Ruszyła produkcja "uderzeniowych" Gripenów

30 marca 2020, 15:21
Zrzut ekranu 2020-03-30 o 16.38.16
Szwedzki Gripen F. Fot. Saab

Saab poinformował o rozpoczęciu w zakładach w Linkoping nad pierwszym egzemplarzem myśliwca Gripen F dla sił zbrojnych Brazylii - dwumiejscowego wariantu tego myśliwca, budowanego specjalnie z myślą o potrzebach brazylijskich sił powietrznych. To kolejny ważny krok na drodze pozyskania przez ten kraj floty nowoczesnych myśliwców, które zastępują przestarzałe F-5EM/FM Tiger II.

Brazylijczycy zamówili w 2015 roku 36 sztuk Gripenów, przy czym 28 to jednomiejscowe Gripeny E (powiększone w stosunku do Gripenów C i cechujące się m.in. większymi zasięgiem i ładunkiem użytecznym, są też zaopatrzone w potężniejszy silnik GE F414G i radar z aktywnie elektronicznie skanowanym szykiem antenowym i nowej klasy elektroniką pokładową) a osiem to dwumiejscowe szkolno-bojowe Gripeny F (następcy dwumiejscowych Gripenów D oparci o ten sam zestaw ulepszeń do Gripen E), ale dodatkowo przystosowane na potrzeby brazylijskie jako maszyny do uderzeń na cele naziemne. Siły zbrojne Brazylii nadały Gripenom E i F oznaczenia, odpowiednio: F-39E i F-39F.

Dostawy jednomiejscowych samolotów do ostatecznego odbiorcy mają ruszyć w roku 2021 i maszyny te zaczęły być budowane jako pierwsze, podczas gdy samoloty dwumiejscowe mają zacząć wchodzić do służby jeszcze dwa lata później. Dostawy, zgodnie w umową z 2015 roku, miałyby się zakończyć w roku 2026.

Równolegle z dostawami samolotów ze Szwecji trwa w Brazylii (zakłady Embraer Defense w Gaviao Peixoto) budowa linii montażowej Gripenów, które ma opuścić 15 spośród 36 zakontraktowanych już samolotów. Wcześniej w Szwecji 13 maszyn zostanie w pełni wyprodukowanych przez pracowników Saaba, a kolejnych 8 na linii montażowej w Linköping, ale rękami Brazylijczyków.

Jeżeli Brazylia zdecydowałaby się w przyszłości na zwiększenie floty Gripenów, wówczas będzie mogła wyprodukować je na swoim terytorium w drodze współpracy z Saabem ale w oparciu przede wszystkim o własny przemysł. Szwedzka firma liczy zresztą na to, że 36 maszyn to dopiero wstępne zamówienie Brazylii, która eksploatuje obecnie 90 odrzutowych maszyn bojowych w tym: 43 przestarzałe F-5EM, 47 uderzeniowych AMX (lokalne oznaczenie A/T-1M) plus 12 szkolno-bojowych (4 F-5FM i 8 AMX-T).

F-5EM/FM wymagają pilnego zastąpienia i tutaj uda się to zapewne uczynić to w pełni za pomocą obecnie realizowanego zamówienia. Ale 55 AMX ma zostać wycofanych na początku lat 30. i tutaj można upatrywać przynajmniej drugiego takiego samego zamówienia na Gripeny – właśnie w wariancie F-39F, który jest przez Brazylijczyków „bardzo oczekiwany”.  I Szwedzi i Brazylijczycy ostrzą też sobie zęby na rynki Ameryki Łacińskiej, na które zgodnie z umową mają trafiać samoloty z brazylijskiej linii montażowej.

Wspólny brazylijsko-szwedzki program jest komercyjnym sukcesem Saaba, który pokonał w konkursie m.in. F/A-18E/F i Rafale. Jak na razie największym w programie Gripena, nie licząc jego zakupów przez szwedzkie siły zbrojne. Biorą w nim udział także firmy brazylijskie: Embraer, AEL Sistemas, Akaer i Atech. Obecnie około 400 brazylijskich inżynierów bierze udział w rozwijaniu projektu F-39F.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 331
Reklama
AWU
wtorek, 31 marca 2020, 23:50

Dla piszących zawodowo komentarze dot: "Polski kupującej na kolanach sprzęt w USA za każdą cenę" Dept Handlu opublikował dane za 2019r, eksport Polski do USA wartości USD 8.38 mld import z USA do Polski USD 5.96 mld. Na pierwszym miejscu z USA "samoloty oraz części" USD 1.4mld a z Polski "silniki lotnicze i części" USD 1.05mld. Import do Polski zawiera jedynie sprzęt wojskowy (możliwe pewna ilość częsci cywilnych) w tym przypadku prawdopodobnie samoloty rządowe gdyż samoloty PLL LOT leasingowane od firm których większość ma siedziby off shore.

Pomyśl
czwartek, 2 kwietnia 2020, 10:59

Faktycznie ofset za F-16 zaliczono, że ho ho ale jakoś nikt go nie widział.

ryba
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:18

offsetu za F 16 prawie nie było bo nasi nie wiedzielijak go wziasc ( z racji tego ze nigdy wczesniej nikt offsetu nie rozpisywał w PL ) Nauka nie poszła w las a i my sami mamy juz wiecej argumentów niż walonki i rozlatujacy sie Ursus pezacy przez niekończacie sie pola w pokracznym tempie .

piłsuski
środa, 1 kwietnia 2020, 20:56

kupujemy towary omarżowane 200proc, sprzedajemy swoje z marżą 15.Biznes jak cholera Egon

anakonda
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:21

a jakieś fakty ? knkretnie towar ,oprocentowanie .Za nie kupowanie samolotów w USA należło by jeszcze wrzucic zamienni keuropejski bo takiego dobrego sprzetu poprostu nie widać ,ale z ufności czekam że piłsuski sie mocno postara.

Herr Wolf
środa, 1 kwietnia 2020, 12:46

A jakie to polskie produkty z polskich fabryk emigrują do USA?

środa, 1 kwietnia 2020, 12:19

A teraz spójrz takze na zwolnienia podatkowe i znane sposoby wyprowadzania kasy z POlski.

xxx
wtorek, 31 marca 2020, 13:51

Dramatyczna porażka Gazpromu, musi oddać Polsce 1.5 mld bo zawyżał ceny gazu. A kto jak nie olgino udający Polaków pisali że ceny nie były zawyżane.

Imperial Palace
środa, 1 kwietnia 2020, 10:34

A jaki to ma związek z tematem artykułu?

Brutal
środa, 1 kwietnia 2020, 11:24

To zagadnienie jest związane z tematem KAŻDEGO artykułu.

rydwan
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:22

proste dajemy sie rąbać czy nie !!!

Strażnik Teksasu
wtorek, 31 marca 2020, 18:52

Oczywiście natychmiast podasz jakie to były ceny i po ile kupujemy u konkurencji?!

robo
środa, 1 kwietnia 2020, 05:53

zależy kto to jest "my"

Pentagram
wtorek, 31 marca 2020, 13:38

Zamiast postawić na embrerera i boeninga Brazylia strzela sobie w nogę

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 11:40

Ten pierwszy nie jest już brazylijski , Brazylia ugięła się przed naporem rzeczywistości i wybrała lepszą(?) opcję właścicielską w zamian za kupę obietnic i nadziei wyrażoną w mediach

Herr Wolf
wtorek, 31 marca 2020, 18:53

...i produkuje sobie samoloty a my produkujemy bezrobotnych..!

Roket
środa, 1 kwietnia 2020, 09:54

Nie produkuje tylko składa gripen z części wyprodukowanych w usa i większości Unii Europejskiej.

Gnom
czwartek, 2 kwietnia 2020, 21:20

Zacznijmy od tego, że Szwedzi zaprojektowali i są właścicielem certyfikatu typu. Zatem produkują. To, że używają elementów od poddostawców to dziś norma. Średnio samolot amerykański składa się w 2/3 z elementów z USA a reszty ze świata (choć zazwyczaj montowanych ostatecznie w USA) a europejski 2/3 z Europy. I cała różnica. To się nazywa "światowy łańcuch dostaw" i właśnie umiera przez koronawirusa. Gripen w tym układzie nie jest niczym specjalnie wyjątkowym, poza tym, ze powstaje nominalnie w małym państwie nie aspirującym do bycia światowym hegemonem, jak USA, Rosja, Chiny itp.

Roket
piątek, 3 kwietnia 2020, 08:18

No tak. Tylko że pisałem o Brazylii. Brazylia będzie montować u siebie kilka sztuk gripena. Po drugie z tymi certyfikatami typu to u Szwedów jest sprawa bardziej skomplikowana. Gdy Szwedzi zaprojektowali gripena i zaczęli bawić się z prototypami to mieli wielkie problemy. Dlatego zaprosili specjalistów z usa i wielkiej Brytanii. Ci przeprojektowali maszynę. Skrzydła np gripen ma z eksperymentalnej wersji F-16. Dlatego sprzedaż gripena uzależniona jest od dobrej woli Waszyngtonu i Londynu. Zresztą brytole już raz zablokowali sprzedaż gripena do argentyny

Herr Wolf
środa, 1 kwietnia 2020, 12:47

Ile to my poskładaliśmy f16 i rozkładamy f35?!

Roket
środa, 1 kwietnia 2020, 14:23

Nie wprowadzaj nikogo w błąd. Napisałeś że Brazylia gripeny produkuje. A je składa i to tylko 15 sztuk. Zresztą o mało co a ta współpraca ze Szwedami się im nie posypala. O tym że produkujemy tylko bezrobotnych to już jest wogle kompletna bzdura. Ale to musiałbyś się najpierw pouczyc o naszej gospodarce ale ty od lat wolisz tylko pisać brednie niż przysiąść i na poważnie zająć się tematem

ryba
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:31

jemu nie wytłumaczysz bo bedzie ci udowadniał na siłe ze ma racje ,a wystarczy przyjżeć sie naszemu Rosomakowi ile co i jak zostało sprzedane i gdzie ( do d....) na dodatek do wszelakich moderek finowie maja darmowy dostęp i moga sobie czerpać do bólu .To chyba nie o taka produkcje szło ,na dodatek ruskie zaraz sobie zmajstruja cos na poziomie Grippena ( bo znowu nie udowadniajmy za sa takimi głupkami ) a do F 35 to im sporo latek brakuje a ich technologia to zbiór chaosu i niekompetencji przeplatany ambicjami .

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:13

Wy zero bo Rosji nik nie udostepni tak zaawansowanej techniki:)

piątek, 3 kwietnia 2020, 15:48

Jak zwykle, ktos napisze cos nie pomysli mocodawców davienka to znaczy że jest kacap, ruski szpion i onuca.

GB
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 12:07

To coś, genetycznie nieprzystosowane do akceptowania rzeczywistości takiej jaka ona jest, już tak ma.

Ryszard 56
wtorek, 31 marca 2020, 13:16

Polska ma limit 460 samolotów i tak powinniśmy mieć ze 100 najnowszych F-16 plus 100 F-18 Growler do walki elektronicznej są bardzo potrzebne plus 100 najnowszych F-15EX,PLUS 100 F-35 w tym pionowego startu plus z 50 Faircild A-10 ,DO TEGO SAMOLOTY ROZPOZNANIA RADIOLOGICZNEGO I TANKOWCE ze Szwedami można by było pogadać ,mają dobry sprzęt kwestia transferu technologii no pociski Excalibur,do tego silna obrona lotnisk przez bardzo dobry sprzęt i to by było Polskie lotnictwo i tyle w temacie

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 11:41

I jednego niszczyciela gwiezdnego klasy Interceptor, z 5 eskadrami TIE

Herr Wolf
wtorek, 31 marca 2020, 18:55

Wspaniale logistyka zabije wszystkich nie mówiąc o kosztach!!! Takich jak ty potrzebują w rządzie..

Kidawa-Kamysz
środa, 1 kwietnia 2020, 11:25

PO

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 18:47

I tona ziemniaków dla każdego, nie zapominajmy.

obiektywny
wtorek, 31 marca 2020, 12:35

ludzie nie ma co sie podniecac tymi gripenami ,sa pod kazdym wzgledem gorszymi maszynami niz F16 zarowno pod wzgledem przenoszenia uzbrojenia jak i radaru,praktycznie wiekszosc panstw natowskich wlasnie dzisiaj dysponuje F16 a nie Gripenami ,pozatym nasza logistyka nie poradzilaby sobie z taka iloscia roznych maszyn ,czysta paranoja ,szwedzi zawsze stawiali na swoja gospodarke jako panstwo neutralne i tam gdzie moga stworzyc swoje uzbrojenie to robia to w przeciwienstwie do nas

Herr Wolf
środa, 1 kwietnia 2020, 12:49

A które to duże państwa NATO mają f16?!

H
środa, 29 kwietnia 2020, 16:23

USA, Turcja, Polska...

Roket
środa, 1 kwietnia 2020, 14:28

A co rozumiesz przez duże? Takie jak polska? To Norwegia. No i usa. A i dania do której należy Grenlandia więc to duże państwo. Są jeszcze małe jak Portugalia Holandia Belgia Grecja. No i niema co zapominać o dużej Turcji Rumunia też malutka nie jest. A jeszcze Słowacy i Bułgarzy też wola f-16.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:15

USA? A teraz jakie państwo NATO ma Gripena E i jakie państwa NATO kupiły Gripeny w ogóle jako maszyny bojowe?:)

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 11:43

No popatrz jakie to trudne dla wojskowych . A w każdym większym mieście masz hurtownię /sklep motoryzacyjny ogarniający kilka setek modeli aut. Cywile potrafią!!

ryba
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:38

trudne bo za dostarczanie cześci w wiekszosci odpowiada producent ,samoloty to specjlistyczna konstrukcja i używane w niewielkiej liczbie egzemplarzy wiec i cena jednostkowa za podzspoły jak i ich produkcja i transport to sporo wieksze pieniądze a i my nie chcemy innych tylko F 16 teraz i nastepca F 35 ,oczywiście F 16 bez durnych moderek do poziomu F 16 V ma być sprawny pokolenie oddychnie F 35.

zyg
wtorek, 31 marca 2020, 10:08

Wyznawcom teorii że "powinniśmy jak Brazylia" pragnę zwrócić uwagę że kraj ten ma 27 x powierzchnię Polski, 5.5 x ludności i 3.5 x PKB, również gdy jeszcze 40-50 lat temu produkty PZL i Embraera były porównywalne (samoloty szkolne czy rolnicze) to przez ostatnie 30 lat Embraer zbudował potęgę której mogą im pozazdrościć Rosja i ChRL kraje które do dziś zmagają się z wyprodukowaniem samolotu pasażerskiego odpowiednika E190. Fakt że w perelu klepano licencyjne Mig-15 i Po-2 a potem jedynie Jak -12, An-2 Mi-2 nie czynił z tego kraju znaczącego producenta. Istniały udane konstrukcje jak TS-11, PZL 104 czy zaprojektowany we współpracy z Rockwell'em M-18, a z drugiej strony poroniony pomysł jak Belfegor?

Gnom
sobota, 4 kwietnia 2020, 19:11

Spójrz czyj jest dziś Embraer - bo od kilku miesięcy już nie brazylijski.

czwartek, 2 kwietnia 2020, 00:03

Belfegor to był na zamówienie robiony. Takiego chcieli ruscy to takiego dostali, spełniał wymagania jakie narzucili ruscy. Potem zobaczyli na własne oczy czego chcieli i im przeszło. To nie wina naszych konstruktorów tylko zamawiajacego że takiego cudaka stworzono. A u nas przez ostatnie 30 lat to tylko niszczono nasz przemysł lotniczy , ku uciesze Daviena&co i jak widac zyg-a.

zyzio
środa, 1 kwietnia 2020, 19:04

O Dromaderze to pan mijasz sie z prawdą.Licencyjnie to robilismy Mig-15 i 17 do tego zrobiliśmy ich fajne wersje. Nie tylko była Iskra ale i Iryda. Był wyprodukowany w 2 prototypach świetny samolot pasażerski, ale taki mielismy klimat że politycy go uwalili. O szybowcach to mozna by pisać duuuzo bo chwalić to mamy się czym.

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 11:47

PO łebkach lecisz tak fabryka staje jak ma zamówień zwłaszcza wojskowa patrz na produkcję limów i koszt ściągnięcia ich do Polski od pierwotnego leasingodawcy. Belfegor opracowywany był na życzenie i pod kierownictwem gł. odbiorcy fabryki. A teraz wytęż rozum i wzrok i przeanalizuj postępowanie Turcji i Brazylii na która sie powołujesz . Kompetentne kierownictwo i rozum ekonomiczny przez dekady. U nas wśród decydentów to........

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:19

Gnago, co ty własciie za bajki wypisujesz?? LiM to nazwa licencyjnych MiG-15 i 17 na które licencje dostalismy od ZSRS. Turcja tez na licencji robiła F-16 a do tego nei byli w poronionym tworze zwanym Układ Warszawski i nei musieli kupować wszystkiego od ZSRS nie mając prawa samemu opracowywac wielu rzeczy.

konkretny
wtorek, 31 marca 2020, 10:07

A czy zmiany polityczne w Brazylii po podpisaniu kontraktu ze Szwedami to nie "kara" za wybranie "niewłaściwego" kontrahenta ?

zyg
wtorek, 31 marca 2020, 23:20

może wam nie mówią ale Embraer Commercial od 2018 częściową własnością Boeinga a transportowiec C-390 Millenium jest produkowany wspólnie.

wtorek, 31 marca 2020, 14:17

A co Rosja próbowała tam zrobić przewrót wojskowy??

Daniel J.
wtorek, 31 marca 2020, 08:54

Na pewno potrzebujemy więcej nowoczesnych samolotów bojowych niż te 80 szt. (48 f-16 + 32 f-35). Gdzieś wyczytałem, że wg analiz to wypełnienia wszystkich zadań obronnych potrzebowalibyśmy ok. 200 samolotów. Jestem zwolennikiem, unifikacji wszędzie gdzie to możliwe, gdyż ogranicza to koszty, ułatwia wiele spraw. Jestem specjalistą da. zakupów wiec takie mam „zboczenie” zawodowe jeśli chodzi o te sprawy. Co więcej F-16 mi się podoba jako samolot i platforma i już jest w polskiej armii więc są procedury opracowane, sprzęt jest znany pilotom i mechanikom. Nie mniej Gripen E / NG jest bardzo ciekawą propozycją z kilku powodów. Po pierwsze - choć cena zakupu jest bliższa F-35 to koszty eksploatacji są niższe nawet o połowę w stosunku do F-16, pod drugie - możliwość operowania z odcinków drogowych - niby nic ale jako państwo frontowe musielibyśmy liczyć się z tym, że lotniska zostałby zniszczone w pierwszej kolejności; po trzecie - możliwość łatwej integracji z wieloma typami uzbrojenia. Zgadzam się też, poniekąd z tym iż USA mogą nas traktować jako „kraj podbity” jeśli chodzi o zakupy. Dlatego tez zakup pewnej partii gripenów mógłby dać im pewien sygnał, że tez mamy własne ambicje i nie łykniemy wszystkiego co nam dają jak pelikany. Choć trzeba przyznać, że USA mają dobry sprzęt. Nie mniej poprosiłbym szwedów o ofertę na 48 griepenów e / ng + np 2 – 3 szt. łodzi podwodnych A26 i zobaczył co i za ile są nam w stanie zaoferować. Jaki transfer technologii, jakie ceny i warunki? A gdybyśmy je wzięli i używali to dopiero byśmy mieli miarodajne porównanie co - w naszych warunkach - jest lepsze 48 F-16 czy 48 Gripen’ów E. Przy okazji nie zaszkodziło by aby zmodernizować nasze F-16 do wersji Block 70/72. Lecz do tego wszystkiego postarał bym się także o przynajmniej 64 – 96 szt. Eurofighter’ów bo takich samolotów - typowo myśliwskich też potrzebujemy.

jasio
wtorek, 31 marca 2020, 12:27

czy ktoś tu słyszał o koronawirusie i potężnym kryzysie Zejdź na ziemię i zapomnij o czymkolwiek

rydwan
wtorek, 31 marca 2020, 16:31

koronawirus nie upoważnia do wywieszania tak odrazu białej flagi ,w tym stanie rzeczy też trzeba sie umiec bronic i znalezc na to srodki a może nawet wykorzystac sytuacje i samemu pokusic sie o cos wiecej niz tylko obrona.

