Rosja: Próby czołgowego pocisku kierowanego

3 grudnia 2019, 13:10
1280px-T-80U_-_TankBiathlon2013-14
Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)
Reklama

W Rosji wkróce mają rozpocząć się testy najnowszego, samonaprowadzającego się przeciwpancernego pocisku kierowanego, wystrzeliwanego ze 125 mm gładkolufowych armat czołgowych (GLATGM). Za opracowanie i program badań 3UBK25 Sokół-W (Falcon) odpowiada Biuro Konstrukcyjne Inżynierii Precyzyjnej imienia A.E. Nudelmana i 3. Centralny Instytut Badawczy Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej.

Rosjanie dla swoich czołgów stworzyli wiele ppk wystrzeliwanych z armat, z których nadal przynajmniej kilka pozostaje w eksploatacji (np. zestawy 9K119/9K119M Refleks/Refleks-M, 9K120 Swir). O pracach nad najnowszym pociskiem tego rodzaju było wiadomo już wcześniej, ale dotychczas ujawniono jedynie podstawowe informacje i dane taktyczno-techniczne dotyczące nowego systemu uzbrojenia.

Prace projektowe nad pociskiem miały zakończyć się pierwotnie w 2016 r., ale dwa lata później, a potem ponownie w 2018 r., pojawiły się informacje o wydłużeniu procesu badawczo-rozwojowego tej broni. Zapowiadane testy świadczą o pokonaniu napotkanych problemów technicznych.

W ramach prób wystrzelonych zostanie 24 pocisków tzw. bojowych oraz 46 treningowych (bez głowicy bojowej) i również 46 wyposażonych tylko w bezwładnościowy system nawigacji. Testy przeprowadzone będą z użyciem 125 mm armaty gładkolufowej czołgu T-80, jak i na specjalnym stanowisku badawczym z zamontowanym działem 2A82.

Najprawdopodobniej prowadzone będą na poligonie Smolino zlokalizowanym w rejonie Niżnego Nowogrodu.

3UBK25 Sokół-W jest przeznaczony do wystrzeliwania z rodziny armat 2A46 i 2A82. Prawdopodobnie istnieje kilka opcji i modyfikacji tej rakiety o różnych konfiguracjach i różnych możliwościach. Ten jednostopniowy pocisk charakteryzuje się dużą długością (jest podzielony na dwie częśc,i by załadować go za pomocą zautomatyzowanego systemu rosyjskich czołgów). W przedniej części umieszczono system naprowadzania, następnie głowicę i silnik, a w cześci ogonowej układ sterowania (cztery rozkładane skrzydełka i cztery trapezowe powierzchnie sterowe) i elementy takie jak odbiornik promieniowania czy tuleje induktora.

Pocisk wyposażono w autopilota opartego na inercyjnym systemie nawigacyjnym i/lub głowicy naprowadzającej (GOS). W niektórych materiałach podaje się, że najnowszy ppk może wykorzystywać pasywne optoelektroniczne naprowadzanie z odbiorem promieniowania podczerwonego i światła widzialnego (dwukanałowe), a także że możliwe jest jego naprowadzanie w wiązce laserowej. Jeśli informacje te potwierdzą się, Rosjanie dysponować będą więc systemem o kilku możliwościach naprowadzania, w tym w pełni autonomicznym i ręcznym/biernym. Głowica może być kumulacyjna (tandemowa) lub fragmentująca. Zasięg nie został ujawniony, ale na pewno nie będzie mniejszy od obecnie wykorzystywanych rozwiązań. Zdolność pokonywania pancerza szacowana jest na ponad 900 mm stali poprzedzonej ERA.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 131
Reklama
Wysłannik
sobota, 7 grudnia 2019, 18:09

Panowie- wasza dyskusja i wnioski z niej wypływające są co najmniej zabawne. Można oczywiście analizować plusy i minusy pojedynczych technicznych rozwiązań sprzętu produkowanego przez różne kraje. W rzeczywistości liczy się efekt końcowy - czyli zwycięstwo w konflikcie zbrojnym. Sami przyznacie, że bezapelacyjnym zwycięzcą w II wojnie był Związek Radziecki dzięki umiejętnemu przestawieniu gospodarki i zasobów ludzkich na potrzeby tej wojny i umiejętnej polityce zagranicznej pozwalającej zabezpieczyć dodatkową pomoc sojuszników. Efekt - zdobycie Berlina, zajęcie połowy Europy i rozgromienie Armii Kwantuńskiej. Co zaś tyczy się pozostałych, zbrojnych konfliktów powojennych, Związek Radziecki odnosił sukcesy we wszystkich , za wyjątkiem Afganistanu. Przegrał natomiast na polu gospodarczo-społeczno-propagandowym w zimnej wojnie i się rozpadł jako imperium. Amerykanie natomiast samodzielnie nie wygrali żadnego konfliktu zbrojnego /wyjątek Panama/. W Iraku tu wspominanym, walczyła koalicja z nami włącznie i batalię na dzień dzisiejszy przegrywa. W Jugosławii atakowało NATO i ono konflikt wygrało. Natomiast w Afganistanie NATO ten wielki blok wojskowy idzie śladami Związku Radzieckiego i konflikt przegrywa. Ogólny wniosek jest taki, że nie pomoże najlepszy sprzęt jak nie ma woli walki. A wolę walki mają ci , którzy mają coś do zyskania. Żyjący w dobrobycie - dopóki go nie stracą - walczyć nie będą.

Davien
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:09

Doprawdy?? Bo po pierwsze ZSRS zaczał DWS razem z Niemcami. po drugie bez pomocy aliantów to nei wiadomo czy by jeszcze istniał, po trzecie wojne koreańska przerzneli z kretesem. w Wietnamie przegrywali militarnie na całej linii ale Stany wycofały sie z przyczyn społecznych, Afganistan to totalna klęska-10 lat niszczenia wszstkiego co tylko mogli a i tak musieli uciekać. W Iraku USa wygrało 2 razy, wygrali w Syrii( ich celem nie był Asad ale ISIS). A co do woli walki w twoim ZSRS to przypomnij sobie rok 1941 i jak "niezwyciezona" Armia Czerwona poddawała sie całymi dywizjami albo uciekali porzucaąc cały sprzet.

