertą, która jest stworzona idalnie pod morze Bałtyckie. W ramach offsetu i współpracy ,można by było wygonecjować montaż fregat Visby.

Boczek
wtorek, 11 września 2018, 19:53

Dkskssks, wtorek, 11 września 2018, 13:40, \"Kilka pocisków manwrujących z okrętów podwodnych nie zatrzyma setek czołgów\" ### No ale może zatrzymać dostawy blach na nie ze stalowni, jeżeli przypadkowo taki manewrujący spadnie na transformator. A czas oczekiwania na taki transformator wielkiej mocy to dziś 3-5 lat.

Dkskssks
wtorek, 11 września 2018, 11:40

Kilka pocisków manwrujących z okrętów podwodnych nie zatrzyma setek czołgów......na Bałtyku lepiej mieć kilka mniejszych op niż 2-3 duże

MP
wtorek, 11 września 2018, 11:26

Osobiście jestem za Szwecją, z SAABem mamy świetną współpracę, możemy trzaskać z nimi okręty dla obu państw. Tylko niech Duda załatwi u Trumpa Tomahawki do nich :)

Stary Grzyb
wtorek, 11 września 2018, 11:11

A26 już w wersji podstawowej, dzięki kombinacji takich cech jak bardzo wysoka niewykrywalność, duża autonomiczność, duża prędkość podwodna przy napędzie AIP, łatwość obsługi napędu AIP (silnik Stirlinga, sprawdzający się także w misjach oceanicznych), możliwość wystrzeliwania rakiet manewrujących z wyrzutni torpedowych, bardzo wysoki komfort załogi, itd., wydaje się być optymalnym wyborem dla programu \"Orka\". W wersji z pionowymi wyrzutniami pocisków manewrujących staje się o klasę lepszy od obecnych konkurentów (podobne rozwiązanie ma \"Barracuda\" dla Australii, ale jest o wiele większa). 18 Toamahawków o zasięgu 2.500 km na każdym z trzech okrętów to już jest jakiś punkt wyjścia, a gdyby jeszcze wyposażyć je w głowice kasetowe (Polska jest jednym z nielicznych krajów mających opanowaną tę technologię) odpowiednio \"posolone\" np. kobaltem-60, to rosyjskie ćwiczenia atomowego ataku na Warszawę (na Sztokholm zresztą też), obecnie bezkarne, nagle stanęłyby wobec opcji wyludnienia wszystkich miast powyżej 250 tys. mieszkańców w europejskiej części Rosji - co z pewnością wpłynęłoby niezwykle tonizująco na kremlowskich myślantów od \"uderzeń deeskalacyjnych\". Oczywiście, jeszcze lepsze byłoby ze 6 \"boomerów\" z 20 Tridentami o 14 głowicach każdy, no ale to już sfera odległych marzeń...

gelko
wtorek, 11 września 2018, 09:25

op bez manewrujacych nie maj sensu. a a26 z wyrzutnia pionowa to najlepsza mozliwosc, oczywiscie w tym wypadku musialby byc polaczony z tomahawkami. druga mozliwosc to scorpene z manewrujacymi, i tu kupujemy odrazu z rakietami.

lekarz
wtorek, 11 września 2018, 08:49

Okręty podwodne dla Polski miałyby sens, gdybyśmy mieli broń jądrową. Bez tego to szkoda kasy. Lepiej inwestować w OPL, rakiety i radary.

dropik
wtorek, 11 września 2018, 08:01

jaka ta orka. nie dość że nie istotna to i tak nie ma pieniedzy

Patriota
wtorek, 11 września 2018, 06:56

Czy ktoś wierzy jeszcze że coś z tego będzie.......chyba tylko dzieci w przedszkolu.Już w tamtym roku mieliśmy wybrać,później do końca stycznia tego roku a teraz MON w ogóle nic nie wspomina.Obiecanki,cacanki a ciemny lud to kupi za 5 stówek.Z priorytetów jakie były przez 3 lata zdołali kupić 2 baterie Patriota i na tym koniec.Narew,Homar,Orka,Kruk są odkładane w nieskończoność a później przyjdzie nowa władza to ci powiedzą chcieliśmy ale nie zdążyliśmy

Dudus
poniedziałek, 10 września 2018, 21:51

Ładne modele. Na tyle nas stać.

NAVY
poniedziałek, 10 września 2018, 21:12

Na nadziejach się niestety skończy cała zabawa w Orkę! Jak tak dalej pójdzie ,to nikt nie będzie z nami chciał rozmawiać,bo jesteśmy partnerem niewiarygodnym .... Może Chiny pogadają o podwodniakach....

anakonda
poniedziałek, 10 września 2018, 21:12

niemieckaoferta zdecydowanie najlepsza ale Niemcy sa uzależnieni od ruskich wiec odpadaa ,szwedzi hmm no niewiemmoże i na nasze bajoro starczy ale czy ich doswiadczenia z OP sa wystarczajace? na polu bitwy pozostaje wiec Francja z ich Skorpenami

Luke
poniedziałek, 10 września 2018, 21:01

Niewiem czemu ale jestem za A26 zgury a jak nie to Scorpone2000 z franci na drugim mjeiscu, no zobaczy czy cos bedzie do konce roku zamuwionego!

gosc222
poniedziałek, 10 września 2018, 20:15

a co z DELHFINAMI?

Polski Miś
poniedziałek, 10 września 2018, 19:51

Priorytet na to, priorytet na tamto i nic z tego nie wynika. Ehhh..... ta logika naszych decydentów. Pomyśleć, że syn chcial iść do Marynarki ale mu odradziłem, bo na czym bedzie pływał ?

Jami
poniedziałek, 10 września 2018, 18:17

Bez przesady Panowie. Jakaś analiza,faza studyjna i ze dwa sympozja powinny mieć wcześniej miejsce. Inaczej wybór będzie lekkomyślnością

adams
poniedziałek, 10 września 2018, 18:15

W 2020 roku zostaniemy bez okrętów podwodnych nie licząc spalonego Orła który nie może się zanurzać.Program Orka jak wiele innych zostało przez MON uwalone

Mar
poniedziałek, 10 września 2018, 18:03

No to Szwedzi bo oferują możliwość oddania strzału torpedą i rakietą jednocześnie pozostali nie

Ron
poniedziałek, 10 września 2018, 16:26

Musimy czekać na nowy PMT.

Tweets Defence24