Daniel J.
wtorek, 31 marca 2020, 08:18

Na pewno potrzebujemy więcej nowoczesnych samolotów bojowych niż te 80 szt. (48 f-16 + 32 f-35). Gdzieś wyczytałem, że wg analiz to wypełnienia wszystkich zadań obronnych potrzebowalibyśmy ok. 200 samolotów. Jestem zwolennikiem, unifikacji wszędzie gdzie to możliwe, gdyż ogranicza to koszty, ułatwia wiele spraw. Jestem specjalistą da. zakupów wiec takie mam „zboczenie” zawodowe jeśli chodzi o te sprawy. Co więcej F-16 mi się podoba jako samolot i platforma i już jest w polskiej armii więc są procedury opracowane, sprzęt jest znany pilotom i mechanikom. Nie mniej Gripen E / NG jest bardzo ciekawą propozycją z kilku powodów. Po pierwsze - choć cena zakupu jest bliższa F-35 to koszty eksploatacji są niższe nawet o połowę w stosunku do F-16, pod drugie - możliwość operowania z odcinków drogowych - niby nic ale jako państwo frontowe musielibyśmy liczyć się z tym, że lotniska zostałby zniszczone w pierwszej kolejności; po trzecie - możliwość łatwej integracji z wieloma typami uzbrojenia. Zgadzam się też, poniekąd z tym iż USA mogą nas traktować jako „kraj podbity” jeśli chodzi o zakupy. Dlatego tez zakup pewnej partii gripenów mógłby dać im pewien sygnał, że tez mamy własne ambicje i nie łykniemy wszystkiego co nam dają jak pelikany. Choć trzeba przyznać, że USA mają dobry sprzęt. Nie mniej poprosiłbym szwedów o ofertę na 48 griepenów e / ng + np 2-3 lodzie A26 i zobaczył co i za ile są nam w stanie zaoferować. Jaki transfer technologii, jakie ceny i warunki? A gdybyśmy je wzięli i używali to dopiero byśmy mieli miarodajne porównanie co - w naszych warunkach - jest lepsze 48 F-16 czy 48 Gripenów E. Przy okazji nie zaszkodziło by aby zmodernizować nasze F-16 do wersji Block 70/72. Lecz do tego wszystkiego postarał bym się także o przynajmniej 64-96szt. Eurofighter’ów bo takich samolotów - typowo myśliwskich też potrzebujemy.

7plmb
wtorek, 31 marca 2020, 11:46

Przestań juz pan bredzić z tym operowaniem z odcinków drogowych.Polecam obejrzeć na tubie "F15 Eagle F16 Falcon Landing On public road in Singapore".Reszta pańskich wypocin to same bzdury.

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 12:51

Z tankowaniem i uzbrojeniem ? I tuzin ludzi w obsłudze? Hipolicie pit......

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 16:00

Ale co dokładnie chciałeś powiedzieć? Że nie lądują? Że nie da się ich po wylądowaniu zatankować i uzbroić? Że Gripeny są bezobsługowe?

piątek, 3 kwietnia 2020, 15:50

Nie widzisz różnicy? To są dwa wyjścia, nie chcesz widziec albo jesteś ........... . Wybieraj.

bender
sobota, 4 kwietnia 2020, 18:21

F-16, w tym polskie, są skutecznie użytkowane we wszystkich warunkach klimatycznych, od piaszczystych pustyni po Arktykę. To normalna funkcja samolotu, że wyląduje tam, gdzie po posadzisz. Również na zabezpieczonym odcinku autostrady. Są państwa które to trenują na F-16. Być może jakiś kolega na forum może nam przybliżyć różnice normatywne między pasem startowym a autostradą, ale jak coś nadaje się żeby gęsto śmigały po tym 40 tonowe ciężarówki, to na tymczasowy pas startowy też się nada. Napisałeś, że "są dwa wyjścia, nie chcesz widziec albo jesteś ........... ". No to teraz sam wybieraj.

alternatywny świat bendera
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 12:06

Ty to jesteś mistrz!!! Porównujesz ciężarówkę do F-16. A temperatury spalin takich ciężarówek są takie same jak temperatury gazów wylotowych takiego F-16?

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 15:32

Napisałem "tymczasowy pas startowy". Jak nie pasuje asfaltowa powierzchnia, to niech będzie betonowa. Spaliny Gripena czy Migów nie są chłodniejsze od F-16.

alternatywny świat bendera
środa, 8 kwietnia 2020, 18:52

No ale te spaliny F-16czy Gripena są cieplejsze od spalin ciężarówki czy nie, "znafco"? A z tą bezobsługowoscią Gripena tak sobie "palnąłeś" czy na prawdę nie wiesz o co chodzi? Nie widzisz różnicy w stopniu skomplikowania obsługi MiGa, Gripena, F-16 czy F-35? Przecież twój guru, Davienek kiedyś pisał, że do obsługi MiGa wystarczy "zapijaczony mechanik z kluczem francuskim", a jak wiadomo do obsługi F-35 potrzeba specjalistycznego sprzętu, połączenia z "centralą" i kilkudziesięciu godzin aby odtworzyć gotowość bojową.

bender
czwartek, 9 kwietnia 2020, 14:00

Skończyły się argumenty czemu Gripen może używać DOLi, a F-16 nie, więc zaczęły się bajki o migaczach. Brak zaawansowanej elektroniki to jest dobry w młotku, nie w WSB. Nasze F-16 potrafią stacjonować we wszystkich strefach klimatycznych. Zawsze jest jakaś obsługa techniczna i czy jest to DOL czy nie, to nie ma znaczenia.

czwartek, 9 kwietnia 2020, 19:04

A gdzie ja pisałem<, że F-16 nie może operować DOLi? Cytacik poproszę. Czas start!!!

bender
piątek, 10 kwietnia 2020, 16:15

To nie zauważyłeś, że komentujesz tradycyjny wątek jak to Gripen może lądować na DOL a F-16 nie? Brawo :-D

alternatywny świat bendera
piątek, 10 kwietnia 2020, 18:50

Sugerował bym, abyś zgłosił się do prowadzącego, aby wysłał na kurs, gdzie nabędziesz zdolność zwaną "czytanie ze zrozumieniem". Włączyłem się do dyskusji komentując twój wpis takimi słowami: "Ty to jesteś mistrz!!! Porównujesz ciężarówkę do F-16. A temperatury spalin takich ciężarówek są takie same jak temperatury gazów wylotowych takiego F-16?". Ale ty widzisz świat takim, jakim byś chciał żeby on był.

piątek, 10 kwietnia 2020, 15:42

Nie może operować z DOL-i. To że może wyladować i wystartować ze specjalnie przygotownego odcinka drogi , nawte że go zatankują i może nawet uzbroją nie znaczy że może operować z DOL-i. czym innym jest operowanie. Proste zadanie rozlokuj nasze F-16 na kilka DOL-i. Tak po 2 na jeden, DOL, bo to wtedy ma sens. Masz na tyle sprzętu i ludzi do obsługi? Na tym to chłopcy polega. Ilu ludzi potrzeba do obsugi Gripena a ile do F-16? B-737 takze dł radę wyladować na drodze ale czy to znaczy że może operować z DOL-i? Jak nie rozumiecie czym jest operowanie a czym pojedyncze lądowanie i start to szkoda czasu. Szwedzi od zawsze projektowali swe samoloty z uwzglednieniem ich operowania z DOL-i majstersztykiem w tym wzgledzie są Viggeny.

alternatywny świat bendera
piątek, 10 kwietnia 2020, 18:52

No i to wszyscy starają się wytłumaczyć benderowi, ale niestety on nie jest w stanie przyjąć żadnych argumentów. Może takie ma wytyczne, a może zwykle nie do końca rozumie co jest napisane.

bender
sobota, 11 kwietnia 2020, 13:37

Nie mam ochoty na dyskusje z ludźmi inteligentnymi inaczej, bo to bezcelowe. Ostatni argument, że Gripen może mieć obsługę na DOL, a F-16 nie jest chyba najgłupszy. Sprawdź jak wygląda obsługa bojowa obu samolotów i nie nudź więcej.

sobota, 11 kwietnia 2020, 21:54

Jeżeli ktoś jest inteligentny inaczej to tylko ty. To tobie od kilku dni kilka osób stara się wytłumaczyć co to DOL, czy się różni lądowanie na DOLu a operowanie z DOLu, czym różni się F-16 od Gripena. Jeżeli nie wiesz takich rzeczy to co ty robisz na tym forum?

alternatywny świat bendera
sobota, 11 kwietnia 2020, 18:44

Jeżeli ktoś jest inteligentny inaczej to tylko ty. To tobie od kilku dni kilka osób stara się wytłumaczyć co to DOL, czy się różni lądowanie na DOLu a operowanie z DOLu, czym różni się F-16 od Gripena. Jeżeli nie wiesz takich rzeczy to co ty robisz na tym forum?

czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:41

Oraz klimatyzowanego hangaru, tyle w temacie.

bender
czwartek, 9 kwietnia 2020, 14:05

F-16 latają od pustyni po Alaskę, czasami stoją pod chmurką lub namiotem. F-35 też już działały i na Cyprze (w Akrotiri nie ma klimatyzowanych hangarów) i na Islandii. Tyle w temacie.

czwartek, 9 kwietnia 2020, 19:05

Tylko że potem do remontu.

bender
piątek, 10 kwietnia 2020, 17:50

Nie zmyślaj. Brytyjskie i włoskie F-35 nie były remontowane po tych wycieczkach.

piątek, 10 kwietnia 2020, 18:45

A skąd wiesz?

bender
sobota, 11 kwietnia 2020, 13:37

Wiem

niedziela, 5 kwietnia 2020, 02:40

Ty wybrałeś.

fsjkfhdsjkhfkjds
wtorek, 31 marca 2020, 10:11

Jesteś zwolennikiem unifikacji, bo taniej, a właśnie wprowadziłeś nam do floty samolotów dwa nowe typy Gripeny i Eurofightery - to jest chyba sprzeczne.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 09:26

Panie Daniel, jak na razie Gripen E jest nie dośc ze drozszy w zakupie od F-16 i F-35 to do tego koszt godz lotu jest taki jakw naszych F-16 czyli 27 tys usd za godzinę i będzie zblizony do kosztu za godz lotu F-35 jak je otrzymamy. Gripen E jako maszyna mysliwska jest nieco lepszy od naszych jastrzebi( radar) za to sporo gorszy do misji uderzeniowych( ilośc uzbrojenia, brak szyny MIL/STD-1760) W porównaniu do F-16 blo 70/72 czy F-16V jest zwyczajnie gorszy pod kazdym wzgledem, o F-35 nawet nie mówiąc wiec zwyczajnie sie to nie opłaca. Podobnie z EF-2000: koszmarnie drogi zarówno w zakupie jak i utrzymaniu( przy nim F-35 wydaje sie byc tani) a nie am lepszych mozliwosci od Lightninga II. Do tego panie Daniel, doliczy pan koszty wprowadzenia do lotnictwa Polski dwóch kolejnych typów maszyn.

AlS
środa, 1 kwietnia 2020, 12:07

Zgadzam się z większością tez, zwłaszcza z ostatnim zdaniem. Ale z dwoma zastrzeżeniami. 1) Gripen-E POSIADA MIL/STD-1760, konkretnie Class II w każdym z pylonów podwieszeń. Gdyby nie posiadał, nie mógłby przenosić MBDA Meteor, który ma złącze MSI właśnie w tym standardzie. 2) Gripen w jednym względzie bije na głowę F-16 dowolnego typu- skuteczną powierzchnią odbicia radarowego, które w przedniej półsferze wynosi 0 SPO F-16. Kiedy opracowywano Gripena, wiedziano już sporo o zmniejszaniu SPO, podczas gdy przy projektowaniu F-16 ten aspekt w ogóle nie był brany pod uwagę - stąd różnica. Szwedzi oferując wersję E/F podają 0,1 m2 SPO i trudno zakładać, aby była to jedynie reklama na wyrost. Ale temat Gripena dla Polski zamyka definitywnie pozyskanie F-35, który w odróżnieniu od niego jest prawdziwym stealth, więc nie ma o co kruszyć kopii.

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 16:03

Tak, Gripen ma mniejszy RCS od F-16, ale sporo większy od F-35. Bo F-35 miał być z założenia stealth, a Gripen nie.

piątek, 3 kwietnia 2020, 15:52

Przeczytałeś post? Zrozumiałeś? Jakbyś przeczytał do końca i zrozumiał to byś się nie ośmieszał.

piątek, 3 kwietnia 2020, 18:15

On tylko przepisal gotowca.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:25

Ma złacza umozliwiajace mu uzywanie tych systemów uzbrojenia ale nie ma samej szyny danych MIL/STD-1760.nasze F-16 maja i złacza i szyne danych. . To info sprzed paru lat wiec cos sie mogło zmienic. A co do RCS to istotnie , Gripen ma je mniejsze od F16,ale czy ma 0,1m2 to nie jestem pewien, tyle miał miec eksperymentalny płatowiec Gripena opracowywany przez SAAB-a własnei w celu badania redukcji RCS.

Gnom
czwartek, 2 kwietnia 2020, 13:23

Pytałem już raz, zapytam jeszcze raz - wiesz czym jest i co obejmuje MIL-STD-1760, czym jest powszechni używany skrót myślowy "szyna" (bynajmniej nie kolejowa)? Z tego co wypisujesz o złączach to chyba nie bardzo. Ale jako w swym pojęciu wszechwiedzący, wyjaśnij wreszcie jak to jest możliwe, że JAS-39 używa AIM-120 bez 1760, bo ten standard jest tu wymagany? Wykaz się o wielki i pokaż wiesz czym różni się 1760 od 1553, a może niczym?

ja.
czwartek, 2 kwietnia 2020, 09:07

Mil/std to standard komunikacji. Nie wiesz o czym piszesz i kłamiesz na temat Gripena.

leo
wtorek, 31 marca 2020, 14:52

Dla porównania można przytoczyć dane – szacowany przez Jane’s koszt godziny lotu Gripena to 4700 USD, podczas gdy użytkownik F-35 musi liczyć się z wydatkami rzędu nawet 31 000 USD.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 17:31

Leo, pomylił ci sie Gripen C z Gripenem E, ot taka"mała" róznica. ale jak chcesz porównania: dane z przetargu dla Szwajcarii za godz lotu dla Gripen-a E to 27 tys usd a dla F-35 obecnie to 37-44 tys usd a jak je dostaniemy w 2024r t 25-35 tys usd.

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 22:39

Koszt operacyjny Gripena E - 1h lotu, w przeliczeniu na dolary to około 4 800 USD. Żadnej innej informacji nigdy w tym względzie nie podano. Są to dane nieoficjalne. Godzina lotu (te same załozenia) dla F-35 to obecnie 50-60k w zależności od wersji i wyposażenia. Dla F-16 około 18k. Na godzinę lotu nie składają się jedynie koszty jednostkowe paliwa filtrów i obsługi, ale również.przeglady i wymagane interwałem wymiany, niezbędne naprawy. Amerykanie nigdy tego nie wliczają i stosują zasadę minimalnych wymogów. Dlatego Ci pisałem, że te dane są nieporównywalne i można je stosować jedynie orientacyjnie. Logicznym natomiast jest, że samolot większy, bardziej zaawansowanych technicznie na etapie rozwoju, będzie kosztował znacznie więcej. Już samo spalanie paliwa będzie w przybliżeniu o 1/3 wyższe. To tyle i skończ pisać te farmazony.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:14

Panie ja i znowu kłameisz. Podajesz koszt dla Gripena C a nie dla Gripena E gdzie wg Szwedów wynosi on 27 tys usd a dla F-35 od 37 do 44 tys usd na ta chwile a do 2024-25 ma spaść do ok 25-35 tys usd, dla F-16 wynosi od 27 do 32 tys usd wiec naprawde skończ juz wypisywac swoje fantazje jak ci się zawaliła manipulacja:)

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 11:31

3. Jane's Raport - coś co już Ci usilnie tutaj przytaczano, a co ignorujesz lub nie znasz angielskiego i nie potrafisz go przyswoić. Opublikowany 13.03.2012. Jasno i wyraźnie policzono tam jakie są koszty i należy go przyjąć jako wiarygodne źródło podające skalę, bo nie dokładną cyfrę, gdyż nikt tego oficjalnie nie podaje. Autorem jest Edward Hunt, konsultant Jane's. Raport jest dostępny i można łatwo do niego dotrzeć. Oczywiście wskazuje tam na bardzo prostą kwestię jak chociażby zużycie paliwa. Twoje wypowiedzi próbują oszukać fizykę, tzn mniejszy samolot ze słabszym silnikiem, o znacznie mniejszym oporze, ma spalać go więcej, niż samolot znacznie większy, którego kształt jest też nie do końca idealny, jeżeli chodzi o opory z większym silnikiem... Dodatkowo dużo bardziej skomplikowany i wymagający dużo większej ilości godzin, przeznaczonych na obsługę o której mowa i większej ilości personelu. Nie mam pojęcia jak to może być tańsze. Dodatkowo a propos innych Twoich niedopowiedzeń i półprawd - to tak Gripen odpadł w przetargu ponownym w Szwajcarii, ale tylko z tego względu, że warunkiem było, aby oferent, mógł zaproponować w pełni operacyjny i gotowy myśliwiec. Jak wiadomo, w momencie ogłoszenia przetargu, wersja NG, czy obecnie E, nie miała takiego statusu. Nadal była w fazie testów. Samolot nie odpadł dlatego, że był kiepski, jak sugerujesz.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:28

Panie ja, jakim cudem w 2012r mógł w ogóle istniec Gripen E?? No prosze pana bez takich manipulacji:) Do tego myli pan tzw koszt czastkowy godz lotu z kosztem całkowitym:) Koszt cząstkowy np dla F-16 to ok 8-10 tys usd,całkowity to 27-32tys usd. 4700 usd za godż lotu wynosił koszt dla Gripena C. Aha jak wg pana Gripen E nie ejst skomplikowany....