Wysłannik
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 18:27

Panie Davien - czytaj pan ze zrozumieniem. Na wojnie liczy się efekt końcowy - czyli zwycięstwo. Jakimi metodami je osiągnięto - nie ma znaczenia.. O tym, ze Stalin zapewnił sobie pomoc USA - to jego i jego dyplomacji - majstersztyk. Dzięki strategi wojskowej oraz tej pomocy opanował rozgardiasz na całej linii frontu w 1941 i w rezultacie rozgromił dwie największe armie /niemiecką i japońską/, zdobył Berlin i pół Europy. W Korei i Wietnamie - klęskę poniosły USA - nie osiągnęły swoich celów. Co osiągnęły Stany , w Iraku , Afganistanie i Syrii ,napadając na małe, niezależne państwa pod fałszywymi przesłankami - sam widzisz. Wola walki znacznej części tych społeczeństw mobilizuje je do nieustających ataków na najpotężniejszą armię świata i jej sojuszników bez względu na to jak wspaniałym uzbrojeniem by się nie posługiwali.

bania Davien
czwartek, 12 grudnia 2019, 19:57

To przekracza granice jego percepcji. Nigdy nie zrozumie, że jego USA mogło cokolwiek "przegrać". A, że z wiedzą: tak ogólną jak i specjalistyczną krucho pozostaje nachalna prosta retoryka bez wgłębiania się w kwestie merytoryczne.No i wypieranie się swoich wcześniejszych tez połączone z całkowitą zmianą "istoty" tematu.

Fencer
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:08

Czołgi nigdy nie działają samodzielnie, tylko w pododdziałach...jak pocisk rozpozna w który cel ma uderzyć i czy kilka pocisków nie uderzy w jeden cel a pozostałe nie zostaną porażone?...W Donbasie Ukraińcy stracili kilka czołgów zniszczonych przez pociski wystrzelone z dział samobieżnych 152 mm "Msta" ale były to pojedyncze czołgi na znacznym terenie a pociski były programowalne chociaż ze zwykłymi głowicami burzącymi....Pociski uderzały z góry w dach wieży, co okazało się być wystarczające do obezwładnienia czołgu (pocisk 152 mm ma masę ok. 45 kg)...

MAZU
czwartek, 5 grudnia 2019, 13:04

Czołgowy samonaprowadzający się przeciwpancerny pocisk kierowany ma sens do walki z dystansów przekraczających skuteczny zasięg pocisków podkalibrowych, czyli powyżej trzech kilometrów. Do walki na taki (oraz większy) dystans potrzebne jest rozpoznanie z dronów, co jest obecnie wdrażane. Ale wtedy uzyskuje się miażdżącą (dosłownie) przewagę nad innymi czołgami. Warunkiem jest jednak niezakłócona transmisja danych z dronów, co w warunkach walki WRE nie jest takie oczywiste. M

dim
środa, 4 grudnia 2019, 16:07

Rozwalić im te ich czołgi "i koniec". Czyli produkować co należy i jasne, że o zasięgu pozahoryzontalnym. Gdyż przy błyskawicznym (w tej grupie sprzętu) postępie technicznym kompów i termowizji, każde odpalenie czegoś w zasięgu widoczności z automatycznych systemów czołgu będzie działaniem samobójczym. A jeszcze czołgi poprzedzane będą przez BSL'e, czyli bardzo trudno byłoby bezkarnie atakować je "od czoła". Lepiej odsunąć się w bok i roz... znaczy przenieść je na łono Abrahama, z boczku i z ukrycia pozahoryzontalnego. I wtedy robić mogą to nawet "dobrze wyszkoleni harcerze". Wyposażeni w co należy i jak należy dowodzeni przez sztaby wojska.

Fencer
środa, 4 grudnia 2019, 14:29

Pociski tego typu nie przyjęły się szerzej na świecie a właściwie to przyjęły się tylko w Rosji z prostej przyczyny....Podczas pojedynku pocisku tego rodzaju z pociskiem podkalibrowym np. z odleglości 2000 m...pocisk podkalibrowy osiągnie cel średnio 6 razy szybciej od kierowanego a więc zniszczy cel i przerwie naprowadzanie....Pociski tego typu mogą się sprawdzić w niszczeniu umocnionych pkt. oporu ale w walce z drugim czołgiem....słabo...

antyDavien
środa, 4 grudnia 2019, 12:45

W The National Interest w tym roku opublikowało opinię ekspertów co do wyników ewentualnej walki czołgów rosyjskich z czołgami natowskimi. Z technicznego punktu widzenia rosyjskie czołgi przy zasięgu 5 km mają wystarczającą ilość podstawowych ppk strzelanych z lufy żeby rozstrzelać wszystkie czołgi NATO znajdując poza zasięgiem ich rażenia. Czołgi NATO nie mają czym odpowiedzieć ani czym się obronić. Żaden czołg NATO nie strzela ppk i - jak na razie - żaden nie ma tak jak zmodernizowane rosyjskie samoobrony hard-kill.

Fencer
środa, 4 grudnia 2019, 17:40

Do niszczenia czołgów z odległości 5 km nie służą inne czołgi, tylko artyleria i śmigłowce....no chyba że ja o czymś nie wiem (?!).

Reaper
środa, 4 grudnia 2019, 21:09

Wiropłaty mogą być niedostępne z powodu odseparowania pola walki przez zintegrowany wielowarstwowy system p-lot, artylerii jest zawsze za mało w stosunku do zadań jakie ma wypełniać, plus działalność kontrbateryjna. Posiadanie dodatkowych opcji jest zawsze przydatne ponadto, gdyz wtedy masz zawsze atut do wykorzystania w chwili kryzysu. I właśnie twoja reakcja pokazuje zgrozę laika - dokładnie " ale tak nie wolno". Cóż, wojny wygrywa się podstępem i generalnie myśleniem poza ramami utartych ścieżek. Tak samo myślano pewnie w 1939, kiedy to kliny pancerne Niemców przemykały między polskimi dywizjami i wdzierały się bezkarnie na tyły.

Fencer
czwartek, 5 grudnia 2019, 06:17

Spędziłem kilkanaście lat "pod pancerzem" ale jakoś nie wyobrażam sobie prowadzenie ognia z jednego czołgu do drugiego z odległości 5 km...zwłaszcza w naszych warunkach terenowych...może gdzieś na "stepach akermańskich" albo na pustyni Gobi (?).

antyDavien
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:13

To Ty w czołgu nawet nie siedziałeś, albo był to T-55 ....

Fencer
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:43

Zgadza się, starsze typy...T-55A, T-55AM Merida i T-72M/M1....Ale co chciałeś mi powiedzieć?