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 21:00

Chyba problemy z czytaniem, bo jasno napisałem, NG potem nazwany E. Nic takiego nie istnieje jak jakiś koszt cząstkowy. Standardowe określenie funkcjonuje - CPHF i jest to jednostka używana przez wszystkich. Nikomu, kto zajmuje się tematyką lotnictwa nie jest znane pojęcie kosztu cząstkowego, niecząstkowego czy całkowitego. Natomiast różnie firmy liczą CPHF. Widać że o lotnictwie masz bladziutkie pojęcie. Tak pod względem konstrukcji i jej obsługi C/D był bardziej upakowanym samolotem i wymiana niektórych części nastręczała sporo problemu. Pod względem projektu NG, czy obecnie E, jest dużo prostsze, bo wieksze i jest wewnątrz kadłuba znacznie więcej miejsca. Niektóre podzespoły też ustandaryzowano, silnik jest dużo bardziej komercyjny i cena oraz dostępność części, na dużo lepszym poziomie. Wracając do CPHF, to w przypadku F-35 jest on kosmiczny, jeżeli chodzi o porównanie z innymi dostępnymi obecnie myśliwcami oraz ze względu na politykę LM, w kwestii wyłączności serwisu i wszelkich napraw. 35k USD jest to wariant, bardzo optymistyczny, zakładający brak usterek i kosztów związanych z logistyką. LM nie uwzględnia, lub nie ujawnia wielu kwesti związanych z wymianami ciągle psujących się lub zużywająch się podzespołów,.ewentualnie takich, które wymienia się nawet jak są dobre, że względów bezpieczeństwa. Ze wstydu i strachu, że nikt ich strucla nie kupi. Pozdrawiam i dobrze by było, jak się trafia na kogos kto się zna, nie błaznować, tylko słuchać i ewentualnie pytać.

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 11:09

No nie masz racji, ale ok. Powołajmy się na źródła w takiej sytuacji. Oczywiście nie pomawiaj innych o kłamstwa, w sytuacji gdy sam je stosujesz jak chociażby Twoje twierdzenia na temat szyny MIL/STD 1760, której jakoby Gripen nie ma, a ma na wszystkich pylonach. Widzę też że nie tylko ja się z Tobą nie zgadzam na tym forum, ale do rzeczy, źródła: International flight conference 2012 - Gripen NG (wtedy ona nie nazywała się jeszcze E) 4800 USD, dla porównania F-16 7700 USD (już wtedy prawie dwa razy więcej) a F-35 31 000 USD. Na pytanie jak udało się utrzymać koszty operacyjne w przypadku większego silnika, przedstawiciel SAAB Gideon Signer odpowiedział że dzięki łatwiejszemu dostępowi (większy samolot), unifikacji niektórych elementów i rozwiązaniu problemów serwisowych poprzedniej wersji. Samolot zużywa więcej paliwa, ale inne koszty zostały ograniczone. (Raport na podstawie zużycia paliwa, oleju, części zamiennych standardowo wymiennych i części eksploatacyjnych oraz serwisu na poziomie D i O). Podczas tej konferencji można było się też dowiedzieć, jak to osiągnięto, oraz że szwedzkie siły zbrojne nie akceptowaly wzrostu kosztów utrzymania w przypadku nowej maszyny, co oczywiście spowodowało rezygnację z bardziej zaawansowanych wersji (obecnie wiadomo już, że miała to być maszyna z poszyciem stealth) i prezentacji wersji rozwojowej 4+, a nie 5tej generacji. Z 5generacji użyto tylko elektroniki, w tym "cichego radaru" reszta to że facto unowocześniony stary Gripen (jednocześnie badano też modernizację dla C/D, która jest znacznie szersza niż w przypadku jakiegokolwiek block F-16) Prezentacja do znalezienia w Internecie - International Fighter Conference - November 2012. 2. Przetarg dla Szwajcarii, szczegółów nie ujawniono, ale wiadomo, że Gripen uzyskał najwyższą notę właściwie w dwóch dziedzinach - koszty zakupu i utrzymania. Przeczy to liczbom, które podajesz. Gripen, pomimo tego że nie wyróżniał się w pozostałych kategoriach (wiadomo nie mógł, bo był znacznie mniejszy od pozostałych myśliwców), to przetarg wygrał, co było dużym zaskoczeniem dla wszystkich. Sugeruje to jedno, że koszty zakupu, serwisowania i użytkowania zostały ocenione bardzo wysoko i przebiły znacząco pozostałe oferty. Właściwie na tyle, aby przeważyć szalę.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:36

No to obalamy kolejne mity : Bripen E nie ma szyny danych MIL/STD-1760, ma jedynie interfejs w pylonach by móc w ogóle uzywac takiego uzbrojenia, ale pełni jego mozliwosci nei wykorzysta. A teraz dale; podałes jedynie koszt paliwa czyli tzw koszt cząstkowy a nei całkowity, ale jak widac nie wiesz nawet czym sie to rózni. Gripen E nigdy nie miał byc maszyna 5-tej generacji ale własnei 4+ radar to dośc stary juz Raven o możliwosciach mniejszych od AN/APG-81 czy nawet AN/APG-83 SABR. W Szwecji w pierwszym przetargu startował GripenC mający udawac Gripena E a walczył tam z F-18E( tez do tanich nie nalezy) i z Rafale a został wybrany włąsnei wyłacznie ze wzgledu na cenę, co patrzac na to jakiewartości były tam wtedy podawane czyli 112 mln usd za samsamolot i koszt całkowity 27 tyś usd za godż lotu( też SAAB). Aha Gripen E nie jest unowoczesnionym C, to nowa maszyna opracowana od podstaw, większa od poprzednika, ale jak widac nawet tego nei wiedziałes:)

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 21:32

Ale to ja obalam Twoje. Przede wszystkim nie wiesz co to mil/std 1760. To szyna danych, która charakteryzuje się standardem elektrycznej wymiany impulsów i ona prowadzi od pylonu do komputera samolotu. Nie można mieć interfejsu w pylonach, co Ty w ogóle wymyślasz? To żart tak, czy serio nie wiesz co to? Tym samym broń Gripen jest skomunikowana za pomocą szyny mil/std 1760 inaczej nie byłoby możliwe odpalenie jakiegokolwiek pocisku, który komunikuje się w tym standardzie. Nawet komunikacja z nim nie byłaby możliwa, a co dopiero obsłużenie pocisku naprowadzanego. Ale po tym co piszesz, mniemam, że też nie wiesz jak to się odbywa i jak działają takie protokoły i na czym polega wymiana danych w szynie. Pewnie czary. Nie ma czegoś takiego jak koszty cząstkowe czy całościowe. W lotnictwie w ogóle takie pojęcie nie istnieje. Istnieje natomiast CPHF, którą ja się posługuję i jest to jednostka uniwersalna. Zupełnie tego nie rozumiesz i co ona prezentuje. Radar to jest pełen AESA, w zupełności wystarczający. Absolutnie tajne są jego osiągi i możliwości, w tym warstwa stealth. Kolejne jakieś herezje i fantazje. Gripen E jest dokładnie unowocześnionym C i poprawioną jego wersją, bo tak jest z każdą kolejną wersją tego myśliwca. On jest projektowany na zasadzie ewolucji i unowocześniania, eliminując wady poprzednich modeli w kolejnych wersjach. Twierdzenia, że ja tego nie wiem, gdzie sam chłopie nie znasz podstawowych pojęć, a ja podałem tyle szczegółów, jest tylko najwyżej bezczelne i pokazuje, że sobie nie radzisz z tym, że ktoś wykazał absolutny brak Twojej wiedzy w danym temacie. Zresztą każdym, bo nawet czytanie i rozumienie wiadomości na forum przychodzi z trudnością. Co sugeruje, że no niestety nie jesteś zbyt bystry do tego.

niedziela, 5 kwietnia 2020, 15:16

"interfejs (spolszczenie angielskiego słowa interface, które na język polski bywa tłumaczone jako styk lub łącznik, potocznie międzymordzie; również złącze) – w informatyce i elektronice urządzenie pozwalające na połączenie ze sobą dwóch (lub więcej) innych urządzeń, które bez niego nie mogłyby ze sobą współpracować." Serio nie można mić interfejsu w pylonach,węzłach, belkach? Czy też raczej musi on tam być? Oczywiście wiem o jakim intrefejsie pisałeś że nie może tam być, ale nie jednemu psu burek.

Fantasy by davidek.
czwartek, 2 kwietnia 2020, 15:37

Davienek to jest ekspert od kotlow opalanych oparami benzyny, pociskow AIM-120 z 1973 roku, referendum w Polsce o przystapieniu polski do NATO, od nieistniejacych MiG-29B i F-15AE, ekspert od lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w samolocie odrzutowym, ekspert od konwencji Chicagowskiej ktora wedlog niego ma zastosowanie dla samolotow wojskowych, ekspert od AIM-120 przenoszonych przez SU-57 i TU-160 i ekspert od P-51 Mustang w 2019 na sluzbie USAF.

Fantasy by davidek.
czwartek, 2 kwietnia 2020, 19:56

Najmocniej przepraszam, powinno być "Polski".

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 14:42

Kolego godziny lotu, a skąd Ty masz takie dane. Przecież kłamiesz, bo to nie są jawne informacje. Po drugie nawet jak już ktoś coś na ten temat podaje, to co tam się wlicza, bo jedni liczą to, a inni tamto. Na tej podstawie zaraz wyjdzie ze kukuryźnik drożej lata od f-35 weź się chłopaku nie kompromituj. Misje uderzeniowe w naszym wypadku powinny realizować f-16, więc Twoje obawy, oczywiście nieuzasadnione, są bez znaczenia. Po drugie radar, jest znacznie lepszy niż jakikolwiek montowany kiedykolwiek w przypadku F-16. Nawet jestem prawie pewien, że nikt już nie zamontuje tam lepszego, bo kompy tego i tak nie pociągną. Gripen e ma dokładnie Mil Std 1760E class II interface i to na wszystkich pylonach (pytanie mądralo jak to jest w f-16?) Więc po co siejesz te kłamstwa. Jesteś niedoinformowany, ktoś Ci płaci, robisz to dla beki?

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:37

To ci wyjaśnie dziecko: F-16 ma i szyne i interfejsy a twój Gripen wyłacznie interfejsy bez szyny danych. oy taka"mała" róznica. I to tyle twoich bajek nawet nie chce mi sie komentowac:)

Gnom
czwartek, 2 kwietnia 2020, 13:25

Polecam zapoznanie się z MIL-STD-1760C a potem kłapanie dziobem! No chyba, ze nie masz do niego dostępu, to postaraj się zdobyć..

Fan bredni davidka.
wtorek, 31 marca 2020, 15:35

Przecież on dzisiaj bredzi o cenach za godzinę lotu F-35 w 2024 roku. Może prowadzący zapomniał poinformować o zjawisku zwanym COVID-19?

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 16:09

Ale jak dokładnie COVID-19 wpływa na koszt godziny lotu? Obniży ją, bo zmaleją koszty obsługi (wzrośnie bezrobocie i kariera jako technik w lotnictwie stanie się bardziej atrakcyjna), czy podwyższy (bo technicy wymrą, a Ci co przeżyją będą wymagali więcej mydła i maseczek)?

Fan bredni davidka.
czwartek, 2 kwietnia 2020, 15:39

Aha, benderku, dla twojej informacji, wczoraj na nowojorskim lotnisku wylądował rosyjski samolot transportowy An-124, przewożący pomoc medyczną. przewożący 60 ton sprzętu medycznego. Samolot miał pierwszeństwo do lądowania. Ta nadzwyczajna dostawa nastąpiła po rozmowie prezydenta Donalda Trumpa z Władimirem Putinem, swoim rosyjskim odpowiednikiem, i zaakceptowaniu jego oferty pomocy. I co ty na to? Ty tutaj plujesz jadem, prubujesz sklocic ludzi i trollujesz, a oni sobie pomagaja w potrzebie.

Fan bredni davidka.
środa, 1 kwietnia 2020, 18:40

Chodzi o to benderku, że nie wiadomo co będzie w 2024 roku. Pewnie nawet twój prowadzący nie przewidział, że będzie coś takiego jak COVID-19? Poczytaj czasami jakąś prasę, zainteresuj się co dzieje się w światowej gospodarce, jaki to może mieć wpływ na przemysł, w tym zbrojeniowy.

bender
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:06

Zarabiasz na każdym napisanym tu słowie? Zadałem przecież proste pytanie, a Ty jakieś dyrdymały tworzysz. Więc jak COVID-19 wpłynie na cenę lotu F-35 w 2024? Spadnie czy wzrośnie?

Fan bredni davidka.
piątek, 3 kwietnia 2020, 10:10

Wzrosnie.

bender
sobota, 4 kwietnia 2020, 19:14

Był artykuł na Defence24 https://www.defence24.pl/f-35-czyli-pytania-o-koszt-efekt-analiza , że cena lotu ma spaść z 44 tys. USD za godzinę w 2019 r. do 34 tys. (zdaniem producenta) lub 36 tys. USD (zdaniem USAF) w 2024 r. Skoro spodziewali się co najmniej 20% redukcji, to są spore szanse, że jednak spadnie mimo perturbacji w gospodarce. Struktura kosztu to paliwo, obsługa, remonty i koszt resursu, niestety nie wiem w jakim podziale, ale widzę możliwość zmniejszenia każdej składowej poprzez innowacje technologiczne. Jak będzie zobaczymy w 2024.

Fan bredni davidka.
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 12:03

Jeszcze napisz kiedy napisano ten artykół. Po tym, jak USA musiało wpompować w gospodarkę dw biliony (2 000 000 000 000) USD, po tym, jak jednego dnia zarejestrowało się 3,3 miliona bezrobotnych, po tym jak załamany został cały łańcuch dostaw... Jak będzie zobaczymy, ale ty wiesz, że te koszta na pewno spadną :). Wy fanboje, jesteście na prawdę specyficzni.

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 15:39

Za to posługiwanie się rozumem w skali szerszej niż czubek własnego nosa i jedynie obecna chwila wydaje się dla wielu nie do przeskoczenia. Nowy wydajniejszy silnik obniży koszty eksploatacyjne. Pandemia zapewne spowoduje opóźnienia, ale na razie nic nie mówi się o końcu CNT, więc silnik powstanie, koszty spadną. Amen.

Fan bredni davidka.
środa, 8 kwietnia 2020, 22:15

A czytałeś artykuł na Defence 2 pod tytułem: "COVID-19 wstrzymał produkcję Chinooków i Ospreyów". Świeży, dzisiejszy.Może już czas zdjąć te klapki z oczu?

bender
czwartek, 9 kwietnia 2020, 14:06

Na zawsze? Już nie nigdy nie będzie Ospreyów?

Fantasy by davidek.
czwartek, 9 kwietnia 2020, 19:01

Skoro zadajesz takie pytania, to znaczy, że nie czytałeś.

Fantasy by davidek.
środa, 8 kwietnia 2020, 18:45

Twoja wypowiedź, że "posługiwanie się rozumem w skali szerszej niż czubek własnego nosa i jedynie obecna chwila wydaje się dla wielu nie do przeskoczeni" odnosi sie tylko i wyłącznie do ciebie. Ale wiem że takie masz wytyczne i musisz się ich trzymać. Jak zwykle posługujesz się przykładami czegoś, czego na chwilę jeszcze nie ma, jak choćby twój nowy silnik czy chociażby jeden w pełni sprawny F-35. Jak wiadomo, próby zostały przesunięte, a według ostatniego raportu GAO, F-35 jest jeszcze naszpikowany wadami, ALIS okazał się się niewypałem, a samolot jest dalej awaryjny i stwarza problemy eksploatacyjne. Więc sugeruję się w końcu obudzić z tego snu zimowego, bo nadeszła już wiosna.

jasio
wtorek, 31 marca 2020, 13:05

a ty co lobbysta że takie głodne kawałki opowiadasz ?

Daniel J.
wtorek, 31 marca 2020, 12:33

1. Tak Gripen E jest droższy w zakupie od F-35 jednak jak tu można by liczyć na transfer technologii w cenie, ponad to nie wiadomo czy nie udało by się tej ceny obniżyć jeśli byśmy kupowali w raz z innym uzbrojeniem jak chodźmy lodzie podwodne; 2. Koszt godziny lotu dla starszych gripenów to 6,6k USD/h i choć Saab chwali się, że E ma koszt niższy dla bezpieczeństwa bym założył, że będzie taki sam. Koszt lotu F-16C to 22-25k USD/h, zaś F-35 A - 32k USD/h.; 3 Koszt lotu EF to 13-20k USD/h. Nie podał Pan jednak alternatywy. F-15ex to koszt 29k USD/h. Wszystkie te dane zaczerpnięte są portalu Jane’s, Defense News i oficjalnych stron producenta. I racja nie uwzględniłem kosztu wprowadzenia, choć wiem, że taki istnieje, jednak nie uwzględniłem także, kosztu obsługi kredytu. Nie zrobiłem tego gdyż koszty te trudno wyliczyć bez konkretnych danych. Zresztą i Pan ich nie podaje. I jak już wspomniałem, jestem zwolennikiem jak największej unifikacji jednak nie na siłę. I jeśli to możliwe, jeśli jest alternatywa to warto kupować sprzęt europejski (czyli zaprojektowany i składany w Europie). Powiedzmy sobie szczerze takie zakupy to także, a może przede wszystkim polityka. Nie mam nic przeciwko F-35, super, że Polska kupiła, co więcej uważam, że powinno być ich docelowo min. 64 szt., ale przetarcie nosa USA tez się liczy. Jednak chodzi o pokazanie, że nie będziemy brać tylko u nich. Że nie boimy się kupić gdzie indziej. Iż jest alternatywa pod względem cenowym jak i warunków na których pozyskujemy sprzęt. A czy musi być lepszy niż sprzęt USA? To nie USA obecnie są naszym wrogiem.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 17:47

Panei Danielu, koszt Gripena-E i koszt jego godziny lotu pochodza z przetargu dla Szwajcarii i nic by tu sie nei obnizyło, zapomina pan że Gripen-a i A-26 produkuja rózne firmy wchodzace w skład SAAB Group. Równei dobrze mógłby pan domagac sie znizki na F-15 kupujac B-787. a teraz dalej, Koszt dla F-16 to 27-32 tys usd zaleznie od wersji, dla F-35 to 37-44 tys usd, a koszt dla EF-2000 to bagatela 70 tys euro za godz lotu( dane z Austrii z 2019r) F-15EX istnieje w całych 2 sztukach zamówionych przez USAF na siłę bo wcale go nie chcą i dodatkowo mają 6 w opcji. Boeing juz szuka za granica naniego zbytu. Natomiast sam F-15EX to praktycznei czysty mysliwiec z bardzo ograniczonymi mozliwosciami ataku na cele naziemne. W jego przypadku Boeing podaje cene 27 tys usd za godz. lotu A co do tyh kosztów wprowadzenia to mamy tu logistykę,zakupy uzbrojenia dla nowych maszyn, przygotowanie baz pod nowe maszyny. A co do przecierania nosa USA to dla pana wiedzy: Gripen to tez USA, do tego WB, i Szwecja, F-15 to USA, EF-2000 to składanka z połowy Europy plus USA. Wiec jakby pan nie wybierał i tak to USA wychodzi:) Natomiast co do wrogów to nie, USa nei jest naszym wrogiem, jest nim obecnei Rosja a przy jej przewadze nad Polska w powietrzu musimy miec najlepsze maszyny a nie budżetówkę.

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 22:41

Nieprawda, nie podano w tym przetargu żadnej innej liczby niż oficjalnie znana 4600 USD za godzinę lotu. Cyfry o których mówisz nie istnieją.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:15

I znowu panei Ja zmyslasz ale to norma:) I tyle trola karmic nie zamierzam:)

czwartek, 2 kwietnia 2020, 10:05

I znowu zostałeś zmiażdżony argumentami. I wtedy co ci zosfaje? Ano tylko obrażanie innych.

GB
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:02

Bo to coś nie potrafi inaczej.

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 11:34

Proszę o źródła. Trolem jesteś sam, bo powołujesz się na nieistniejące dane lub fakty. Jak chociażby ten, że Gripen to kiepski samolot i go Szwajcarzy nie chcieli. Szwajcaria natomiast miała jeden wymóg, że w 2019 samolot musiał być w pełni operacyjny, czego Gripen spełnić nie mógł i dlatego odpadł w przedbiegach. Wcale nie dlatego, że był gorszy. Prawdopodobnie znowu by wygrał.

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 16:18

Przestań, to już nudne. Gripen przegrał w Szwajcarii, bo taki jak oferowano po prostu nie istniał. To niemal jak z Su-57, który jest taki dobry, że go nie ma.

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 22:10

No jak nie istniał, skoro lata od 11 września 2019 roku dla Brazylii??? Istniał, dlatego go proponowali. Problem pojawił się w zapisach szczegółowych tego wymagania - musiał być oblatany, czyli to czego jeszcze nie ma. Dopiero ten program jest realizowany, wraz z 1 dostawami. Ot szczegół. Ciężko to porównać z SU, który nie za bardzo lata... I ma nie ten silnik, nie tą awionikę i ogólnie rzeczy z poprzedniego modelu. Tutaj już dawno był prezentowany przez SAAB demonstrator technologii na bryle C. I który latał. Wg mnie to my nadal w przypadku F-35 mierzymy się z wersją produkcyjna, wnosząc po ilości poprawek i błędów, oraz kluczowych elementów do poprawy. Także ciężko tutaj coś porównać

:)
czwartek, 2 kwietnia 2020, 10:11

Ten troll, bender, nie jest w stanie przyswoic sobie prostego faktu, ze pierwsze egzemplarze mialy byc bez docelowych silnikow. On zreszta twierdził, że silnik Izdieline-30 jest vorszy od starszych modeli, bo zbudowany jest z mnienszej ilosci elementow i jest mniej czasochłonny w obsłudze:)

czwartek, 2 kwietnia 2020, 15:40

"gorszy" nie "vorszy".

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:42

Panei ja, pierwszy przetarg Gripen wygrał jedynie ceną, był gorszy pod kazdym innym wzgledem od Rafale i F-18 startujacych razem z nim, w drugim odpadł na etapie testów gotowych maszyn. Jak Szwedzi wiedzieli ze jest taki wymóg t po co się pchali z niesprawdzonym prototypem? I tym razem Gripen musiałby walczyc z o wiele nowoczesneijszymi maszynami niz wczesniejod których był gorszy pod KAZDYM wzgledem, no może poza ceną I tyle z twoich fantazji trolu. Aha, skończ dziecko w koncu podawac koszt godż lotu dla Gripena C!!

wtorek, 31 marca 2020, 11:52

Kłamstwa powtarzane milion razy nadal pozostaja kłamstwami.

Ech
wtorek, 31 marca 2020, 02:16

To samo proponowali nam. 50% budowy samoltow w Polsce. Dla przemyslu bylo by to cos. Ale Polska wladza woli podlizwc sie usa. Bez pomyslunku

7plmb
wtorek, 31 marca 2020, 12:14

Mylisz się.właśnie z pomyślunkiem.Na jakiegoś konia trzeba postawić w naszym położeniu.I właśnie postawiono na właściwego konia.

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:02

? No racja postawiono i wcześniej na anglosaskie konie . Polak zwyczajnie Głupi, zwłaszcza jak zajmuje sie polityką co gorsza innych zaraża. Niestety nie koronawirusem, Synu nadziei

BUBA
wtorek, 31 marca 2020, 01:46

I to jest właśnie to na co postawiła Brazylia. Caracale i Gripeny............................................................................ ........................................................................................................................................................................................ Mają samoloty z przyzwoitym pociskiem pow-pow MBDA Meteor, śmigłowiec morski z Exocetami....ciekawe czy Brazylia będzie w perspektywie posiadaczem SAABa 6 generacji i ewentualnie morskiej wersji Gripena E/F....................................................................................................................................................................................

SOWA
wtorek, 31 marca 2020, 09:25

Co najważniejsze, dzięki temu Brazylia tworzy zaplecze przemysłowo-naukowe i dobrze płatne miejsca pracy.

BUBA
wtorek, 31 marca 2020, 14:08

Wiem, i dlatego boli że oni się rozwijają a my cofamy technologicznie do poziomu użytkownika z ograniczonymi prawami do bieżącej obsługi......................................................................................... .....................................................................................................................................................................

Wojmił
wtorek, 31 marca 2020, 00:06

Taka mała Szwecja i ile produkuje? Ok nie byli okupowani, nie mieli komunizmu (w którym akurat dużo produkowaliśmy ale na licencji) i nie mieli "przemian"... ale my, po 30 latach od przemian, gdzie połowę czasu rządziła prawica, od 5 lat PiS.. nadal nic nie produkujemy co jest potrzebne armii... proszę tylko w odpowiedzi nie podawać tych drobnostek wyjątków i nie mówcie o wielkich planach oraz licencjach (jak Krab)...

Wojmił
wtorek, 31 marca 2020, 22:30

1) Wojmił ma zawsze rację nawet wtedy gdy wychodzi to po latach... 2) WB Electronics to mała firma, taki maskpol co produkuje z uzbrojenia? To są małe wyjątki właśnie... 3) prawica rządziła: 1990-93, 1997-2001 (nawet wtedy Kaczyński był w partii rządzącej), 2005-2007 i 2015-2020 - 14 lat łącznie...

k
wtorek, 31 marca 2020, 09:48

"Nadal nic nie produkujemy..." Mylisz się. I to bardzo. Ale tak fajnie jest narzekać i szydzić z własnego (?) kraju. To takie w niektórych kręgach "modne". No bo przecież to prościej. A w Polsce pomimo wyprzedania i rozwalenia znacznej części gospodarki to jednak wiele się "produkuje". I to niekoniecznie na licencji. Że wspomnę o WB Electronic czy Maskpol. A i licencje nie są złe. Rozwijają zdolności - patrz Stalowa Wola. I co, dalej się nic nie produkuje? No to jeszcze Siemianowice, PCO itd. itd. Tak więc nie kłam i nie trolluj. Nie jest idealnie, ale nie jest też tragicznie. I na szczęście idzie w dobrym kierunku.

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 13:52

Tak a "rozkradali" wszystko Reptilianie :D lubię takie komentarze, jak to Polska była wielka i jak to złe siły z całego wszechświata nadciągnęły, żeby wykupić te świetne zakłady z wasatymi Romkami i je rozkraść. Jakby tak jeszcze co było w nich kraść, to może bym uwierzył. I bycie krytycznym wobec własnego kraju to podstawowa cnota i patriotyzm, a nie ślepo zakochanym i hołdującym marnym ideom.

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 16:21

"I bycie krytycznym wobec własnego kraju to podstawowa cnota i patriotyzm, a nie ślepo zakochanym i hołdującym marnym ideom." Co ciekawe to w tej kwestii zaskakująco się zgadzamy.

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:03

Ułamek tego co potrzebujemy i tego co opracowano

Alternatywny Fun fana fanów fana Daviena
wtorek, 31 marca 2020, 09:26

Wojmił co ja ci na to poradzę że wszystko niszczone np Państwowych Zakładów Wytwórni Prochu i Materiałow Kruszących.

QRF
wtorek, 31 marca 2020, 09:17

A kto Ci powiedział ze PiS to prawica?!? Kiedy w III RP rządziła prawica...?

Kris
wtorek, 31 marca 2020, 09:12

Kogo uważasz za prawicę Unię wolności , SDRP? , Kongres Liberalny ? ,

dywersant
poniedziałek, 30 marca 2020, 23:40

Tak to czasem bywa... Brazylia będzie miała samoloty, transfer technologi, zakłady lotnicze, oraz nowoczesną platformę bazową do dalszego rozwoju. My natomiast mamy.... kontrakt, który być może kiedyś będzie zrealizowany na najcudowniejszy samolot w historii wszechświata, w którym sami nawet śrubki nie wymienimy. Pomijam lotniska bazowe, które w przypadku konfliktu można w ekstremalnie krótkim czasie uczynić niezdatnymi do obsługi i bazowania wyżej wymienionych cudów techniki, czytać F35! I to wszystko za zbliżone pieniądze!

Rah Warsz
wtorek, 31 marca 2020, 10:24

Dobra nazwa nicka, dywersant. Po pierwsze gdzie Brazylia leży i z kim ewentualnie będzie ten Gripen walczył? Widzisz różnice pomiędzy Polska i jej położeniem? Kiedy kupowane były F 16 to był Gripen 1 generacji, zupełnie inny poziom, zupełnie nie przystającą do naszych potrzeb platforma bez potrzebnego uzbrojenia. OK, dziś można próbować porównywać nowa generacje do f16 ale nadal f 16 zwłaszcza w wersji 70 bije Gripeny w zasadzie w każdej konkurencji może poza kosztami eksploatacji ale patrz-znowu położenie Polski i potrzeby . Jeden niezaprzeczalny plus Sabba to byłby zastrzyk technologii... tylko ze przypomnijcie na jakich silnikach i skąd branych Gripen lata ? Kolejna sprawa znowu te nieszczęsne DOLe, tyle razy poruszane na wszelkich forach ze nie chce się tłumaczyć... Tak zachwycacie się Brazylia - piękny kraj..., program budowy Op, Caracale,Gripeny itp, ale zaręczam ze nie będąc w dobrej sytuacji finansowej ( conajmniej klasa średnia) nie chcielibyście tam żyć... wszystko wyglada pięknie z daleka, z bliska tak kolorowo nie jest. To duży kraj, jeden z G20 z ogromnym obszarem, duża ludnością i swoimi problemami i mający zreszta słusznie aspiracje do bycia lokalnym ważnym graczem, regionalnym mocarstwem jak np. Turcja czy Iran. Stad od USA nic nie kupią, nie jest to w ich interesie, balansują inaczej. Kupują wszystko z dalekiej Europy z UE bo to dobre technologie i od kogoś z daleka a nie „bliskiego” hegemona. My jesteśmy w innej sytuacji, podstawowy sprzęt to Stany( mityczna lub nie interoperacyjności) za co płacimy faktycznie haracz i ograniczenie w dostępie do kluczowych technologii dużego braciszka. Na ten moment nie mamy jednak wyjścia podobnie jak nie miały go w pewnym momencie historii RFN, Japonia, Włochy; Korea Pd itp na czym całościowo tak zle nie wyszli. Co nie znaczy, ze nie powinnismy systematycznie rozwijać współpracy w różnych programach ze Szwecja; Koreą; Włochami czy Japoniom. Bo chyba w czyste intencje Niemcy, Francje czy nawet W.Brytanie( ciekaw jestem faktycznej oferty na Camm, Brimston ) i ich chęć dzielenia się technologia za bardzo nie wierzycie...

easyrider
poniedziałek, 30 marca 2020, 22:27

Żadnych Gripenów. Szwecja jak i każdy inny kraj europejski jest naszym rywalem. Amerykanie są nami zainteresowani dopóki jesteśmy użyteczni w rozgrywce z Moskwą czy Berlinem. Jedyny kraj z realnym potencjałem, z którym w zasadzie nie mamy sprzecznych interesów, to Korea Południowa. Jesteśmy w stanie zbudować swój własny, efektywny przemysł zbrojeniowy, także lotniczy o ile wyrwiemy się z tej pajęczej sieci unijnej.

Voodoo
wtorek, 31 marca 2020, 12:04

Polska dzięki temu że trzeba było wyzywic 39 mln ludzi z prentensjami do świata musiała pozbyć się swoich "kwiatków " ....np elbląski Zachem...Polska to może rywal dla Etiopii (choć też nie mają pomoc chińską)....podziękuj wszystkim w Sejmie przez ostatnie 25 lat

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 16:28

Na serio powinieneś podziękować wszystkim poprzednim Sejmom, no chyba, że miałeś jednak jakiś cudowny i alternatywny plan wyciągnięcia Polski i Polaków z biedy w jakiej byliśmy bez restrukturyzowania gospodarki. A jeśli uważasz, że jesteśmy na poziomie Etiopii, to droga wolna. Zamiast zohydzać mój kraj spróbuj szczęścia w etiopskim raju.

Stefan
wtorek, 31 marca 2020, 10:29

Proponuje, żeby szanowny Pan, zamieszkał w Korei Północnej albo na Białorusi, życie będzie prostsze i spójność poglądów. A przynajmniej jak Pandemia się skończy to przejechać się na Ukrainę, Białoruś czy Rosję. I niekoniecznie do stolicy, tylko do mniejszych miast, na obrzeża czy wieś. Unia skłócona i podzielona na państwa narodowe nie przetrwa. Nie będzie konkurencyjna ani wobec USA, ani wobec Chin. Często przeciwnicy UE, są miłośnikami USA. Zapominając, że ponad 200 lat temu USA toczyło wewnętrzną wojnę. A ich potęga urosła własnie po scaleniu stanów/państw pod jednym rządem/flaga. Pytanie, jeżeli do autora. Jeżeli cała Europa to tylko wrogowie, to jaki jest pomysł na Polskę, na politykę, na gospodarkę. Może się Pan podzieli z nami swoimi przemyśleniami.

easyrider
wtorek, 31 marca 2020, 18:36

Dla mnie bez znaczenia jest czy żyjemy w kołchozie sowieckim, pod panowaniem Moskwy, czy unijnym, pod panowaniem Brukseli. Jaki pomysł na Polskę? To nie forum do takich rozważań ale tak w telegraficznym skrócie - droga Korei Południowej. Podobna wielkość, potencjał ludnościowy i nie są w żadnej unii. Unia tak, o ile będzie to obszar współpracy gospodarczej a nie superpaństwo, które narodowe państwa wymiesza i sprowadzi do roli prowincji zarządzanych centralnie.

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 16:33

Naprawdę nie widzisz różnicy, czy tylko kłamiesz? Jeśli nie widzisz różnicy, to najwyższy czas zainwestować w jakiś kurs o tym jak działa Unia, jakie ma ciała przedstawicielskie, jak tworzy politykę i budżety. Może wtedy zrozumiesz, że Unia to my, a nie żaden zewnętrzny wróg.

NEMO
wtorek, 31 marca 2020, 07:50

Z sieci unijnej to się wyrwaliśmy a raczej wypadliśmy i wpadliśmy w sieć amerykańską a tam to już jesteśmy tylko wasalem.Żadnego transferu technologii które są nam najbardziej potrzebne co pokazał zakup 2 baterii Patriot :) Co dostaliśmy a no technologię budowy kontenerów startowych :) Duma mnie rozpiera normalnie :) Będziemy klepać kontenery :) Nasz przemysł pokazał co potrafi,jedyne co potrafimy to zrobić skopiowaną radziecką rakietę do Langusty o zasięgu całych 20 km i przeciwlotniczy Piorun o zasięgu 7 km.My jesteśmy conajmniej 50 lat za Ukrainą,Serbią i Białorusią....

easyrider
wtorek, 31 marca 2020, 18:38

A w Unii to kim niby byliśmy? Głównym rozgrywającym czy rynkiem zbytu ich produktów drugiej kategorii i rezerwuarem siły roboczej?

Sobiepan
wtorek, 31 marca 2020, 12:03

Nowa rakieta do langusty ma zasięg 40 km trollu, więcej nie piszę bo to wystarczy żeby naświetlić twoją niewiedzę i intencje.

dskjfkdsjfk
wtorek, 31 marca 2020, 10:15

To zależy w czym, w głowicach jesteśmy przed nimi.

gugluk
wtorek, 31 marca 2020, 09:47

Za transfer/offset technologii się płaci. Czy to Francuz, Szwed czy Jankes. W tym ambaras żeby w ogóle chcieli dawać. USA nie chce.

NEMO
wtorek, 31 marca 2020, 11:05

To miałem na myśli panie kolego,od USA żadnych technologii nie dostaniemy !!! A mimo to i tak nasz rząd robi "łaskę" dla Trumpa.To tylko pokazuje że rząd nie chce żadnych technologii a wszystko będziemy brali z amerykańskiej półki.Jak być wasalem to na całego

ech...
wtorek, 31 marca 2020, 07:09

Tyle że SAAB to kiedyś była Szwecja. Obecnie ze Szwecją ma dość luźne związki i historię powstania, a jest ponadnarodową korporacją która otwarcie mówi że jak się Szwecji nie podoba polityka SAAB to SAAB się przeniesie tam gdzie mu będzie wygodniej.

jajko
wtorek, 31 marca 2020, 00:54

za wszy i biedronki jak sie domyslam? bo nasza gospodarka zapewne swietnie sobie poradzi jak juz sie wyrwiemy z tej strasznej pajeczyny lolz

k
wtorek, 31 marca 2020, 09:50

No popatrz. A ekonomiści uważają inaczej. I raczej chwalą polską gospodarkę. I rankingi też nam sprzyjają. Ale co oni wiedzą. Ty wiesz lepiej...

Stefan
wtorek, 31 marca 2020, 14:43

Świetnie sobie radzi, bo może korzystać z różnych dofinansowań UE, ma otwarty europejski rynek bez dodatkowych ceł i podatków. Proponuje się przyjrzeć gospodarce, Ukrainy, Białorusi czy Wielkiej Brytanii w ciągu najbliższych dwóch lat. Bo rozumiem, że taki model gospodarki proponujesz. Obecnie Polska jest jednym z naczyń gospodarki europejskiej. Niemcy już hamują i zobaczysz jak świetnie polska gospodarka funkcjonuje bez ich ssania.

Logistyk
wtorek, 31 marca 2020, 00:29

Gripen jest tańszy w eksploatacji, a spora ich liczba z nowoczesną obroną p/lot mogłaby skutecznie bronić naszego nieba. Co do Korei to owszem, należy wchodzić we współpracę i wybierać tylko to co nas interesuje i musimy zakupić, bo nie ma tego w ofercie naszych zakładów zbrojeniowych. " Amerykanie są nami zainteresowani dopóki jesteśmy użyteczni w rozgrywce z Moskwą czy Berlinem" Też ale... są zainteresowani zakupami dokonywanymi przez nasze MON. Tu idzie o miliardy dolarów i wielodekadowe uzależnienie się kupującego od USA, a że Polska jest wasalem USA...