LMed
środa, 4 grudnia 2019, 16:10

Bez większego ryzyka można stwierdzić, że skuteczność techniki zachodniej w stosunku do rozwiązań rosyjskich ( wojska lądowe), pozostaje w podobnym stosunku jak w czasie " Pustynnej burzy".

Wysłannik
niedziela, 8 grudnia 2019, 12:03

LMED - ANALITYKU STRATEGICZNY. Co ty porównujesz? Barbarzyński atak grupy państw wysoko rozwiniętych /w tym Polskę - sojusznika Iraku/ na jedno państwo trzeciego świata pozbawionego głównego sojusznika /ZSRR/, i obronę tego państwa przez jego siły zbrojne. Porównuj tak Polskę i Niemcy z Austrią, Słowacją oraz ZSRR w 1939 r.

ppp
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:43

Na czym opierasz swe przekonania o "Pustynnej Burzy " . Na spotach reklamowych amerykańskich koncernów zbrojeniowych i informacjach CNN czy na wiarygodnych analizach zachodnich źródeł . Jeżeli chodzi o broń pancerną i bitwy pancerne to różne wymyślone bzdury pojawiały się powiastki w celu zwiększenia sprzedaży amerykańskiego uzbrojenia . Po latach na światło dzienne wyszły fakty , że jedynym zwycięzcą była ogromna przewaga ilościowa lotnictwa sprzymierzonych i panowanie w powietrzu w konfrontacji ze starym sprzętem opl Iraku pamiętającym jeszcze poziom techniczny radzieckiego sprzętu z lat sześćdziesiątych czy początku lat siedemdziesiątych .

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:37

A czy w NI napisali ci ze najnowsze rosyjskei ppk Kornet-M nie przebijaja wieży M1A1 HA z lat 80-tych? A napisali ci ze rosyjskie hard kill jest bardziej grozne dla własnej piechoty niz dla ppk pzreciwnika i jest bezsilne przeciwko pociskom top attack:)

jesteś laik
piątek, 6 grudnia 2019, 14:46

To sobie obejrzyj jak irackie pięknie się palą po spotkaniu z kornietami - liveleak albo kaotic

kukurydza
środa, 4 grudnia 2019, 14:47

Szkoda tylko, że ruska agentura i rozmaici internetowi mędrcy zapominają, że takie "teoretyczne dywagacje" nie mają sensu. Bo NIGDZIE w europie nie istnieją równiny na których istnieje 5km widoczności - przeciętny dystans LOS w europie środkowej to 2 do 2,5 km. A jeżeli to ma być tak, że poza LOS masz tylko optronikę i automat, to powodzenia - to jest ruletka o znikomej skuteczności bez man-in-the-loop i dlatego właśnie Spike naprowadzany jest światłowodem, a nie bezprzewodowo czy jak ten rosyjski cudak laserem metodą beam-rider.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:07

A ci ignoranci napisali jeszcze w jaki sposób te rosyjskie czołgi mogły strzelać, skoro w Europie strzał bezwzględny to jest na odległość +-1000 metrów? Dalej to zasłaniają krzaki, drzewa, domy, wzgórza itd. Co więcej ci najwyraźniej też nie doczytali iż w Donbasie nie używano ppk wystrzeliwanych z czołgów, a starcia pancerne odbywały się nawet na mniejszym dystansie. Obecnie Rosja NIE posiada nawet ppk zdolnych atakować top-attack. I tyle.

Fencer
czwartek, 5 grudnia 2019, 06:29

Strzał bezwzględny zachodzi wówczas, gdy tor lotu pocisku, na całej swojej długości nie przewyższa wysokości celu....Zależy on od prędkości początkowej pocisku i wysokości celu....Np. dla pocisku podkalibrowego BM 15 125 mm, dla celu o wysokości 2 m wynosi 2120 m....a dla pocisku kumulacyjnego BK 125 mm, wynosi 1100 m....(abecadło ładowniczego)....

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:32

Owszem, ale jeszcze trzeba uwzględnić warunki terenowe (czyli drzewa, pagórki, doliny, krzaki, budynki itp.). I w warunkach europejskich takie walki w zdecydowanej większości będą toczyć się na dystansie jaki podałem.

Fencer
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:05

Z tym się zgadzam...chodziło mi tylko o termin "strzał bezwzględny", niekiedy określany jako "strzał bezpośredni"....Dla każdej wysokości celu jest inny i dla każdej pr. początkowej pocisku również....Dla czołgistów jest to bardzo ważne, ponieważ ogień na odległości strzału bezwzględnego prowadzi się z reguły bez uwzględniania poprawek lub uwzględnia się ich niewiele....Przy współczesnych SKO, gdzie elektroniczne przeliczniki balistyczne uwzględniają automatycznie wszystkie nastawy celownika, czerpiąc dane z wielu czujników...nie jest to już tak bardzo istotne jak dawniej...

Obalaczbredni
środa, 4 grudnia 2019, 14:49

To w Europie całej nie ma pola czy drogi dłuższej niż kilometr? Bez drzew? Wow. Polecam jednak odejść od komputera i przejechać się za miasto rowerem. Jesteście coraz bardziej zabawni

ppp
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:47

A przypuszczasz , że Rosjanie myślą używać tych pocisków w Europie Środkowej ? Zapominasz o ich doświadczeniach z IIWŚ ze zmagań w południowej Rosji i z Ukrainy . Dlatego należy dobrze się zastanowić co się pisze .

Fencer
środa, 4 grudnia 2019, 17:12

Na środkowo europejskim teatrze działań wojennych, taktycy i stratedzy przyjmują najczęściej prowadzoną walkę czołgów w odległości 800-1300 m....Na terenach pustynnych jest to 1500-3000 m...

AntyDavien
środa, 4 grudnia 2019, 16:58

Bzdura, jeśli pocisk nakierowuje się sam to sam również wylicza trajektorię , to proste Davien, na politechnice możesz się nauczyć tego na algorytmach ...

Nikt
środa, 4 grudnia 2019, 18:09

Co to zmienia? Do samonaprowadzenia pocisk musi mieć dane do strzału

antyDavien
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:17

Czytałeś artykuł, pocisk może być wystrzelony w trybie poszukiwania, czyli może być tak, że celu nie widzisz a strzelasz bo np. wywiad doniósł Ci, ze w tych okolicach jest zgrupowanie wozów pancernych. Czytajcie trochę artykuł ze zrozumieniem a potem nie wypisujcie bzdurek ...