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 09:39

Gripen jest drozszy w zakupie a równie drogi w eksploatacji co F-16 czy niedugo F-35 wiec jaki sens kupować maszyne gorsza i od F-16V i od F-35? Co do ROK to najpierw pomyśl czy cos by chcieli sprzedać bo wybierac to sobie pan może w supermarkecie. Aha taki dodatek: kupujac Gripena tez uzaleznia sie pan od USA i WB na dokładke nie licząc Szwecji:)

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 14:31

Hahaha chyba w katalogu f-16 w salonie f-16 ;) Nie ma czegoś takiego jak to, że ten myśliwiec jest "lepsiejszy" od tego. Są wymagania dotyczące zastosowania, stawiane przez siły zbrojne vs koszty spełnia i to daje wypadkową. Jak koszty są zbyt wysokie to obcina się wymagania i tak dochodzi się do optymalnego rozwiązania. Na tej podstawie nie można powiedzieć, że jeden myśliwiec jest lepszy od drugiego. Po co mi np większy udźwig, kosztem mniejszej manewrowości, czy wyższych kosztów obsługi, jak tego nie wykorzystam. I Gripen jest znacznie tańszy w eksploatacji od f-35 i tańszy od f-16, ponieważ te samoloty były projektowane od zawsze dla nabywców, którzy dysponują dużymi środkami na armię. Przez to je podrasowywano. Coś jak standardowo w amerykańskim aucie znajdziesz V8 a nie R4. Tylko biorąc pod uwagę, że to i to jeździ i to r4 spełnia swoje zadanie, to po co chwytać się za V8. Także nie siej propagandy, bo można się spierać, jaki odrzutowiec byłby do jakich zadań dla naszej armii najlepszy, ale spory który lepsiejszy to zostaw dzieciom w piaskownicy. Ja osobiście uważam, że Gripen i mam mnóstwo argumentów. Chociaż ciężko zaprzeczyć też faktom, czyli ciekawym rozwiązaniom zastosowanym w F-35, które byłyby na swój sposób użyteczne. F-16 też jestem zwolennikiem, jak opcji budżetowej i zakupu używanych. F-35 jestem natomiast przeciwnikiem w naszej armii, bo uważam że jest to samolot niewystarczająco samodzielny. Co to oznacza. Został zaprojektowany jako dopełnienie infrastruktury, która posiadają Amerykanie czy/i bogate kraje - satelity, lotniskowce, drony, cała technologia wymiany informacji. F-35 to też samolot, który nadlatuje nad wroga, a nie działa frontowo, nawet zza linii wroga, w przypadku rozciągniętego konfliktu asymetrycznego. Z kolei Gripen, który jest znacznie słabszy na papierze, ale przygotowany do takich działań, jak DOLe działanie na krótkich szybkich, punktowych misjach, walka cyfrowa, niska powierzchnia odbicia, prędkość ponaddźwiękowa bez dopalaczy, świetna podczerwień, może w tej sytuacji, , którą będziemy mieli do czynienia, poradzić sobie znaczenie lepiej, niż wypaśny f-35, który jest dobry samolotem, ale nie koniecznie dla nas.

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 16:53

Ależ oczywiście, że jest tak, że coś jest "lepsiejsze" niż coś innego. Do tego służy tzw. benchmarking. Przy wszystkich zamówieniach lotniczych (i nie tylko) na świecie opracowuje się listę wymagań a następnie porównuje jakie wymagania spełniono i w jakim stopniu. U nas Gripen przegrał z F-16 prawie 20 lat temu, za to wygrał w Czechach i na Węgrzech, bo wymagania były mniejsze a cena stanowiła główne kryterium. Czy JAS 39 lepiej nadaje się do obrony nieba niż F-35? Nie sądzę, za to na pewno JAS 39 nie jest taką szansą na integracje wszystkich domen pola walki jak F-35 i IBCS, a to już konkretna korzyść.

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 22:21

Ale lepsiejsze to pojęcie mocno względne. Sam zwróciłeś uwagę na to. Nie deprecjonował bym ekonomiki pola walki. To dziś klucz. Możesz mieć gwiazdę śmierci, ale może nie być ona tak śmiercionośna jak zwykły krążownik. Korzyści płynące z F-35 są niezaprzeczalne i każdy obeznany z tematem o tym wie. Problem czy dasz radę je wykorzystać i czy Cię będzie na to wykorzystanie stać, czy piloci będą oglądać samolot w hangarze i kisić na symulatorze, bo kupujemy ich 4 lub 8 bo już sam nie wiem. Tak samo, jak obecnie gdyby miały wystartować samodzielnie, to byłyby głuche i ślepe jak 4 gen. To jest zasadniczy problem. To nie jest samodzielny samolot. JAS jest. Moje osobiste zdanie jest takie, że nas nie stać i lepszym rozwiązaniem byłaby eksadra JASów z "okami", które SAAB proponuje obecnie Finlandii, oraz z najnowszym jammerem radarów (już jest opcja rozwojowa), niż stealth i bajery na F-35. Dlaczego, bo F-35 potrzebuje dystansu, to maszyna uderzeniowa, a my go mieć nie będziemy.. Ale słusznie zauważyłeś, ma ten samolot dużo więcej od Gripena jakby go postawić obok na płycie i porównać 1:1. Spójrz jednak na problem z mojej perspektywy.

bender
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:14

Często temperatura sporu na tym forum rośnie zbyt wysoko. Tym bardziej cieszę się, że temperatura naszej dyskusji za to zmalała. Chyba rozumiem Twoje racje i miło mi, że przyjąłeś moje.

GB
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 11:59

Twój komentarz dowodzi, że wystarczy, aby trollowi przytoczyć rzetelne argumenty, to od razu potulnieje i pisze że mu miło... A jednak troll to też człowiek:)

Stefan
wtorek, 31 marca 2020, 14:28

Czyli rozumiem, że wg Daviena Brazylijczycy kupujący drożej gorsze samoloty. Gratuluje autorowi.

anakonda
wtorek, 28 kwietnia 2020, 14:12

no F ów im nikt nie chciał sprzedac ale mieli wybór Migi

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 14:00

Jest tańszy w zakupie i eksploatacji i nie ma czegoś takiego jak gorszy czy lepszy myśliwiec, tylko myśliwiec posiadający konkretne zdolności, które można wykorzystywać, lub nie i mogą tylko ładnie wyglądać w katalogu. Gripen w nowej wersji, jest to maszyna technologicznie pomiędzy 4 generacją czyli F-16 po modernizacji, a maszyną 5 generacji czyli F-35, która ma teoretycznie zdolności stealth. Dlaczego teoretycznie, bo to się za chwilę okaże, że jej wykrycie jest niemożliwe tylko za pomocą tradycyjnej opl, ale to temat na inną rozmowę. Wracając do Twojego komentarza, to wnoszę, że nie za bardzo się orientujesz w skomplikowanej materii jaką są siły zbrojne i ich lotnicza warstwa, a wiedzę sprowadzasz do suchych liczb zwanych osiągami, które mają symboliczne znaczenie. Chociaż jak ktoś umie czytać, to Gripen już w wielu aspektach na tym papierze przerasta F-16. Radary,podczerwień, zdolności zagłuszania radiolokacji, komputer misji, koszty serwisowania i użytkowania. Jednocześnie ciężko te myśliwce porównać, bo jest on mniejszy od f-16, czyli zadania swoje będzie realizował inaczej. Dla naszego wojska i potrzeb, opcja idealna.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 18:00

Panei ja, jak dla pana 112mln usd to mniej niz 87 mln usd to jaki sens ma ta dyskusja. Ale ci wyjasnię:Gripen E to zwykły mysliwiec generacji 4+ i tyle, żaden pośredni pomiedzy 4-ta a 5-ta W porównaniu do najnowszej generacji F-16 ustepuje Falconowi we wszystkich parametrach taktycznych poza RCS bo to ma nieco lepsze, nawet koszty uzytkowania sa porównywalne, ale jak widac dalej nie ma paz pojecia ani o Gripenie ani o F-16, nie mówiąc juz o F-35 patrząc co za bajki pan wypisywał wczesniej. Dla nas Gripen jest najgorszym mozliwym wyborem, to najsłabszy z tzw mysliwców gen 4+ co potwierdził kazdy przetarg w jakim brał udział czyto w Szwajcarii, czy w Brazylii gdzie wygrał jedynie ceną i tym ze 15 sztuk bedzie montowane na miejscu, czy po raz drugi w Szwajcarii gdzie nawet go nei dopuscili do testów. Wiec panei ja, bez kiepskiej propagandy prosze;)

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 22:50

No ale Ty porównujesz przetarg z transferem technologii, budowa szkolenia, nawet linii montażowej, do przetargu na goły myśliwiec. Czego nie rozumiesz? Do reszty się nie odniosę, bo nie rozumiesz, że myśliwców się na papierze nie porównuje. W Szwajcarii wygrał i by dzisiaj nim latali, gdyby nie referendum. Po co kłamiesz. Nie ma znaczenia co kto chce i kto jak kupuje myśliwce na świecie, bo każdy może mieć inne wymagania. Najgorszejsze i najlepsiejsze to Ci mówiłem gdzie są - w piaskownicy jak się dzieci kłócą. Twoje opinie są dla mnie mało wiarygodne jednak, bo posługujesz się fałszywymi danymi, albo celowo je fałszujesz, chociażby porównując ceny gołych samolotów z ceną całych przetargów, których samolot jest tylko jedną ze składowych. Ale podoba mi się jeden fakt, bo sam sobie zaprzeczasz, twierdząc, że koszty użytkowania są porównywalne. No przecież parę postów wyżej twierdziłeś, że są dużo wyższe od f-16??? Wiesz co, tak jest z osobami, które zmyślają ;) życzę Ci wszystkiego dobrego i oczywiście dużo zdrowia, bo zdrowie jest najważniejsze.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:20

Dziecko, zrozum ze za ten transfer technologii zapłacili dodatkowo miliard usd oprócz samej ceny za maszyny. Ale jak widac to za cięzkie dla ciebie do pojecia. W Szwajcarii wygrał za pierwszym razem wyłacznie ceną, w każdej innej kategorii poległ na całego w starciu z Rafale i F-18E a do drugiego nawet go nie dopiscili do testów. I naprawdę twoje kłamstwa i zakłamywanie faktów ci ni pomogą:) Aha nigdy panie ja nie twierdziłęm ze koszta Gripena sa wyższe od F-16, nie kłam może. Wyższa jest cena za samolot ale jak widac dlaciebie juz a pózno na ratunek.

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 11:46

Wiesz to może poczytaj swoje komentarze wyżej i ten. Skoro transfer jest taki drogi, to jakim cudem wliczasz go do ceny jednostkowej za samolot i w innych komentarzach podajesz cenę Gripena jako wyższą. To co, nagle dla Szwajcarii był tańszyz a tak to jest droższy. Możesz to wyjaśnić? Kolejna nieprawda, jaka podajesz, to to, że w Szwajcarii go nie dopuścili do testów w drugim przetargu. No tak, ale dlatego, że mieli wymóg, że samolot musi posiadać zdolności operacyjne w 2019 roku, a nie dlatego że był słaby czy nie spełniał innych kryteriów. Oczywiście, że spełniał i biorąc pod uwagę, że przetarg za bardzo się nie różnił od poprzedniego, znowu miał sporą szansę wygrać. Reszta to jakieś niepotwierdzone zarzuty. Ciężko jest też go porównywać z dwusilnikowym f-18e. Nie wiem co to miało na celu, ale to te przepychanki chłopców z piaskownicy lepsiejsze-gorsiejsze. Reasumując, jak Cię pociągnąć za język, to się denerwujesz, zaczynasz obrażać rozmówcę i wygląda na to, że brakuje Ci informacji i znajomości podstawowych faktów dotyczących konstrukcji samolotów, przetargów, parametrów czy osiągów. Chcesz uchodzić za specjalistę, a jesteś jedynie googlowym amatorem, jeszcze wnoszę, że bez znajomości wystarczającej angielskiego. Bo sporo tych swoich informacji mógłbyś zweryfikować. ;) I nie obrażaj innych, bo to jest słabe, ja nie twierdzę, że jesteś dzieckiem z piaskownicy..

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:46

Panie Ja, jak widac ze dalej nie mozesz przestać fantazjowac i zmyslac rzeczy których nie pisałem, ale niech ci bedzie:) Ale odpoweidz mi na pytanie: gdzie twierdziłęm ze koszta zagodz lotu Gripena sa wyzsze nic za F-16??? No czekam czy odpowiesz . Bo dalszego sensu dyskusji z kims na twoim poziomie nie widzę, nie będę sie tak zniżał.

Fan bredni davidka.
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:15

Ty zapominasz o wielu rzeczach które pisałeś, jak ta na przykład ta o pociskach AIM-120 przenoszonych przez samoloty F-4 Luftwaffe w 1973 roku, jak ta o kotłach opalanych oparami benzyny, jak ta o nieistniejących MiG-29B i F-15AE, jak ta o referendum w Polsce o przystąpieniu Polski do NATO, czy jak ta o łopatkach turbin widzianych od strony wlotu powietrza w samolocie odrzutowym, czy ta o Konwencji Chicagowskiej która według ciebie ma zastosowanie w przypadku samolotów wojskowych, czy ta o pociskach AIM-120 według ciebie przenoszonych przez samoloty TU-160 i SU-57, jak tak, jak to twierdziłeś, że USAF używało P-51 Mustang w 2019 w myśjach bojowych.

wtorek, 31 marca 2020, 11:38

Kłamswa powtarzane nawet milion razy pozostaja kłamstwami.

Lord Godar
wtorek, 31 marca 2020, 00:02

Ech ... Nie można w innych krajach europejskich upatrywać tylko rywali ... Z resztą do czego ? Do klęcznika przed USA tak jak kiedyś przed kacapami ? My mamy ten atut ( a jednocześnie pecha ) , że mamy strategiczne położenie w Europie i nie trzeba klęczeć aby coś ugrać , tylko dobrze rozgrywać . Tylko my do tego nie mamy odpowiednich ludzi na odpowiednich stanowiskach . Zobacz jak LM rozmawia z Finami chcąc im sprzedać F-35 ... Da się ? A co do tej naszej potęgi lotniczej i możliwości jej samodzielnego budowania , to minęła wraz z 2 WŚ . Bezpowrotnie ... Teraz to juz poprzeczka jest tak wysoko , że samodzielnie to jeszcze szybowce możemy robić jako tako jeszcze . A chcąc coś współtworzyć , to musimy się stać kooperantem i wspólnikiem w tym procesie dla tych z 1 ligi , ale USA nam tego nie dadzą .

poniedziałek, 30 marca 2020, 23:55

99/100

Darek
poniedziałek, 30 marca 2020, 21:58

Trzeba kupić 48 gripenow

k
wtorek, 31 marca 2020, 09:51

Czemu się tak ograniczasz? Kup ze 200. Albo i 300.

zdziwiony
wtorek, 31 marca 2020, 08:46

Dlaczego? Bo artykuł się ukazał?

Kosiarz onuc
wtorek, 31 marca 2020, 07:47

To kupuj

o!
wtorek, 31 marca 2020, 01:24

48 i trzy czwarte!

anakonda
poniedziałek, 30 marca 2020, 21:54

Nauczcie sie jednego że przeciw dobrym samolotom ( a ponoc takie sa SU ) musza byc wystawione najlepsze z mozliwych tak aby polscypiloci mogli sie obronic a nie spieprzac na wegry czy do rumuni jak za 2 wś ,dla porównania to kto w miarę myślący wystawił by Szpilkę naprzeciw Tysona w jego najlepszej formie.

wtorek, 31 marca 2020, 09:51

A ty się naucz że nawet Tyson w najlepszej formie nie wygra jeśli zaatakuje go 10 "Szpilek" nawet w gorszej formie. Polska od co najmniej początku XVIII wieku nie posiada POTENCJAŁU aby samodzielnie wygrać wojnę z Rosją obojętnie jak ta Rosja się nazywa w danym momencie. I niech tu nikt nie wyskakuje z debilnym przykładem "cudu nad Wisłą" bo bolszewicy w tym czasie prowadzili w tym czasie co najmniej KILKANAŚCIE różnych starć i wojen w tym największą z "białymi" angażującą znakomitą większość ich sił. Dlatego jeśli Polska nie wystawia armii zdolnej do podjęcia chociażby wyrównanej walki z Rosją a to oznacza nakłady na poziomie MINIMUM 50 mld USD rocznie (i to wydatkowane efektywnie) to nie ma żadnej różnicy czy armia będzie symboliczna czy "średnia" bo w obu przypadkach zakończy tak samo. Więc albo armia zdolna do wypełnienia stawianych zadań obronnych a na taką nas nie stać albo zwykły kontyngent dla sił wspólnych NATO i rozsądne

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 02:12

W 1920 tez z nimi przegraliśmy? To nowa wersja historii. Ale zawsze można. Chłopie co ma piernik do wiatraka. Niech nikt mi nie pisze o cudzie nad Wisła. Cud nie cud wygraliśmy. Wiec nie p..., ze Polska od XVIII wieku nie posiada potencjału. A co to takiego ten potencjał i jak się go mierzy? Od wielu lat, żadne mocarstwo nie było w stanie wygrać wojny, nawet z dużo słabszym przeciwnikiem. Z czym do ludu. Naucz się historii. Problem środków na armię dotyka wszystkich nie tylko Polski, ale trzeba umieć zarządzać tym corsie posiada a nie wydawać po to by wydać wszystko co mi dali. Polska ma potencjał, potrzebuje tylko administratora w MON który będzie czynił to z dbałością i bedzie posiadał do tego odpowiednie przygotowanie. Nie pisze tu wyłącznie o obecnym rządzie choć największe spustoszenie w Armii uczynił sławny rosyjski fantom zatrudniony na stanowisku ministra. Za spustoszenie materiałowe w armii odpowiedzialne są wszystkie opcje od 1989 roku. I nikt tak na prawdę nie zrobił nic by tamsytuacje zmienić poza wzajemnym przemijaniem się co bym zrobił gdybym to ja aktualnie był MO.

POPIS
wtorek, 31 marca 2020, 07:52

Ja się z Tobą zgadzam tylko na przeciw powinniśmy wystawić i odpowiednią ilość a nie garstkę samolotów którą kupiliśmy

BUBA
wtorek, 31 marca 2020, 01:30

W walkach powietrznych utracono tylko 30 samolotów myśliwskich P-7/P-11 z 150, resztę porzucono jako uszkodzone lub oddano Rumunom (70) na rozkaz Smigłego.............................................................. Proponuje poznać historię własnego lotnictwa "P.L.M. w boju Wrześniowym" J. Cynk............................ ..............................................................................................................................................................................

Logistyk
wtorek, 31 marca 2020, 00:23

Jesteśmy tak blisko Rosji, że ich TOPOLE, ISKANDERY poradzą sobie z naszymi samolotami, bo TE nawet nie wystartują. Nie mamy nie tylko skutecznej obrony przeciwlotniczej ale i bliskość Rosji nie pozwoli nawet przygotować się do obrony i ewentualnej ewakuacji samolotów w bezpieczne miejsca.

k
wtorek, 31 marca 2020, 09:54

Czemu nie robisz kariery politycznej lub wojskowej? Bo z twoją wybitną wiedzą i przenikliwymi zdolnościami analitycznymi pewnie daleko byś zaszedł. :-) A serio to takich bzdur to dawno nie czytałem...

gugluk
wtorek, 31 marca 2020, 09:50

Dlatego Kraby, Homary, Langusty ich zaorają w razie w.