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:11

Panie anty, pocisk w trybie poszukiwania musi wiedziec czego ma szukać a nie ze ot tak go odpalasz sobie:)) A żeby wiedział co ma szukac i gdzie musisz mu podac potzrebne dane bo GSN samo sobie celu nei wymysli( choć z rosyjskimi ssytemami jak pokazuje przypadek K-52 na pokazach róznie bywa) A żeby mógł z tych danych skorzystac to musi byc w stanie odróznic cele od siebie a tu mamy proste IR dla którego kazdy czołg to plama ciepła, a nie IIR jak w zachodnich pociskach:)

Nikt
środa, 4 grudnia 2019, 16:50

Wg danych CIA walki na dystnasie powyżej 1500m będą mozliwe w 25% walk

dyndas
środa, 4 grudnia 2019, 10:45

Ciekawe czy dostaną tryb top-attack

www
środa, 4 grudnia 2019, 12:41

wszystkie te typy mają top-attack, nie wiem dlaczego D24 o tym nie pisze ...

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:38

zaden nie ma panei www, podobnie jak zaden pocisk w Rosji :) Sama metoda naprowadzania wyklucza top-attack:)

R
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:14

Przeczytaj jeszcze raz artykul u gory.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:13

Alez czytałem i IR/CCD nie warunkuje top attack o czym w ogóle nei ma tam ani słowa i naprowadzanie w wiązce w ogóle wyklucza taki tryb ataku. Sam doczytaj panie R.

Nikt
środa, 4 grudnia 2019, 18:10

Pocisk ma mieć też wersje kierowane CCD oraz IR jak Spike

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:16

Panei nikt pocisk istotnie ma miec IR/CCD ale nie ma słowa o top attack który wymaga tez odpowiedniego oprogramowania i zaawansowanych autopilotów a tego Rosja zwyczajnie nie ma. Mamy tez naprowadzanie w wiazce laserowej, które w ogóle wyklucza taki atak. Aha głowicę IR/CCD mają tylko nasze Spike'i nie wiem w jaki sposób to sie udało, bo pozostałe mają w większości IIR/CCD, nawet Spike LR.

Superglue
środa, 4 grudnia 2019, 17:09

A przewodowo?

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:44

Przewodowo z lufy armatniej???

To jest istotne
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:35

Cena badań i produkcji musi być okrutnie duża. Dając do tego,, stosowalność,,i skuteczność ppk z lufy to czy opłaca się pchać w taką ścieżkę rozwojową uzbrojenia? Jaki jest zysk naukowy i bojowy takiego rozwiązania? Historia uzbrojenia zna tysiące wynalazków mających być superbronią,a które stały się szkodliwym niewypałem. Skoro aktywacja i ostrzał może być dokonywany z wozu dowodzenia to znaczy że sygnał może być zagłuszany. Poza tym operator w mieście przy wsparciu ludzi może więcej...

Fanklub Daviena
środa, 4 grudnia 2019, 10:02

Jak pokazują płonące od rosyjskich ppk Abramsy i Leopardy na Bliskim Wschodzie i w Afryce to "nie ucz ojca dzieci robić" i o to czy to Rosjanom się "opłaca" się nie martw, bo po prostu się ośmieszasz. PPK jest tańszy nie tylko od czołgu, ale nawet najtańszego transportera opancerzonego a nawet ciężarówki. :)

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 11:28

Taak, a w jakim alternatywnym swiecie:) Bo w naszym to poneły i wylatywały w powietrze setkami T-72 a jak się spotkały z Abramsami w Iraku to z kilkudziesięciu metrów nic im nie mogły te wasze t-72 zrobić:)

Katon
środa, 4 grudnia 2019, 13:08

Davien, w wojnie w zatoce spotkała się koalicja najnowocześniejszych armii, z liczną co prawda, lecz armią państwa trzeciego świata. Przykład starć Abramsów z małpią wersją T72 i twierdzenie że tyle samo był wart wówczas najnowocześniejszy sprzęt rosyjski to zwykła konfabulacja. Te pociski z T72 które odbijały się w Iraku od pancerzy Abramsów, to w AC, w pierwszorzutowych jednostkach pancernych była wycofana zanim Abrams wszedł na uzbrojenie US Army. W ZSRR, a zaraz później Rosji były na uzbrojeniu też lepsze czołgi od siedem dwójki. W "realnym" świecie, w 1898, pod Omdurmanem, kilka tyś Brytyjczyków zmasakrowało liczniejszą armię Derwiszów z Maximów, przy minimalnych stratach własnych. A kilkanaście lat później, ci sami Brytyjczycy poszli na nową, toczoną w "alternatywnym" świecie wojnę. A miało być tak dobrze, "Derwisze" z dzidami też niewiele mogli zrobić. Tylko widzisz Davien, w1914 nie było już Derwiszów z dzidami.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:44

Panie katon,jak nie byli w stanie z kilkudziesięciu metrów przebic pancerza M1A1 to cos chyba nie tak. Obecnie panei Katon najlepsze rosyjskie pociski APFSDS-T maja penetracje maks 740mm RHA( wyłącznie część T-72B3 i B3M oraz T-90MS/M) dla innych szczyt mozliwosci to dalej 440-500mm. Aha w I wojnie światowej to nie Brytyjczycy wmoczyli z atakami na cekaemy ale Francuzi i to jakos Brytyjczycy wygrali I wojne swiatowa a Niemcy i Rosja były po stronie przegranych.

Katon
środa, 4 grudnia 2019, 20:27

Swiniec-2, 840 RHA z dwóch km Panie Davien. Na dodatek, wg rosyjskich norm, przebijalność określa się gdy podczas testów przeszkodę pokona 80 % pocisków, według norm NATO, gdy uczyni to połowa. Dalej, te pociski które odbijały się od wież Abramsów, zostały opracowane w czasie, gdy USA powoli rozkręcało produkcję M60, to była pierwsza generacja amunicji podkalibdowej 125 mm, opracowana jeszcze w latach sześćdziesiątych, nowszej Irak nie posiadał. Uwagi o tym że Brytyjczycy nie pędzili swojej piechoty na CKM-y właściwie nie ma co komentować, lecz na Boga, Panie Davien, taki ekspert jak Pan, nie słyszał nigdy o tym, co stało się w 1916 nad Sommą?