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:15

strzelając obietnicami bo ani amunicji , ani rakiet nie ma. No są dla salw honorowych i kręcenia flimików starczy . Do walki nie ma

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 15:45

Chciałeś powiedzieć, że życzyłbyś sobie większych zamówień amunicji artyleryjskiej jak rozumiem. Też uważam, że MON złożył dość symboliczne zamówienia, ale złożył i coś się dzieje. Przestań panikować.

Pytajnik
wtorek, 31 marca 2020, 19:05

To jakiś żart?

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 15:49

Dlaczego tak sądzisz? OK jest w zasięgu naszej artylerii.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 09:35

Logistyk, a wtedy Minutemany i Tridenty poradzą sobi z Rosja która wlasnei zaczęła wojne jadrową z NATO. Może pomysl zanim cos napiszesz.

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 02:34

No właśnie. Czy ty wierzysz, ze amerykanie odpowiedzą na działania podjęte przez Rosjan w Polsce nuklearna bronią taktyczna, swoim arsenałem? Obudź się o śpiący rycerzu. Tu nie chodzi o przewagę techniczna, która górują nad jakimkolwiek swoim ew. przeciwnikiem ale o czysto polityczne wyrachowanie. Oni nas zostawia w chwili użycia przez Rosję broni nuklearnej bo ich odpowiedz już nic nie wniesie w temacie. Co więcej nigdy nas nie dopuszcza do Nucleas Sharing bo wiedza, ze przy naszym braku rozwagi podpalili byśmy cały region. Pomijam to, ze Polska nie posiada samolotów które się kwalifikują do tego programu. I jeszcze jedno. Jeśli Rosja zdecyduje się na użycie nuklearnej broni taktycznej w Polsce, to będzie pewna, ze to nie konflikt z NATO a z Polska. Bo jeśli na nas napadną a NATO nie udzieli nam natychmiastowego wsparcia polityczno-militarnego to beda robić w Polsce co będą chcieli. A jeśli dojdzie do użycia broni taktycznej to nie bedzie to w pierwszych minutach wojny, tylko w przypadku kiedy Rosja bedzie się czuła przez nas zagrożona. A mysle, ze obecnie jest to mało prawdopodobne.

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 15:41

Skoro Belgia jest w programie Nuclear Sharing to Polska posiada samoloty, które mogłyby przenosić B-61. Poza tym jesteśmy pod amerykańskim parasolem atomowym. Brak adekwatnej odpowiedzi największego sojusznika na atak atomowy to koniec NATO. Rosjanie o tym wiedzą, na tym polega odstraszanie. Aha, napaść na państwo NATO to napaść na cały Sojusz. Po to właśnie mamy siły NATO w Polsce, Rumunii i krajach bałtyckich, żeby nikt nie miał wątpliwości.

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 22:25

No tak, ale skąd pewność, że się NATO utrzyma.. już widzę jak Francja idzie walczyć za Japonię, gdy Trump stwierdzi, że ma u siebie wirusa i to nie wojna USA.. a Kurdów zostawił bez wyraźnego powodu. Smutne ale relatywnie możliwe, że NATO już obecnie jest na papierze.

bender
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:16

Japonia nie jest w NATO i to nie Francja a USA jest ich sojusznikiem. NATO się utrzyma, bo nie ma wyboru. Nie daj się zastraszyć.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:22

Paweł jak nie wiesz co to jest Topol to jaki sens ma dalsza rozmowa z toba? Ale poszukaj sobie czym jest pocisk balistyczny Topol, w co jest uzbrojony i do czego słuzy a potem wypisuj swoje teorie.

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:17

??? I znowu jeden o taktyce a drugi o parametrach? Pchający zdradził sekrety przyszłego konfliktu ?

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 13:13

A skad Panu wziął sie Topol. Przecież pisze Pan o "a wtedy Minutemany i Tridenty poradzą sobi z Rosja" Rozdwojenie jaźni? To pański kolega pisze i Iskanderach i Topolach a ja odpowiadam na Pana wpis a nie na kolegi. Pytanie jest źle skierowane. Ja osobiście nie przypuszczam by Rosja zaatakowała Polski ICBMsami. Mówi o nuklearnej broni taktycznej i moja odpowiedz dotyczy tej kwestii.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:50

Paweł, czytałes post Logistyka ?? Bo sadze ze nie Ale ci wyajasnię: Pisałemo odpowiedzi na atak ICBM-ami na panstwa NATO bo o tym pisał logistyk. A pan pisał o jadrowej broni taktycznej i ze jej uzycie nie rozpocznie wojny. Cięzko Topol-a nazwac bronia taktyczną. I nikt by w Stanach nie czekał by zobaczyc gdzie leca te ICBM-y

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 12:30

Kolejny argument nie do dyskusji. To proszę napisać co to jest? Jeśli Pan rzeczywiście wie.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:52

Jak pan chce; pocisk RT-2PM Topol to ICBM czyli międzykontynentalny pocisk balistyczny będacy bronia strategiczną uzbrojony w głoice termojadrowa o mocy do 550kT. A jak to ma sie do broni taktycznej o której pan pisał?

ech....
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:18

Oni by się wzajemnie poinformowali gdzie lecą te ICBMy cymbale.

Logistyk
wtorek, 31 marca 2020, 19:05

Czy napisałem, że w Iskanderach i Topolach będzie broń atomowa?

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:25

Panei logistyk, dla twojej wiedzy: pociski balistyczne Topol nie przenoszą innych głowic niż termojadrowe o mocy do 550kT więc o czym ty w ogóle piszesz?

QRF
wtorek, 31 marca 2020, 12:52

Może mieć trochę racji. Szczerzę wątpię by w konflikcie ruscy użyli atomu. Jeśli w Malborku będą stacjonować F35 to scenariusz zakładający uderzenie iskanderami (z głowicami kasetowymi) jest realny i nie zdążymy poderwać tych maszyn.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 18:05

Panie QRF, Logistyk napisał: "Jesteśmy tak blisko Rosji, że ich TOPOLE, ISKANDERY poradzą sobie z naszymi samolotami" No sorry ale Topol to ICBM a to juz wojna jadrowa z NATO.Tak samo te 12-19( rózne zródła) wyrzutni Iskander-M w OK nie wystarcza nawet na jedno lotnisko, zobacz ile poleciało znacznie celniejszych BGM-109E w baze Szajrat. zreszta uzycie Iskanderów przeciwko lotniskom to byłby wyraz chyba krańcowej desperacji Rosjan.

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:21

?? Zalezy co jankesi chcieli osiągnąć. A po skutkach to niewiele chcieli, Bo inaczej trzeba uznać te rakiety za tandetne jeśli miały imponować punktowymi trafieniami. A Iskander wystarczy że będzie miał stare zrobione za komuny zasobniki kasetonowe i lotnisko mimo że całe,niezniszczone nie wypuści niczego, póki saperzy min nie "pozbieraja"

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:54

Gnago, zrównali Szajrat z ziemia , niszcząc wszystkie wazne obiekty i uniemozliwiając normalne korzystanie z bazy. Natomiast jak sobie wyobrazasz przyczepienie do iskander-M zasobnika kasetowego to chyba nawet sami Rosjanie nei wiedza:))

x
poniedziałek, 30 marca 2020, 23:40

Kto w miarę myślący przez 30 lat nie wprowadziłby nowych granatników p-panc, a całą obronę oparł o 260 wyrzutniach w miarę nowoczesnych ppk. Podobnie w obszarze p-lot.

fkdjskfjkdsjfkdjka
wtorek, 31 marca 2020, 10:23

no właśnie, myślących nie było i dlatego teraz mamy problemy w każdym rodzaju uzbrojenia.

Tyle w temacie
poniedziałek, 30 marca 2020, 23:33

Ponoć te "dobre" Su umoczyly przeciw Grippenom. I widział to cały świat!!

klawiatura
wtorek, 31 marca 2020, 09:55

Ponoć, być może, chyba, słyszałem, gdzieś mówili,

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 15:37

Kto szuka, nie błądzi: https://www.defence24.pl/gripeny-deklasuja-su-27-komentarz

tut
poniedziałek, 30 marca 2020, 20:45

W dalszym ciągu uważam że powinniśmy mieć gripeny i w dalszym ciągu jest to możliwe. Zamiast następnych f16 możemy wybrać gripeny. Może f16 ma lepsze parametry bojowe, ale gripen i tak jest lepszym samolotem dla Polski.

jfkjdksafjkdsjk
wtorek, 31 marca 2020, 10:26

Zauważ, że Szwecja nie jest w NATO i jest oficjalnie krajem neutralnym, więc nie może dostarczać części i uzbrojenia do stron walczących, bo inaczej przestaje być neutralna. To tyle w temacie.

y
wtorek, 31 marca 2020, 09:58

Bo ty tak uważasz. Ale piloci (nie tylko polscy) uważają inaczej. I co kto ma rację?

tut
wtorek, 31 marca 2020, 13:28

Wiesz jak wypadło porównanie jakie zrobili Chińczycy su z gripenami? Wiesz że polscy piloci w Anglii w II WS. Stwierdzili że polskie samoloty które nie zostały przyjęte jako za słabe były lepsze od hurricane? A to hurricane wygrały bitwę o Anglię a nie spitfire. A dla czego? Bo były, bo było ich dużo. Nam nie koniecznie jest potrzeba najnowocześniejszego sprzętu który nie poleci bo zostanie wyłączony, bo nikt nie zaprogramuje komputera misji, bo nie będzie części, bo zabraknie lotniska, bo... itd. Nam jest potrzebny samolot w miarę tani w miarę dobry i w dużej ilości. A jeszcze gospodarka by na tym zyskała. Gospodarka wygrała IIWS, nie można o tym zapominać. Ze inne czasy? Nie sądzę.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 18:09

Tyle ze panei tut Gripen nei jest wcale tani i tez nei poleci bez zaprogramowania komputera, bo zabraknie cześci( tu juz w ogóle zabawa jak Gripen to składak z połowy Europy) tez bez lotniska nie poleci bo to nei pionowzlot itp. Erakiedy proste i tanie maszyny wygrywały wjny mineła obecnie mogabycjedynie celem dla bardziej zaawansowanego sprzetu co ładnie pokazała masakra w Korei maszyn tłokowych przez pierwsze odrzutowce

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:27

TA wrogowie się spotykają wyciągają papiery i foldery producentów porównują parametry maszyn i negocjują wygraną jednej ze stron. PO tygodniu prawdziwych walk naszych efów czy to 16 czy 35 trzeba byłoby zbierać szufelką z gruntu. A mechanicy grasowaliby po muzeach, aby wyciągnąć to co się jeszcze nadaje do walki. Cykl produkcji jest tak długi dzisaja że w magazynie W powinniśmy mieć tyle samo co w formalnym użytkowaniu. Pchający Davienka zaliczył chyba koronawirusa w Big Aple i go nie wspiera

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 15:25

Brakuje Ci argumentów więc wymyślasz surrealistyczne scenariusze i dość nieudolne wycieczki personalne do przedmówcy. Mam nadzieję, że to nie z braku tlenu w mózgu, ale lepiej sprawdź. To chyba jasne kto produkuje więcej i szybciej samolotów: LM (ponad setkę F-35 rocznie) czy SAAB (sześć rocznie).

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 22:28

Ale ilość to o czym świadczy? Czas dopiero pokaże dopiero czy to był zakup udany czy nie. Gripen ma problem z zamówieniami, bo we wszystkich krajach istnieje coś takiego jak brak rozsądku przy planowaniu. W drodze Kanada i Finlandia. Zobaczymy. Gripen to też inny rodzaj myśliwca niż F-35.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 14:55

Gnago,ateraz pomysl co by zostałozsił Rosji w powietrzu, zwaszcza ze musza dodatkowo walczyc z F-15 /F-22 czy EF-2000 państw NATO i nei wypisuj farmazonów bo po muzeach to by w Rosji grasowali wyciągajac z naftaliny Mig-1 15:)

czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:19

Najbardziej to by szukali twoich AIM-120 z 1973 roku.

bender
wtorek, 31 marca 2020, 18:03

Od końca WW2 nieco wody w Wiśle upłynęło, więc wszelkie porównania taktyki i uzbrojenia lotniczego są zupełnie nieadekwatne. Jeśli już coś porównywać, to która z konstrukcji jest bardziej groźna i wszechstronna. Gripen możliwości porównywalne z F-16C block 52 otrzymał dopiero rok temu, a do możliwości F-35 nigdy nawet się nie zbliży. Skoro pamiętasz artykuł o ćwiczeniach tajskich Gripenów z Chińczykami, to pewnie pamiętasz też, że w ćwiczonym scenariuszu wygrywał samolot mniej widoczny na radarze. A co jest mniej widoczne na radarze: F-35 czy JAS 39?

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 11:59

Gripen inaczej realizuje swoją "niewidoczność" i jak już chcemy być tak precyzyjni to: -co jest mniej widoczne Gripen czy F-35 z otwartym pylonem, co jest mniejsze sygnatura cieplna F-35 czy Gripena, co jest mniej widoczne dla radaru samolotu przeciwnika, uzbrojny w więcej niż 2 solidne rakiety i jedną bombę Gripen czy F-35? Odpowiedz na te pytania, a potem sugeruj, że f-35 jest "niewidzialny" bo nie jest. Ma obniżoną wykrywalność, to wszystko. Kwestia umiejętności jego wykrycia. Powód dla którego nie sprzedano go do Turcji. Jednak prędzej czy później i tak zostanie rozpracowany. Co wtedy zostanie Ci za samolot? Gripen uznał,może to bez sensu i to całe podporządkowane pod stealth kształt oraz użyteczności, jest ślepą uliczką, bo zawsze samolot ma sygnaturę cieplną, zawsze zagada jakimiś falami, będzie musiał w końcu uruchomić radar. Dlatego poszli w innym kierunku, skanowania pasywnego na tle nieba (znane jako podczerwień) zakłócanie radaru, oraz maksymalnie niska powierzchnia odbicia. Najnowsza wersja myśliwca jeszcze nie miałam okazji się sprawdzić w boju. A spotkanie o którym mowa, było z użyciem wersji testowych. Pożyjemy zobaczymy, jak to się rozwinie. Na razie F-35 jest mniej widoczne dla radarów w wąskim spektrum - konfiguracja film stealth, bez radar, bez komunikacji zewnętrznej, z uzbrojeniem schowanym w pylonie i z prędkością ponizej naddzwiekowej. Nie znane są bliższe szczegóły, ale samolot jest podobno wtedy wolnym i łatwym celem, jeżeli go ktoś dostrzeże wzrokowo i będzie w ten sposób nakierować system jakikolwiek w jego kierunku, który umożliwia śledzeniem kamerom. Nikt tego pod uwagę nie bierze.

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 15:17

Gripen nie ma nic, ale to nic przełomowego. To w miarę tani samolot średniej klasy budowany w małych ilościach a zaprojektowany przez średniej wielkości firmę zbrojeniową. Jego konstruktorom zajęło 20 lat dodanie mu uzbrojenia do misji uderzeniowych i układu do tankowania w powietrzu. O czym tu w ogóle mówić?

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 22:35

Zgadzam się, ale jakby moje pytania pozostały bez odpowiedzi. Wcześniej robili go pod Szwecję i rezygnowali z pewnych rzeczy, które ma E. To nie jest problem technologiczny dodać tankowanie w powietrzu, a miejsca i kosztów wytworzenia samolotu. Jedyny faktycznie problem jaki się pojawił, to avionika i to nie ich, a amerykańska. Uzbrojenie to kwestia integracji. Stara szyna wersję C mocno ograniczała, a dodatkowo komputer. Jest wersja modernizacyjna C/D, która poprawia ten problem, właściwe go rozwiązuje. Początkowo projekt przewidywał misje uderzeniowe jako opcjonalne wykorzystanie, bo samolot jest mały i miał być zwiad+przewaga. Dopiero potem się okazało, że świat idzie w kierunku multirole. Nie jest tak jak piszesz - nie mogli. Projekt był inny.

bedner
środa, 1 kwietnia 2020, 18:52

A od kiedy "robią" F-35? Od 1993, kiedy wystartował program JSF? A teraz użyj pomocy naukowej pod postacią kalkulatora i dokonaj pewnych nieskomplikowanych działań matematycznych i odpowiedz ile to lat?

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 22:36

No ale jakie to ma znaczenie. A kiedy wystartował projekt F-22? Bo jak szukać technologii to chyba tam, a nie w projekcie JSF?