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:22

Panie katon, pocisk 3BM60 przebija maks 740mmRHA a nie 840 cos ci sie porządnie pomerdało:). Do tego to akurat pocisk z rdzeniem uranowym, znacznie droższy niż 3BM59 z rdzeniem wolframowym, a ten ma całe 640mmRHA penetracji. W 1916r nad Sommą to mimo potenych strat po obu stronach użycie przez Brytyjczyków i Francuzów czołgów jako antidotum na te ckm-y. Natomiast to o czym pisałem to poczatek wojny a nei jej srodek kiedy to Francuzi w umundurowaniu z XIX wieku( kolorowym jak nie wiem co) szli do ataku na obsługiwane przez Niemców Spandau. A w Bitwie nad Somma i Niemcy i Brytyjczycy mieli podobne straty czyli po ok 400 tys ofiar. Aha Bitwe nad Somma Ententa wygrała.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:12

Nieprawda. Marines nie mieli Abramsów, tylko M60. Wiele państw arabskich także było uzbrojonych w stare czołgi. Co do tych super rosyjskich czołgów to w Czeczenii były używane T-80 i lepsze wersje T-72 niż miał Irak i też Czeczeni nie mieli problemów z ich niszczeniem nawet podstawowymi środkami ppanc. Doucz się.

Reaper
środa, 4 grudnia 2019, 21:19

Ooo . . . A gdy w Drugiej Czeczni załadowali kasety działające kasety ERA, amunicję tylko do karuzeli i tanki i motostriełki wiedzieli jaki jest wspólny cel i działali by go osiągnąć, a wiedzieli że jest Ważny, nagle liczba straconych nieodwołalnie czołgów spadła gwałtownie. Oj, zaiste dziwne. Albo ta PUSTYNNA BURZA. Czy kogoś naprawdę dziwi że sprzęt trzeciej kategorii uległ wobec sprzętowi trzy generacje lepszemu? Bądźmy poważni.

Katon
środa, 4 grudnia 2019, 16:34

A w Iraku czy w Syrii były jakieś problemy z niszczeniem zachodnich czołgów? Abramsy, Leo, płonęły i wylatywały w powietrze tak samo jak czołgi rosyjskie w Czeczeni. Tak dzieje się zawsze gdy walczy się czołgami z nieregularnym przeciwnikiem, chociażby dlatego, że taki przeciwnik nie wyda pancernej bitwy, tylko atakuje z zasadzki, w najczulszy punkt. I tutaj przechodzimy do sedna. Nie ma czołgu który zapewniałby taką samą ochronę niezależnie od kierunku ostrzału. Wiesz jaką grubość ma pancerz czołowy wieży chociażby Leo A4? Około metra, może nawet trochę więcej. Da się takim pancerzem osłonić burty czy boki wieży czołgu? Wiesz jak szeroki jest czołg? Jeżeli położysz na boku wieży takiego Leo metr pancerza z każdej strony, to ile miejsca zostanie w środku? Ile tego miejsca zostanie, jak oslonisz takim pancerzem strop wieży? Jak gruby jest strop wieży Abramsa? Czy wytrzyma trafienie z RG7 gdy strzelec siedzi na piątym piętrze? Leo i Abramsy, Merkawy także, były niszczone po trafieniach w słabe punkty, w zasadzkach, starymi fokstrotami podobnie jak rosyjskie czołgi w Czeczeni. Widziałeś pancerz czołowy T80 przebity z granatnika? Bo ja widziałem film z Syrii, gdzie T90 został trafiony odpowiednikiem fagota, pociskiem TOW w pancerz czołowy wieży i załoga wyszła bez szwanku. Kto tutaj powinien się "douczyć"? I kiedy to w Iraku toczyły bitwy pancerne kraje arabskie wyposażone w stare czolgi

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:35

Doprawdy?? Bo panie Katon, ani jedej czołg M1 armii USA nie został w Iraku zniszczony przez wrogi czołg albo RPG/PPK. Jedynie kilka zostało uszkodzonych. W Syrii stracono całe 10 Leo2A4 co w porównaniu do ponad 320 syryjskich T-72 wybijanych jak muchy przez RPG-7 i Malutkie.... Irakijczycy uzywający M1A1M czyli takich porządnie okrojonych M1A1 stracili ok 20 czołgów w zasadzkach i drygie tyle porzucili sprawnych uciekając przed brodaczami w Toyotach.......... A teraz przejdżmy do pancerza: Zaczne od M1 pancerz wieży M1A1HA wynosi na HEAT 1350mm z przodu, 720mm po bokach a od góry całkowicie zabezpiecza przed takimi RPG-7 czy podpociskami DPICM. Pancerz kadłuba dla M1A1HA to 700mm na podkalibrowe( wieża 880mm) i ok 900mm na HEAt, boki to ok 300mm. Leo2A4 ma wytrzymałość wieży i kadłuba 700/600mm RHA na podkalibrowe i 800/700mmRHA na HEAT. A to czołgi z lat 80-tych. Dla irackich M1A1M podziel dane jakie podałem prawie na pół. Co do t-80 to widziałem pancerz przebity na wylot przez granatnik Panzerfaust 3IT i to z ERA kontakt-5 . A ten "słynny" filmik z Syrii nei pokazuje już co było potem, a akurat pancerz wiezy został przebity pzrez tego TOW-a. Cos jeszcze?

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:50

W którym Iraku? Abramsy (te które obsługiwali Irakijczycy) to też nie najnowszy standard czołgu dostępnych dla USArmy. W Syrii z zachodnich to były Leo2A4, czyli wersja z lat 80 jeszcze. W Czeczenii to były nie żadne małpie wersje tylko czołgi liniowe obsługiwane przez żołnierzy rosyjskich. Czyli to powinien być najwyższy dostępny standard, a wyszło jak zwykle.

R
środa, 4 grudnia 2019, 15:08

Po poczytaj ty lepiej opracowania Pana Jarosława Wolskiego o tych zaniszczonych czolgach w Czeczeni. GB brakuje ci wiedzy a sie wypowiadasz.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:33

Znam wszystkie opracowania Wolskiego, także o Czeczenii.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:46

Panie R w pierwszej wojnie czeczeńskiej w Groznym była masakra nowoczesnych rosyjskich T-72 i T-80. Na druga wysłali jedynie wozy ze starszym ERA Kontakt-1 ale dajacym lepsze pokrycie niz Kontakt-5 wiec RPG-7 juz takiego żniwa nie zebrały:)

zadziwieni
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:45

Czy atak pancerny na Grozny był przeprowadzony zgodnie z podstawowymi zasadami prowadzenia działań w terenie zurbanizowanym? Czołgi musiały przegrać bez właściwie przeprowadzonego ataku środkami napadu powietrznego i przygotowania artyleryjskiego, wsparcie piechoty też jest nieodzowne- co wiadomo od czasów II WŚ. Podsumowując, to czy przy tak samo przeprowadzonym ataku czołgami IV gen- Leo, czy Abrams- finał nie byłby taki sam? :)))))))))

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:38

Panie zadziwieni, a jaka to ma róznicę? Doskonale wiadomo ze jak się wjedzie z czołgami bez ochrony, z kiepsko połozonym ERA i obładowanymi amunicja po czubki włazów to będzie masakra. Rosjanie przeróbili to w Berlinie( tylko bez ERA) , powtórzyli w Groznym. Turcy stzrelili dokładnei ten sam bład w Al Bab ale tam stracili 10 Leo2A4 a co do Abramsa to nie wiem ale Merkava 4 oberwała ponad 30-stoma pociskami z granatników i ppk nawet takich jak Kornet-M i Metys i działała normalnie.

R
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:16

Davien poczytaj najpierw Jarosława Wolskiego a potem pisz.

Davien
sobota, 7 grudnia 2019, 00:36

A co do pana J.Wolskiego to ostatnio napisał w NTW ze PT-91M jest lepszy od T-72B3 i w pełni porównywalny z T-72B3M, potwierdzisz to?

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:51

TZn. co w Groznym nie było T-80 i T-72?

Palmel
środa, 4 grudnia 2019, 11:12

zapomniałeś napisać o Izraelskich Merkawach niszczonymi Irańskimi "podróbkami" rosyjskich pocisków i Chińskich stosowanych przez Palestyńczyków podczas intifad

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 11:30

Palmel,mówisz o tych Merkavach co wytrzymywały po 30 trafień z ppk i granatników bez szkody dla siebie?:) W tym z najnowszych kornetów i metisów?

Mix
środa, 4 grudnia 2019, 15:41

Po 30 trafień z ppk i granatników? Hahaha chyba zabawkowych. Rekord należy do Challengerów 2 i wynosi 14 trafień (a i tak nie mógł kontynuować walki). Rekord merkawy to 7 trafień czyli tyle samo co T-72BW. Ciekaw jestem skąd się ci to 30 wzięło.

R
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:17

Jak to skad z notatek ktore codziennie dostaje.

rycky
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:48

Zamiast czytania i wklejania tych notatek niech lepiej poogląda dostępne w siecu zdjęcia wraków Merkav, wszystkich typów. Pełno ich mimo że słuzby izraela dokładaj,a staran aby własne straty ukrywać. Nie zawsze jednak sie da do tego jak śa tak liczne. Fakt jest taki że Merkavy to słabiutkie czołgi. Dobre do walki z cywilami z procami. Bo już przeciwko bojownikom hezbollahu co nabrali doświadczenia na pewno ich nie wyślą.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:52

No jasne, Izrael jak trzeba to nie patrzy kto jest wrogiem tylko bije.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 11:05

Jasne. Kilka zniszczonych w Syrii Leo2 na kilkaset zniszczonych rosyjskich złomów przez pomyłkę nazwanych czołgami, bo powinno się je zwać trumną dla trzech (lub czterech w zależności od typu) czołgistów.

Obalaczbredni
środa, 4 grudnia 2019, 14:52

A ile tych leo bralo udział w walkach? I jak długo?

Ryszard 56
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:25

A My programowalne debaty

Obalaczbredni
wtorek, 3 grudnia 2019, 16:58

Pisałem o tym jakiś tydzień temu. Do tego właśnie podpieli idkandera do systemu dowodzenia co oznacza ze moze zostać odpalony z centrum dowodzenia bezpośrednio. Do tego wprowadzono na dyżur bojowy nowy radar pozahoryzontalny. A o zestrzeleniu apacha przez osę tez napiszecie za 2 tyg.

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:10

A ten znowu z ta Osa:)) Obalacz w jemenie nigdy Osy nie były uzywane, czyzby rosja znowu dostarzcała broń terrorystom:)

antyDavien
środa, 4 grudnia 2019, 12:42

oczywiście bo to była Osa ...

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:13

Jasne. Huti twierdzą że to nie była OSA.

Obalaczbredni
środa, 4 grudnia 2019, 14:54

A co to było? Komar? Proca? Może strzała z łuku jak rambo. Tyle ze jest film z tego zestrzelenia i tam stoi antyczna osa

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:37

Wedle Huti ich rakieta, zapewne wyprodukowana w Iranie, może chińska.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:47

A to ciekawe bo na filmie masz taka ładna zamazana plamę w miejscu wyrzutni. Os nigdy w Jemeni nie było wiec czyzby Rosja znowu dozbrajała kolejnych po ISIS terrorystów:)

R
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:03

"Rosja znowu dozbrajała kolejnych po ISIS terrorystów:)" I Dawidek zapodaje propagande.

LMed
wtorek, 3 grudnia 2019, 16:08

Z technicznego punktu widzenia skazani są na nadrabianie ilością. Na ilość nie bardzo ich stać. Upadłe imperium.

dim
wtorek, 3 grudnia 2019, 19:33

Nadrabianie czego ? I nie wystarczy Ci, że wyprzedzają nas także ilością o cały rząd wielkości ? To my mamy do pilnego nadrabiania, nie oni.

deML
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:34

z techniczne punktu widzenia właśnie prześcignęli NATO.

Gustlik
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:16

Z technicznego punktu widzenia przy zasięgu 5 km mają wystarczającą ilość samych ppk strzelanych z lufy żeby rozstrzelać wszystkie polskie czołgi spoza zasięgu rażenia. Tym bardziej, że my kompletnie nie mamy czym odpowiedzieć ani czym się obronić. Żaden czołg NATO nie strzela ppk i - jak na razie - żaden nie ma samoobrony hard-kill. Było kupić od Ukraińców licencję na Opłota razem z silnikami 6TD i ppk a nie dreptać w miejscu jak panienka na wydaniu. Gdyby to kupili 3 lata temu to już by ruszała produkcja.