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 15:12

Panei ja, no to proste porównanie: F-35 z 4-6 cioma rakietami p-p albo z 4-ema p-p i 8-oma SDB ma RCS 0,001m2srednie0,005m2. Natomiast Gripen, przyjmujac ze ma nawet te RCS 0,1m2 po podczepienuiu tego uzbrojenia co zabrał własnei F-35 jest doskonale widoczny na radarze. A teraz dalej. Silnik F135 dla F-35 jestw yposazony w system chłodzenia spalin i obnizania sygnatury IR, silnik F-414 Gripena nie ma takich mozliwosci. F-35 by namierzac cele na ponad 100km nie musi nawet włączac radaru , wystarczy mu EOTS/DASi systemWRE barracuda, acomoże tu Gripen?? Ano ma system IRST gorszy od EOTS/DAS i to tyle. F-35 uzywa radaru AESA z trybemLPI czyli wyjatkowo trudnego do wykrycia, Gripen uzywa radaru Raven najprawdopodobniej bez trybu LPI. A juz panie ja opowiadanie że F-35 z uzbrojeniem w komorach( 3 tony) jest wolnym iłatwym celem to zwyczajne kłamstwo. Nie dośc ze moze lecieć równie szybko jak Gripen z poobnym ładunkiem( tyle ze u gripena to zwiększa opory powietrza i stanowi ponad połowe maksumalnego, w F-35 ok 1/3 maksymalnego ladunku i zero oporów powietrza. Dla pana wiedzy F-35 w konfiguracji beast czyli z 16-toma pociskami p-p ma mniejsze RCS niz Gripen z 7-mioma:)

ja.
czwartek, 2 kwietnia 2020, 00:19

Wiesz ja tylko Ci zwrócę uwagę, bo że głupoty opowiadasz to już ludzie wiedzą, że tam jest miejsce na 2 rakiety z 2 bombami, bo tak są zbudowane te pylony wewnętrzne. Jak ty chcesz tam zmieścić 4 (pp, jak piszesz) i jeszcze 8 SDB :DDDDD narkotyki?? Ludzie czytacie to? :) F-35 wewnątrz może tylko przenosić: gbu jdam 500 i 1000 i 2000, gbu 12 paveway II 500, cbu 103/104/105 i cbu klastrowe, agm 154 jsow, amraam C, asraam i brimstone. Do tego SDB maksymalnie 4 w pylonie, 8 w sumie. Jak dodasz cokolwiek innego to absolutnie 2 lub nawet jedna się mieści. Dodatkowo nie wchodzi tam cokolwiek większego lub niestandardowego, chyba że się to zmieniło, bo ja przerabiałem tą kwestię dawno. Żadnego jassm czy czegokolwiek tego typu tam nie włożysz. Do tego w standardzie 4 rakiety to maks, 6 to teoria. Zapomnij o zbiorniku, czy czymkolwiek innym. Full stealth to oczywiście lot z małym wydatkiem mocy i niestety, wbrew temu co piszesz, a co wprost sugeruje, że nie znasz też za bardzo konstrukcji F-35, chociażby tej podstawowej - chłodzenie silnika nie wystarczy. Jest to podstawowy zarzut dla tej konstrukcji, że jeżeli podlecisz do niego wystarczająco blisko, to każdy IRST go wyłapie. Nie jest kompletnie stealth w tym względzie, bo ma duży silnik, bo jest dużym samolotem. Dużo trudniej jest w ten sposób namierzyć Gripen, a to co piszesz, to jasno sugeruje, że nie masz o tym bladego pojęcia. Używasz tylko syntetycznego RCS, który przy poziomie 0,1 sugeruje ptaka... A to jest dokładnie to Gripena E. I mówisz o frontalu. Teoretycznie, bo znowu to dane niejawne. Natomiast nalot frontem i brak kąta, jest absolutnie rzadko spotykany. F-35 nie jest też niewidoczny dla radaru, jest widoczny, tylko jego sygnatura jest ignorowana. Jest to zasadnicza różnica. Wystarczy "nauczyć" radar go rozpoznawać. Dodatkowo F-35 jest doskonale widoczny dla radarów niskiej częstotliwości, które mogą nakierować myśliwce, które podlecą pod odpowiednim kątem i nakierują się IRST. Kierunek lotu będą znały, podlecą tylną półsferą, po zabawie. Pylony się otworzą do obrony, cała obrona PL momentalnie się gdzie jesteś. Z tego powodu, uznaje się go jako uderzeniowy, drugiej linii o jedynie obniżonej wykrywalności. Absolutnie to nie jest f-22 czy dron. Do tego masz jeszcze paczki danych do satelity i inne badziewia, które musi wyciszyć. Opromieniowany wiązką niskiej częstotliwości, się nie kapnie, że został wykryty. Jeżeli tylko druga strona skordynuje dobrze start, po zawodach. Nawet jak tego nie zrobi, to F-35 będzie się musiało wycofać, lub odpalić z daleka, co zmniejszy szansę na trafienie. Radar Gripena jest stealth, tak samo jak jammer. Niczym nie ustępuje temu z f-35. Prawdziwe parametry nie są znane. Jest mniejszy i cichszy normalnie. F-35 ma bardzo słabą aerodynamikę i sam z siebie powoduje duże opory, z małym wydatkiem silnik, jest przeraźliwie wolny. Gripen osiąga prędkość.dzwieku w konfiguracji air-fo-air strike i de facto producent twierdzi, że może w ten sposób podchodzić do samolotu i zostanie dostrzeżony za pośrednictwem IRST, poźniej niż sam wykryje jakikolwiek samolot. Start taka maszyna, w odpowiednim momencie daje ogromną przewagę jeżeliby walka odbywała się na bliskim kontakcie. Do jakichś 200km dajmy na to. W dalszej odległości F-35 będzie miał przewagę. Reasumując - ja Cię uczyć więcej nie zamierzam. Dzięki za dyskusję, ale nie wystarczy niestety obrażać innych i rzucać terminy, których się nie rozumie. Takie nieuzasadnione jechanie po Gripenie, sugeruje niestety jasno, że nie jesteś mocny w temacie. Zresztą w innych jest podobnie. Ja mam wykształcenie inżynierskie, zjadłem zeby na technice wojskowej i strasznie nie lubię rozmawiać z domorosłym googlowcami. Zrobiłem to, bo zostanie to na tym forum i może raz na zawsze skończy Twoją mitomania. A jak nie, no cóż Internet to w większości zbieranina bredni. Twoje mu nie zaszkodzą. Żegnam, pozdrawiam.

Cześć
środa, 1 kwietnia 2020, 07:25

Pozamiatałeś.

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:31

Nic nie pozamiatał ,powłoka tego efa minimalizuje odbicie dla określonego odcinka widma. A synteza obrazów kilku radarów typu P 18 tego, wciąż, nielota nam ładnie lokalizuje. I wciąż frajersko zakładacie że w nastepnej dekadzie pozbędzie się wad "wieku dziecięcego" , tylko juz dwie dekady , a ich nie ubywa tylko przybywa

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 15:09

Jesteś nierzetelny. To samo, co teoretycznie pozwala wykryć F-35 pozawala też wykryć Gripena, tylko z większej odległości. Jak zamierzasz radar typu P 18 umieścić w samolocie? Czepiasz się F-35, ale to, że Gripen tak podstawowe funkcje jak zdolność do atakowania celów naziemnych i tankowania w powietrzu otrzymał po 20 latach to Ci nie przeszkadza, za to kompletnie pomijasz fuzję sensorów i świadomość sytuacyjną F-35.

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 22:37

No dobra zobaczymy co ta fuzja będzie miała w wydaniu pl..

Liczyc
poniedziałek, 30 marca 2020, 19:37

Swoj przemysl mozna budowac tylko q porozumieniu z proporcjonalnymi parterami. Nasze rosomaki rozwijalismy z usa? Nie. Z finami. Od amerykanow nie dostaniemy żadnej liczacej sie technologi. Czas najwyższy by o tym mówić na tym forum.

Dudley
poniedziałek, 30 marca 2020, 21:29

Naszym "wybrańcom" nie jest to potrzebne. Przecież fotka Dudy z premierem Szwecji to furory w TV nie zrobi. I to nie jest najnowocześniejszy i najlepszy myśliwiec świata.

michalspajder
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:52

Ach, ten przestarzaly Gripen... Jadyna jego wada tak naprawde jest silnik. Poniewaz pochodzi z USA. I dlatego sprzedaz moze byc zablokowana przez Amerykanow.

rydwan
poniedziałek, 30 marca 2020, 21:46

nie tylko silnik zresztą my bodaj w kaliszu produkujemy silniki Pratt & Whitney co nie zmienia faktu że Grippen to sprzet w cenie F 35 a jest słabszy od F 16 .

Herr Wolf
wtorek, 31 marca 2020, 09:22

Gdzie ci to powiedzieli bo sam tego nie wymyśliłeś..

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 10:36

No popatrz Wolfik: F-35 dla Polski 140mln usd, Gripen dla Brazylii 150mln usd, cos jeszcze do dodania?

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 05:21

Pan też mija się z prawdą. Aktualnie koszt jednostkowy zakupu przez Brazylii Gripena wynosi 114 064 767,92 USD. Jest to cena na 15/02/2020 roku. Koszt ten może ulec zmianie, ponieważ umowa została podpisana w koronach i cena jednostkowa w USD jest uzależniona od kursu USD do tej waluty. Jest to cena Gripena + wsparcie logistyczne, szkolenie, części, symulatory oraz offset technologiczny i inwestycyjny.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:32

Kontrakt został zawarty w 2014r i Brazylia kupiła 28 Gripen E i 8 Gripen F za 5,44mld usd ( Zródło to SAAB) A teraz moze poda pan swoje żródło?

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:32

dołóż skąpcu i fabrykę która jest budowana w Brazylii

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 12:19

Jak nie wiesz Devien to nie ma co z tobą dyskutować. Nie wiesz nieoznaczony się i piszesz. Brazylijski kontrakt jes w koronach szwedzkich i nie wstawiaj swoich mądrości i nie dyskutuj bo tak podało brazylijskie ministerstwo obrony.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 15:14

Czyli jak widac miałem rację i zadnego żródła nei ma:) Ale jak pan chce go w koronach: 39,3mld SEK cos jeszcze?

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 14:45

Tak, dla Polski f-35 gołe i wesołe jak święty Turecki, dla Brazylii, z uzbrojeniem, offsetem, linią produkcyjną i produkcją połowy w Brazylii, oraz częściami zapasowymi i zdolnością produkcji w kooperacji w Brazylii, plus otwarta konfiguracja oprogramowania. Coś jeszcze do dodania. Połowa ceny to myśliwce, druga to to reszta.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 18:13

Taak, a kiedy to Brazylia kupowała uzbrojenie do nich? ale jak chcesz : cena za gołego Gripena to112mln usd, za F-35 to 87 mln usd. Brazylia nic nie produkuje ale jedynie będa skłądać 15 Gripenów przysłanych w skrzyniach ze Szwecji. Brazylia miała produkowac wersję morska Gripena ale tu klops:0 Aha te wszystkie dodatki co podajesz to dodatkowy miliard usd poa cena maszyn:)

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 23:11

Nieprawda - kupili całą wyprawkę, wraz z linią montażową i technologiami. Będą składać go od podstaw u siebie i będą mogli wykorzystać technologie w innych swoich produktach. Oprócz montażu końcowego, zakłady będą realizować produkcję sześciu złożonych elementów konstrukcyjnych samolotów: stożka ogonowego, hamulca aerodynamicznego, struktury skrzydeł, przedniej części kadłuba wariantu jedno- i dwumiejscowego oraz tylnej części kadłuba wariantu jednomiejscowego. Dodatkowo otrzymali pakiet szkoleń, symulatory i części zamienne - szczegółów nie znamy. Transfer technologii to silnik, radar, avionika, właściwości stealth etc. Wszystko trafia do Embraera. Szacuje się że koszt tego wszystkiego to około połowa zamówienia. Tak się wycenia technologię wojskową. "The technology transfer process of the Gripen Program involves 62 projects, including research by the Department of Aerospace Science and Technology (DCTA) in areas relevant to the design of the next-generation of fighter aircraft such as fighter operational analysis, design and conceptual analysis of aircraft testing, jet engine testing, low-observance radar (stealth technology development) air inflow design, advanced fleet monitoring, electronics and processing systems for real-time intensive applications."

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:40

Panie ja, nie mogli kupic uzbrojenia od SAB-a bo ten go nei produkuje dla Gripena, ba obecnie Gripen e jest zintegrowany na pewno jedynie z Meteorem i IRIS-T aq to pociski z Niemiec i Francji. Nie mogli dostac transferu technologii na silnik, bo SAAb nei ma do tego prawa, poobnie na radar czy spora częśc awioniki. W Brazylii bedą jedynie składac 15 sztuk dostarczonych ze szwecji w skrzynkach. Aha przetłumacz sobie czego ma dotyczyc ten transfer technologii bo chyba nie za dobrze znasz angielski:)

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:34

Nawet jak będa mieli prawa do remontu silnika i diagnostyki to i tak lepiej niż wysyłka samolotu do stanów

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 13:12

Ps. Oczywiście, że mają prawa do radaru i udoskonaleń jego, również warstwy niskoemisyjnej czyli właściwości stealth. Oczywiście, że Gripen już w wersji C odpalał znacznie więcej pocisków, niż tutaj wymieniłeś i oczywistym dla kogoś obeznanego w temacie jest, że Gripen E ma MIL/STD 1760 II na wszystkich pylonach, dzięki czemu odpali każdy, znnay na ten moment pocisk produkcji zachodniej. Faktem też jest, oczywiście nie dla osoby patrzącej przez pryzmat F-16 i F-35, że SAAB nigdy nie ograniczał dostępu do architektury uzbrojenia i nie wymagał swojej zgody, w przypadku integracji uzbrojenia spoza listy, która jest bardzo długa i obejmuje bomby GBU, ammramy i wszystko co jest potrzebne do pełnej operacyjności. Dla poprawnej konfiguracji samolotu z uzbrojeniem, potrzebne jest jednak oprogramowanie z obu stron, o czym nie wiesz pisząc takie rzeczy, czyli producenta rakiety również. Dlatego m. in. testowano meteora, bo on wcześniej nie był dodany. Tak to się bedzie odbywało z każdym nowym pociskiem, który wejdzie do użytku już po skonstruowaniu samolotu. Ale to trzeba najpierw wiedzieć mądralo, że jest tam szyna mil/std 1760 nie? ;) Z ciekawostek, w kontekście Polski - Gripen ma pleimplementowaną zdolność odpalenia AGM-158 JASSM. Coś za co grubo musieliśmy zapłacić.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 15:20

Paie ja, po pierwsze Gripen C został zintegrowany z znacznie wieksza iloscia uzbrojenia niz obecnie E, który dopiero przechodzi ta integrację i wg SAAB-a mają zakończona z IRIS-T a obecnie kończą Meteora. Bez integracji to sobie podwieszisz pociski i bomby jako ładna ozdobe bo ich nei odpalisz ale jak widac dalej nie ma pan o tym pojecia:) A lista jaka przedstawił SAAB to jedynie lista mozliwosci jakie uzbrojenie może byc w przyszłości zintegrowane z Gripenem-teraz chyba pracuja nad KEPD-350. Gripen E NIE MA szyny danych MIL/STD 1760, ma tylko sam intefejs w pylonach by mów w ogóle uzywac takiego uzbrojenia ze zmniejszona skutecznoscią a nie w ogóle A F-16 ma i szyne i interfejsy wiec nawet do 20-sto letnich Jastzrebi gripenowi tu brakuje. A z ciekawostek dla ciebei: Grien nei moze uzywac pocisków JASSM, będzie mógl jak SAAB zapłaci USA za integrację a te sie zgodzą i tyle z twoich bajek dziecko.

?
sobota, 4 kwietnia 2020, 12:12

A został też zintegrowany z twoimi AIM-120 z 1973 które jak twierdziłeś przenosiły F-4 Luftwaffe?

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 12:27

Chodziło oczywiście o "jet engine testing"

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 12:09

Znam bardzo dobrze i wiem, doskonale jakie trzeba mieć prawa aby wykonać "Jet engine resting". Cała wiedza dotycząca konstrukcji i budowy silnika musi być znana. De facto na tej podstawie, może Brazylia opracować własny silnik, np ulepszając ten. Kwestia woli i potrzeb. Oczywiście, że w skrzynkach przyjedzie tylko część podzespołów, ale trudno produkować dziś samolot od przysłowiowje śrubki. Natomiast jednoznacznie podważyłem Twoją teorię na temat tego, że samolot "przylatuje w skrzynkach" podając konkretnie, co Brazylijczycy robią sami. Sugeruję więc nauczyć się czytać. Oczywiście, niektóre części zostaną wykonane przez innych dostawców, lub samego SAABa ale Brazylijczycy zapewnili sobie knowhow. Czyli nic co nawet w skrzynakch przypłynie, nie będzie dla nich niewiadomą. Dlatego Twoje twierdzenia, podług powyżej przeze mnie podanych informacji, nie są uzasadnione. Myślę, że upierasz się już dla zasady, bo Ci głupio jest się przyznać do błędu. Zresztą niech czytający to ocenią.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 15:24

Panei ja, po pierwsze Brazylia nic nie opracuje na podstawie testów silnikw odrzutowych , tak jak ty nei zrobisz kałasznikowa strzelając z AKMi testując go w sniegu czy piasku:) W polsce mamy dwa stanowiska testowe dla silników w WZL-4 wiec zapoznaj sie do czego to słuzy. Ale jak widac dalej nei dośc ze nie wie pan o co chodzi to...

wtorek, 31 marca 2020, 17:43

lexx
wtorek, 31 marca 2020, 14:23

Może do dodania jest fakt, ze cena za nasze to cena za golasy bez śladu ofsetu (uzbrojenie dojdzie później) a brazylijskie uzbrojone z uruchomieniem produkcji w Brazylii?

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 18:14

Z jakim uruchomieneim produkcji?? Brazylia jedynie poskłada 15 gripenów przysłanych w częściach ze Szwecji a za te dodatki jap piszesz zapłacili dodatkowo miliard usd.

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 03:49

A myślałem do tej pory, że jest Pan osoba rzeczywiście merytorycznie przygotowany do dyskusji na tym forum. Co więcej uważałem inne osoby polemizujące z Panem, za nie przygotowane merytorycznie, a tu wtopa. Ja po prostu siedzę w temacie Brazylii i wiem co nie co. Inne tematy sa czasem dla mnie przyczynkiem do poznania i nie śmiem dyskutować o tym na czym się nie znam. Czytając Pański komentarz zjeżyły mi się włosy na głowie, bo zrozumiałem, że jest Pan w tej kwestii pozerem, który chce innych zakrzyczeć, nie kwestionuje danych, które zostały przez Pana przepisane, ale Pana postawa, gdzie stara sie Pan kreować na eksperta we wszystkich praktycznie tematach, w tej sprawie pozwalają mi stwierdzić, ze na temat Gripenów w Brazylii nie wie Pan nic a nic. Jeśli jest podobnie w innych tematach do których dołączą Pan komentarz, a na których ja sie nie znam, to znaczy, ze Panska wiedza, nie jest tak duża a niektóre wnioski/opinie to Pańskie życzenia mijające się z rzeczywistością.

Fantasy by davidek.
piątek, 3 kwietnia 2020, 09:49

Poniższy komentarz @Davien (ja nazywam go "davidkiem", celowo z małej litery) dowodzi, że masz rację. Do repertuaru jego niewiedzy należy dodać brednie o (wyobraźcie sobie) kotłach opalanych oparami benzyny, o łopatkach turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silnikach odrzutowych i zachodnich radarach, które liczą ilość tych łopatek na turbinie, niezależnie od prędkości obrotowej silnika, ale tylko w samolotach rosyjskich, bo w zachodnich samolotach tych samych obliczeń nie da się przeprowadziś, do tego dodać należy brednie o referendum w Polsce o przystąpieniu Polski do NATO, o konwencji Chicagowskiej co ma zastosowanie dla samolotów wojskowych i pocisków AIM-120 przenoszonych przez SU-57 i TU-160 i na koniec P-51 Mustang w służbie USAF w 2019 roku.

Fantasy by davidek.
piątek, 3 kwietnia 2020, 19:00

Zapomnialem jeszcze dodac brednie davidka o pociskach AIM-120 przenoszonych w 1973 roku przez F-4 Luftwaffe.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:42

Panie paweł, wiec może jak pan jest takim znawca to powie pan czego miał ten ta produkcja w Brazylii dotyczyc?? Bo nawet w tym artykule pisza że beda jedynie skłądac tam te 15 sztuk, a ewentuana produkcja to znacznie pózniej wiec czekam na pana dowody.

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 12:24

Nie warto iść w zaparte jak się nie zna tematu. Tak w tym i może jedynie w tym temacie jestem znawca bo zjadłem na nim zeby i mnie Pan niemzakrzyczy, zarówno swoim agresywnym zachowaniem jak i brakiem wiedzy w tym temacie.

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 03:11

No nie zupełnie. Saab wybudował w Sao Bernardo do Campo, pod Sao Paulo, fabrykę, w której bedzie produkował poszycie skrzydeł, kadłuba oraz hamulce aerodynamiczne dla tego samolotu (Saab 90%; Akaer 10%). Ma on być produkowany w Brazylii od 2024 roku z części które zostaną dostarczone ze Szwecji i wyprodukowane w Brazylii. Montaż bedzie odbywał się w fabryce w Gavião Peixot, tej samej która produkowala AMX, Modernizowała Mirage i jest odpowiedzialna za montaż C-390. Jak podaje brazylijskie Ministrstwo Obrony transfer technologi oraz produkcja części zamówionych samolotów, jest zapisana w umowie i stanowi kolejny niezbędny krok potwierdzający pełna samodzielność do produkowania samolotu w Brazylii. Miejscowe Ministerstw przewiduje złożenie po 2025 roku kolejnego zamówienia na 62 samoloty.