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:12

Taak, ale wie pan panei Gustlik ze nl pancerza Leo2A5 nie przebija tym pociskiem? Aha w Polsce typowa odległośc stzrału to ok 1,5km wiec powodzenia w stzrelaniu na 5km:)

luk
środa, 4 grudnia 2019, 11:36

W Polsce odległość strzału to 1,5 km to fakt, ale przy strzelaniu PPK można ominąć przeszkody terenowe jeżeli cel będzie podświetlony przez spottera (niekoniecznie człowieka!) oczywiście zadziała dla PPK które zaatakuje z góry! I takie PPK powinny być rozwijane na nasz teatr. Ten chyba taki nie jest, z resztą PPK wystrzeliwywany z lufy który atakuje z góry...takiego "cudu" raczej nikt nie opracował, ale warto pomyśleć w świetle planów na niszczyciel czołgów ("Otokar")

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:50

I takie ppk panie luk mamy, nazywa sie to Spike LR, takze Pirat ma pseudo top attack. I istotnie nie powstał nigdy ppk odpalany z działa czołgowego z top attack ale teoretycznie jest to mozliwe. Rosyjskie ppk sa naprowadzane we wiazce lasera wiec fizycznie niemozliwe jest uzyskanie trybu top attack.

laboba
środa, 4 grudnia 2019, 09:32

Te czołgi będą zrzucać z samolotu i one w trakcie opadania będą strzelać na 5 km. Efekt psychologiczny takiej taktyki jest miażdżący dla przeciwnika.

Stefan
wtorek, 3 grudnia 2019, 17:41

Z technicznego punktu widzenia, to i nam by się podobna amunicja do Teciaków przydała. Neutralizuje niecelność obecnie zamontowanych armat dla pocisków wymagających bezpośredniego trafienia i zwiększa zasięg amunicji o działaniu obszarowym. Pytanie jest tylko jedno: czy się opłaci? Gdyby umieścić w jednym członie wszystkie elementy, czyli: silnik z paliwem i sterowanie, to można by wykorzystywać do dalekiego lub precyzyjnego strzelania istniejącą już amunicję, nawet kasetową. Tylko, czy warto?

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:13

Stefan, nei da sie, nasze Teciaki nie moga uzywać ppk, ot taka mała wada małpiej wersji spzredawanej w UW:)

R
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:04

Malpia wersja to mozesz nawac Abramsa sprzedwadnego np do Australii, Egiptu, AS.

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 14:54

Szczególnie Australii, to wersja Abramsa taka sama jak ówcześnie dostępna dla USArmy.

R
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:57

Wszytkie eksportowe wersje Abramsa, nie ma znaczenia czy dla Australi, AS, Iraku maja ten sam pancerz. Temat walkowany wielokrotnie, ale jak wam nie pozwalaja prawdy pisac...

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:51

Nie panei R i tu się grubo mylisz:) Egipt ma standardowe M1A1 takie ja w armii USA, AS dostała cołgi w wersji M1A2 z pancerzem specjallnie opracowanym dla nich, Irak dostał M1A1 okrojone z wstawek uranowych o wytrzymałości pierwszych M1, natomiast Australia dostała dokładnie takie same M1 jak ma armia USa ale to austraijczycy zazyczyli sobie usuniecia wkładek z uranu i zastapienia ich specjalnym pancerzem eksportowym. Czyli znowu nie napisałes słowa prawdy:)

R
środa, 4 grudnia 2019, 15:10

A ktore to z Radzieckich/Rosyjskich T-72 mogly/moga uzywac ppk wystzreliwanych z lufy? sciemniaczu?

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 01:18

Ano dowolne od T-72B w góre,czyzbyś Rafałku tego nei wiedział:)

środa, 4 grudnia 2019, 15:47

T-72B, T-72B3, nie wiem czy przypadkiem

Stefan
środa, 4 grudnia 2019, 11:52

W technice wszystko się da. Kwestia kosztów i czasu. Czyli u nas ... będzie ekonomicznie. Będą strzelać pociskami o obszarowym działaniu Langusty, a Kraby amunicją precyzyjną.

davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:52

Nie da sie, wymagana jest wymiana działa i autoloadera.

1917
wtorek, 3 grudnia 2019, 15:50

A u nas nieustajacy przetarg na amunicje do czolgow.

antyDavien
wtorek, 3 grudnia 2019, 15:13

Dodajmy, że są to próby państwowe poprzedzające przyjęcie pocisku na uzbrojenie.

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 16:56

Jedyna róznica w stosunku do refleks-a to jedynie to e jest samonaprowadzany, penetracja dalej nie pozwala nawet na przebicie pancerza wiezy Leo2A5.

Facecik
środa, 4 grudnia 2019, 08:33

Jeżeli nawet A5 byłby bezpieczny to nie mamy 1000 sztuk tych czołgó żeby mogły cokolwiek znaczyć zato mnustwo 72jek które można rozwalić z procy

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 11:34

Panie facecik, rosyjskei czołgi uzywaja ppk odpalanych z lufy od lat wieć zadna " supernowość" to nie jest. Do tego penetrację ma na poziomie jaki miał juz Refleks wiec dla nas to zadna róznica. A wiekszość naszych T-72M/M1 mozna zniszczyc było juz dawno temu.

złośliwy
wtorek, 3 grudnia 2019, 19:52

To samo pisałeś o Abramsach a jakoś widzieliśmy ich "fruwające wieże" i to od starszych Konkursów i Fagotów, nawet nie Kornetów... :)

xxx
środa, 4 grudnia 2019, 08:39

cytat"Only 23 M1A1s were taken out of service in the Persian Gulf. Some others took minor combat damage, with little effect on their operational readiness. Very few M1 tanks were hit by enemy fire, and none were destroyed as a direct result of enemy fire, with no fatalities due to enemy fire" 23 to chyba niewiele w odniesieniu to t90 t80 t72 w całości?

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:13

Taak, aniby w jakim alternatywnym świecie :))

lolek
wtorek, 3 grudnia 2019, 19:04

Zdolność pokonywania pancerza(( szacowana))) jest na(((PONAD))) 900 mm stali poprzedzonej ERA DAVIEN to sa tylko spekulacje ile morze przebic pancerza dane szacunkowe czyli niedokladne a ile tak naprawde to tylko ruscy wiedza w sumie projektowanie pocisku ktory nieprzebije pancerza obecnie stosowanych czolgach mija sie z celem

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:17

lolek, najnowszy rosyjski Kornet-M nie przebije pancerza wiezy M1A1HA z lat 80-tych wiec jak widac nic się nie zmieniło:) Ba nawet najnowsze rosyjskie pociski z T-14 miałyby potezny problem bo pancerz to 880mm RHA na podkalibrowe i 1350mm RHA na HEAT. A to na czołgu z lat 80-tych:)

Covax
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:45

Ile MOŻE to MOŻE, szacowana grubość pancerza wieży Leo 2A5 to MOŻE być więcej niż 900 mm RHA a MOŻE nawet ponad 1200 mm

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:14

Wg Niemców jest 2x wieksza niz w Leo2A4 czyli siega min 1400mm RHA vs HEAT

Sternik
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:19

Spokojnie wyeliminuje każdego LEO. Nawet jeśli jakimś cudem nie przebije pancerza to czołg i tak już się nadaje tylko do generalnego remontu. Nie chciałbyś być w trafionym czołgu, wierz mi. Jedyną skuteczną obroną jest samoosłona hard-kill, której nie ma.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:54

Sternik, ale wiesz ze trafienei HEAT które nie przebija pancerza to tylko nadtopienie w płycie:) Mrkavy w Palestynie wytrzymywały po 30 trafień pociskami HEAT i jakos załogi nawet tego nei odczuwały.