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 12:52

Paweł, ale gość tak bzdury już od.dłuższego czasu. Ludzie się z niego śmieją, bo rzuca fakty i liczby jak specjalista, które są wymyślone. Sieje dezinformację i albo mu ktoś za to płaci z bo wiadomo jak tacy pseudospecjalisci działają, albo po prostu tak już ma - nie znam się to się wypowiem. Większość faktów, które przytacza są nieprawdziwe, funkcjonują w Internecie na podstawie plotki i memów, są powtarzane przez podobnych "specjalistów" jak on. Jak wnoszę, nie ma nawet wykształcenia inżynieryjnego, bo nie rozumie podstawowych praw fizyki lotniczej. Gdyby o nich wiedział, to by rozumiał, że wypisuje głupoty, na temat myśliwców, czy rakiet i ogólnie każdego tematu, którego się dotknie. Jak mu to pokażesz to zaczyna się rzucać i obrażać ludzi, bo jest na tyle dziecinny, że nie potrafi zmienić swojego postrzegania rzeczy. Przyzna Ci w czymś rację, po czym dwa posty dalej, napiszę to samo, co on twierdził wcześniej. Rozmowa z nim, czy twierdzenie, że się na czymś zna, jest pozbawiona sensu. Przytacza liczby, często błędne, których nie rozumie. Bardzo łatwo to wykazać. Co zrobiłem. Zobacz na jego odpowiedzi. Nie zgadza się z moimi argumentami, bo nie.

Fantasy by davidek.
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:35

Poniższy komentarz @Davien (ja nazywam go "davidkiem", celowo z małej litery) dowodzi, że masz rację. Do repertuaru jego niewiedzy należy dodać brednie o (wyobraźcie sobie) kotłach opalanych oparami benzyny, o łopatkach turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silnikach odrzutowych i zachodnich radarach, które liczą ilość tych łopatek na turbinie, niezależnie od prędkości obrotowej silnika, ale tylko w samolotach rosyjskich, bo w zachodnich samolotach tych samych obliczeń nie da się przeprowadziś, do tego dodać należy brednie o referendum w Polsce o przystąpieniu Polski do NATO, o konwencji Chicagowskiej co ma zastosowanie dla samolotów wojskowych i pocisków AIM-120 przenoszonych przez SU-57 i TU-160 i na koniec P-51 Mustang w służbie USAF w 2019 roku.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 15:25

Panei ja, to ze nei maa pan nawet elementarnej wiedzy w temacie to mnie nei dziwi , zreszta czego sie spodzieac od kogos kto wypisuje takie bajki jakpan. I tyle w temacie, trola karmic nie zamierzam.

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 14:15

Rozumiem i potwierdzam w temacie o którym mam pojęcie. Przypuszczam, ze tak może być również z innymi wypowiedziami tego Pana.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:48

Ok ma pan rację, moja pomyłka. Z tym że te elementy maja powstawac dla brazylijskich Gripenów i ta fabryka jest własnoscią SAAB-a Elementy maja powstawac w nowo wybudowanych zakładach Saab Aeronáutica Montagens . A tedodatkowe 62 Gripeny to na razie jedynie opcja.

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 23:12

Nieprawda, będą producentem części i otrzymali również transfer technologii. Szczegóły wyżej.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:50

Panei ja,istotnie beda produkowac parę elementów dla brazylijskich Gripenów w fabryce SAAB-a w Brazylii a nie w swoich własnych zakłądach. A ta produkcja obejmuje proste elementy kadłuba i skrzydeł.

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 14:12

Nie parę a wszystkie możliwe dla dla Brazylii. Ponadto to kolejna półprawda. WAD dla wszystkich Gripenow NGnbedzie wyłącznie produkowany w Brazylii i jest to Brazylijski wkład w projekt nowego samolotu. Żadna firma na świecie nie produkuje samodzielnie wszystkich komponentów samodzielnie, nawet LM czy Boeing. Wić szkoda strzępić kopie na ten temat. Tak Gripen NG bedzie produkowany w całości w Brazylii z części i podzespołów które beda pochodzić ze Szwecji, Wielkiej Brytanii, USA, Brazylii ... tak jak jest produkowany w Szwecji z tych samych części. I rzeczywistości Pan nie zmieni.

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 12:45

No jak to, jeszcze chwilę temu twierdziłeś, że nie będą. Przeczytałeś mój komentarz i już będą? :D i dalej przekręcasz fakty, wymieniłem wyżej co będą. Po co to przekręcasz w "parę elementów". Wcale nie parę, jak na początku to sporo. Potem, wszystkie potrzebne do serwisu i w przypadku kontynuacji zamówienia, praktycznie całość. To bardzo dużo. Nie znam podobnego przetargu na samolot odrzutowy. SAAB wpuścił ich do siebie otwartymi drzwiami. Po co tak ściemniać?

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 15:34

Nie twój panie Ja ale znalazłem artykuł dokładnei opisujący co będzie robił SAAB( tak SAAB, a nei brazylia) w nowo wybudowanejfabryce w Brazylii a robia całe kilka elementów, ak przednai częśc kadłuba, struktura nosna skzydłamhamulec aerodyamiczny czy starecznikpionowy oraz elemety tylnej cześci kadłuba i rob to SAAB w Brazylii a nei brazylijczycy w swoim zakładzie bo jakby pan nie wiedział SAAB jest włascicielem 90% Saab Aeronáutica Montagens. Brazylijczycy jedynie to skłądają do kupy w zupełnie innym zakłądzie.

bender
wtorek, 31 marca 2020, 17:45

Wypadałoby dodać, że jeden jest stealth oszałamiającymi nowymi możliwościami, a drugi jest prawie stealth ale z nowym radarem.

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:39

Oszałamia bardzo przedłużonym czasem usuwania wad produkcyjnych i awarii . To juz prawie dwie dekady, a 500 szt na faktycznie prototypów. I ta kolejka za częściami ponoć nawet kilka lat na naprawę wszystkich nielotów

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 17:11

Prawie dwie dekady to zajęło inżynierom SAABa zintegrowanie amunicji precyzyjnej i dodanie możliwości tankowania w powietrzu. Taki to cud, ten Gripen.

bedner
środa, 1 kwietnia 2020, 18:56

To napisz miszczu ile trwa niekończąca się opowieść z F-35? Czy aby nie od 1993 roku? I z tym F-35 dalej są w lesie, bo to w dalszy ciągu niedopracowany prototyp wyprodukowany w ilości sztuk 500.

bender
czwartek, 2 kwietnia 2020, 20:18

Nie wiem o co Ci chodzi, ale jeśli lubisz wynajdywać nieudane a kosztowne projekty, to polecam historię Su-57. Kupa śmiechu z przewagą kupy.

bedner
piątek, 3 kwietnia 2020, 09:42

Kupa to jest nafaszerowany awariami nielot za 1 400 000 000 000 USD, ktory oprocz pokazow dla gawiedzi do niczego sie nie nadaje.

Gnom
poniedziałek, 30 marca 2020, 20:35

Skrzydła od brytoli, FBW z USA itd. Tak to już jest we współczesnym świecie, sam wszystkiego nie wyprodukujesz, nawet USA. A sprzedaż była już parokrotnie blokowana przez jankesów, zarówno otwarcie - nie, jak i zgodami eksportowymi po terminie złożenia oferty. Nikt nie lubi konkurencji.

Huciany
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:49

SUPER transfer technologii dla 400 inżynierów

Taka prawda !
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:31

O pomyśleć, że kilkanaście lat temu mogliśmy już produkować na licencji Gripeny, a dziś praktycznie być samowystarczalni przez malutki Bałtyk !

biały
wtorek, 31 marca 2020, 08:16

pierwsze grippeny od obecnych znacznie sie różnią , po drugie może moglibyśmy je montować a nie produkować , przecież nawet szwedzi nie produkują całego grippena , silniki z USA i na pewno wiele innych kluczowych elementów spoza Szwecji więc , może może udało by nam się produkować z 10 % samolotu i to zapewne kadłub płatowca i to wszystko

anakonda
poniedziałek, 30 marca 2020, 21:49

a za licencje zapłaci rolnik ,sab sam nie inwestował w polsce skazujac sie na wykluczenie z wielu programów.

poniedziałek, 30 marca 2020, 21:18

Nic nie mogliśmy. Nikt Ci nie da prawa do produkcji samolotu, przy zakupie trzech sztuk na krzyż.

Adam
wtorek, 31 marca 2020, 01:10

Kupiliśmy 48 F-16 i 32 F-35. Czyli razem 80

bender
wtorek, 31 marca 2020, 17:42

W dwóch różnych kontraktach oddzielonych 16 latami przerwy.

Aaaa
poniedziałek, 30 marca 2020, 17:43

W Polsce by się przydały zamiast Su22 w najbardziej wypasionej wersji jakieś 60 szt.plus okręty podwodne A26,wszystko od jednej firmy i od sąsiada,z serwisem i szkoleniem byłoby blisko-stosunek cena jakość,nie wszystko musi być made im USA

Gnom
poniedziałek, 30 marca 2020, 20:38

Wtedy gdy były oferowane głównie do OP za MiG-21. Tak naprawdę za Su-22 to dziś są kupowane F-35, tak jak F-16 były i za MiG-21 i za Su-7 i Su-20.

wtorek, 31 marca 2020, 11:51

Za Su-7? Ty masz pojęcie kiedy te maszyny zostały u nas wycofane? Przypomnę 3 pułk przezbrojono z Su-7 na Iskry w 1988 roku.

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:40

Skarbie Su 22 to wersja ........ wygooglaj sobie i uświadom jak się zbłaźniłeś

Fantasy by davidek.
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:45

Czy aby nie pomyliło ci się z SU-17 kolego, bo SU-22 to wersja eksportowa właśnie SU-17.

sobota, 4 kwietnia 2020, 19:19

Podobnie jak Su-20. Zatem w skrócie; S-32 to to co u nas nazywamy Su-20, S-54 to to co u nas nazywamy Su-22M4, a S-52 to wcześniejsze wersje zwane Su-22M3 - w sojużie to wszystko to Su-17, Su-17M

Gnom
wtorek, 31 marca 2020, 20:12

Tak mam pojecie i dlatego to piszę.

KuBix
poniedziałek, 30 marca 2020, 20:37

Co do 60 Gripenów się zgodzę i jest to w pełni realistyczne, jeden F-35 kosztuje tyle co 3 Gripeny, jednak uważam, że póki co trzeba było wybrać pomiędzy tym, a tym i wydaje mi się, że MON wybrał dobrze. Zamiast dodatkowych F-16, których kupno zapowiadane jest na za 2,3 lata powinniśmy kupić owe JAS39 gdyż jest to młodsza i lepsza konstrukcja. Co do okrętów podwodnych to lekka fantazja, najpierw wyleasingujmy chociaż jednego Södermanlanda i wyremontujmy Orła. A17 (z remontem) i nasz Kilo kosztowałby ok. 5 mld zł zaś program Orka ok. 11 mld zł, czyli prawie tyle ile nasze roczne wydatki na obronność.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 09:42

Taak to panie Kubix takie proste porównanie: Gripen za maszyne w stanie flyaway 112 mln usd za sztuke, F-35A 87mln usd za sztuke wiec jak widac cos sie panu pomerdało z tymi cenami.

KuBix
wtorek, 31 marca 2020, 11:52

Właśnie piszesz, że modernizacja myśliwca 4 generacji z końca lat 80 jest droższa niż myśliwiec stealth 5 generacji. Gratuluję wyobraźni.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 18:17

KuBix po pierwsze nie modernizacja , bo z Gripena c wersji E nie zrobisz, Szwedzi próbwali:)) To nowa maszyna, cos jak F-18E do F-18C I tak jest drozszy bo produkcja jest dosłownie detaliczna: Szwecja 60, Brazylia 36 i koniec:))

KuBix
środa, 1 kwietnia 2020, 17:57

Nawet Su-57 jest tańszy od F-35, więc to niemożliwe, że Gripen jest od niego droższy. Poza tym Gripen C kosztuje 45 mln USD, nie możliwy jest taki skok cenowy.

bender
wtorek, 31 marca 2020, 17:40

Jednego robią ponad stówkę rocznie planując tysiące sztuk całkowitej produkcji, drugiego robią SZEŚĆ sztuk rocznie planując cały wolumen produkcji na mniej więcej stówkę. Już się rozjaśniło?

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 04:08

Nie. na razie planują 250 - 300 sztuk. Takie są plany. Myślę, ze warto pamietać, że tylko jeden kraj na świecie kupuje samoloty setkami , w każdym roku budżetowym. A dostawcami sa miejscowe firmy.

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 15:08

Niech planują i 500. Zamówień mogą na razie mieć na stówkę, nie na tysiące jak F-35, z czego około 50% a może więcej dla odbiorców zagranicznych.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 09:53

Paweł obecne zamówienia na Gripen-a E to 96 sztuk, obecne zamówienia na F-35 to ok 4000 maszyn, widzi pan taka róznice. SameStany kupują 24x tyle F-35 ile amówiono na całymswiecie Gripenów

Pawel
środa, 1 kwietnia 2020, 13:16

Jeśli nie rozumiesz komentarza to na niego nie odpowiadaj. Tak właśnie powyżej napisałem.

bender
środa, 1 kwietnia 2020, 15:08

Może musisz pisać nieco jaśniej, bo IMHO Davien odpowiedział Ci merytorycznie i na temat. Co z tego, że SAAB ma plany na setki, skoro Lockheed ma zamówienia na tysiące?

Mirek
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:34

Tak, davien odpowiedział merytorycznie. Liczba 4000 (czterech tysięcy) zamówionych F-35 jest wyssana z palca. Amerykanie mają w planie zamówić, w planie podkreślam, 2440 F-35. Ostatnio LM próbował uzyskać zamówienie na 400 (czterysta) maszyn, aby zagwarantować ciągłość produkcji. Jak wiadomo, i o czym był artykuł na portalu Defence 24, z powodu pandemii, produkcja pełno seryjna i testy F-35 zostały przełożone. Więc zejdź chłopcze na ziemie i przestań bredzić.

bender
sobota, 4 kwietnia 2020, 18:39

Sam napisałeś 2440. To nie jest argument przeciwko tezie o tysiącach zamówionych samolotów, tylko za. Używasz jakieś alternatywnej logiki przygruntowej?

Mirek
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 22:10

I jeszcze jedno benderku. Rozumiesz różnicę między samolotami zamówionymi, a planami zamówienia samolotów?

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 15:54

F-35 powstaną tysiące tak czy siak, JAS 39 nie. Nie kumasz, że za amerykańskimi planami stoją wyliczenia. Tam nikt nie robi sonie z gęby wycieraczki, to nie Rosja gdzie oficjele codziennie bajdurzą o innych liczbach, a na koniec i tak nie produkują ani sztuki.

Mirek
czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:20

Tak, nikt nie robi sobie wycieraczki. To napisz kiedy ten F-35 mial osiagnac pelna gotowosc bojowa, kiedy miala ruszyc produkcja pelno seryjna? A w pelni sprawnych F-35 dalej ZERO i serial trwa dalej.

Mirek
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 11:55

Ja używam alternatywnej logiki? To wy chłopcy żyjecie w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Jeżeli nie widzisz różnicy między 4000 a 2440 to odsyłam do szkoły podstawowej na lekcje matematyki. No ale niestety w Polsce szkoły są pozamykane, ale może w kraju z którego nadajesz nie?

bender
środa, 8 kwietnia 2020, 15:58

2440 i 4000 to wciąż są tysiące :-D

Mirek
czwartek, 9 kwietnia 2020, 11:19

Ale dalej to sa tylko plany :-D. A gotowych F-35 dalej ZERO :-D.

Meska
wtorek, 31 marca 2020, 08:09

"jeden F-35 kosztuje tyle co 3 Gripeny" Lepiej dowiedz się ile naprawdę kosztuje Grippen bo narazie gadasz bzdury.

KuBix
wtorek, 31 marca 2020, 11:50

Najpierw to pan się naucz jak się pisze Gripen. Najnowsze JAS39 kosztują od 55 do 60 mln USD, a F-35A 180 mln USD. I kto tu bzdury gada?

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 18:18

Kubix, poałęm ci ceny wyże j ale jak nie zrozumiałes to powtórzę: Gripen 112mln usd, F-35 87 mln usd. Cos jeszcze do dodania?

gnago
środa, 1 kwietnia 2020, 13:45

ostatnie ustalenia ile ten zaawansowany w awariach nielot będzie kosztował wraz z eksploatacją dostepne w necie wzorze psychicznego wyparcia prawdy

Herr Wolf
wtorek, 31 marca 2020, 09:24

To ile kosztuje gripena a ile f35?

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 10:37

Gripen za maszyne w stanie flyaway 112 mln usd za sztuke, F-35A 87mln usd za sztuke

KuBix
wtorek, 31 marca 2020, 15:45

Według tego co piszesz za same F-35 Polska zapłaciłaby 2,8 mld USD, a nie grubo ponad 5 mld USD.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 18:20

Kubix,Polska zapłaciła za 36 F-35, kompletne centrum szkoleniowe, 8 zaawansowanych symulatorów, logistyke, części zamienne i wsparcie do 2030r całe 4,6mld usd wiec prosze nie kłamac.

ja.
środa, 1 kwietnia 2020, 12:44

Ale to ty kłamiesz. Co się wlicza w tą cenę Gripena w takim razie? Jaki jest koszt samolotu bez pakietu w przypadku F-35? Pakiet jest goły kolego, jeden silnik tylko zapasowy. Logistyka, właściwie umożliwiająca tylko start i lądowanie (serwis w USA). Nawet części, nie będą u nas leżały, bo poza obsługa bieżącą, nie mamy prawa tego samolotu otworzyć. Symulatory to 4 i nie zaawansowane, a przystosowane (czyli najprostsze). Plus pakiet szkoleniowy. Jest to minimum, żeby samoloty latały. Zero uzbrojenia i zero chociażby możliwości zastosowania czegokolwiek spoza USA. Ubogi komputer misji, ubogie wyposażenie dodatkowe czy opcjonalnego jakiegokolwiek brak. Najbardziej goła z gołych wersji jak tylko istnieje z 0wymi prawami, 0transferem technologii itd. Proszę bardzo, a co składa się na cenę Gripena na tym tle. Już Ci trochę wypisałem :D

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 15:40

Panie ja, wiec twierdzi pan że Polska nie płaci za F-35 4,6ml usd?? Twierdzi pan ze nie kupilismypalkietu logistyznego, szkolenia pilotów,kompletengo centrum szkoleniowego oraz czesci zamiennych? Panei ja jak widze z takim fanatykiem jak pan zadna dyskusja nie ma celu ale ci wyasnię: symulatorów było 8 i to tych najbarziej zaawansowanych i to tyle bo juz mi sie niedobrze od pana kłamstw robi.

ja.
wtorek, 31 marca 2020, 14:46

Tylko, że to jest dokładnie odwrotnie...

Tweets Defence24