Nikt
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:00

Chyba że bedzie top-attack :p

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:19

A to bym sie zdziwił bo Rosja jeszcze nie opracowała zadnego pocisku z trybem top atack, co zreszta przy jej sposobei naprowadzania jest wykluczone.

Szrek
wtorek, 3 grudnia 2019, 17:14

Ta, jasne. A ja napiszę że penetracja również nie pozwala na przebicie pancerza czołowego mojego Volkswagena. I co? Skąd ty to możesz wiedzieć człowieku? Pracujesz w tej firmie i bierzesz udział w testach? Jak nie to nie wypisuj głupot.

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:18

Szrek, zwyczajnie znam wytrzymałosc pancerzy czołgów zachodnich, wiec wyjasnij mi jak pocisk HEA o penetracji 900-1000mm RHa pzrebije pancerz wytrzymujacy 1200-1400mm RHA na HEAT

Oabalczbredni
środa, 4 grudnia 2019, 12:32

A skad znasz z vikpedii, czy gazetek popularnonaukowych. Brałeś udział w jakichkolwiek testach pocisku? Pytanie retoryczne

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:55

Proste, z danych podawanych przez Rosje, z tego artykułu, z oficjalnych danych Bundeswehry, ale dla ciebie to i tak za trudne do zrozumienia:)

GB
wtorek, 3 grudnia 2019, 15:13

Do T-14 Armata to go jeszcze długo nie zastosują choćby ze względu na to że fabryka w Czelabińsku mająca produkować do tego czołgu silniki jest: na skraju bankructwa, nie opracowała silnika do czołgu, a innego w Rosji póki co nie. Zresztą to niejedyne problemy tego wozu.

Rudy
wtorek, 3 grudnia 2019, 20:00

Zakład ten w Czelabińsku już 10 lat pod groźbą bankructwa, jak i Rosja, które się rozpada już 30 lat )) Poczekamy pierwszej połowy 2020 roku.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 09:09

Możemy czekać. Chodzi o to że rząd rosyjski cały czas kupuje po taniości swoją przestarzałą broń po taniości, a później musi dofinansować swoje przestarzałe zakłady produkcyjne bo te są zagrożone upadłością. I tak w kółko.

GB
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:01

Ale po co im T-14, jak te te wszystkie szroty wystarczy im T-90 lub T-72B?

Davien
wtorek, 3 grudnia 2019, 23:21

Taak, T-72B niezdolne do zarysowania pancerza Leo2A4 czy podobne T-90:) Jakbys biedaku nie wiedział dopiero od T-72B3/3M i T-90MS/M moga używac pocisków 3BM59/60 a i to nei wszystkie:) A w druga stronę zachodnie czołgi tego problemu nie mają:)

Rudy
wtorek, 3 grudnia 2019, 21:30

W Rosji stopniowo i powoli zwiększy udział nowych maszyn. W miarę pojawiania się nowych wzorów zaczną wycofywać ze składu sił zbrojnych przestarzałe jednostki. Przez kilkanaście lat sprzedadzą T-72Б3 w cenie w kraju trzeciego świata.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 09:10

A jakie to są te nowe czołgi??? Niewielka liczba nowo wyprodukowanych T-90? Przecież to zmodernizowany T-72, znany powszechnie z "latających wież".

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 11:38

Tyle ze panie GB montuja na nich , tak jak na T-72B3/3M działa 2A46M-5 a to oznacza ze moga uzywac dość skutecznej amunicji 3BM59/69. Na nowe czołgi zachodnie to za mało, ale na nasze wystarczy w zupełności.

GB
środa, 4 grudnia 2019, 14:16

Na Leo2A5 lub Leo2PL wystarczą? I które to są nowe zachodnie czołgi? Bo tam większość to jest kolejna modernizacja Leo2, M1, Leclerka itd.

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 15:58

Tak, jak na razie przy penetracji 740mm wystarcza nawet na przednią płyte kadłuba Leo2A5 Na Leo2A6 i wyzej juz nie, na M1A2 czy wyzej też nie a na niższe jedynie na kadłyb. Wieży nie pzrebija od Leo2A5. A co do Leo2PlL to jak podadzą jakies konkretne dane dotyczace wytrzymałosci pancerza to bedzie wiadomo, bo zwykły Leo2A4 ma 600mm RHA na kadłubie i 700mm RHA na wiezy przeciwko podkalibrowym

R
wtorek, 3 grudnia 2019, 15:43

Jak jeszcze nie w Armacie to caly czas w innych Teciakach, zaraz przyleci Davien i powie, ze to niemozliwe.

GB
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:48

Przecież nawet w artykule masz napisane że jest testowany w T-80. Tyle tylko że rosyjskie czołgi od dawna, bodajże już od T-64 miały ppk wystrzeliwania z armat, ale nic z tego nie wynikało bo typowy dystans na jakim walczą czołgi na europejskim teatrze to jest do +-1000 metrów. Nic nie słychać żeby w Donbasie czołgi używały ppk wystrzeliwania z armat. Po prostu na takim dystansie, a pewnie można przyjąć że i do 2 km pocisk armatni jest lepszy od ppk. A dalej to już czołg musi mieć jakieś rozpoznanie, bo operator ppk to może wejść na kilka pięter w bloku itp.

GB
wtorek, 3 grudnia 2019, 18:02

Pewnie przyleci, bo za to mu płacą.

Kiks
wtorek, 3 grudnia 2019, 14:56

Możemy skończy się jak z Kurskiem. Życzymy rozerwania luf :D

podświetlony laserowo
wtorek, 3 grudnia 2019, 16:05

Tylko to nam pozostało...

Tweets Defence24