Estonia kupuje amunicję małokalibrową

24 kwietnia 2020, 13:50
840_472_matched__oz57ma_6484b1fdc5eed53c750fd5e67858c87b
Fot. www.mil.ee
Reklama

Estońskie Centrum Inwestycji Obronnych (Riigi Kaitseinvesteeringute Keskus) ogłosiło udzielenie kilku zamówień publicznych na różnego rodzaju amunicję o łącznej wartości 50 mln euro na potrzeby rodzimych sił zbrojnych. Zamówienia dotyczą zarówno lokalnych jak i zagranicznych producentów amunicji małokalibrowej.

Zakupiona amunicja ma celu uzupełnienie posiadanych zapasów w tym zakresie dla regularnych Estońskich Sił Obronnych (Eesti Kaitsejõud) i ochotniczej Estońskiej Ligi Obrony (Eesti Kaitseliit), które używają szerokiej i mocno zróżnicowanej gamy broni strzeleckiej.

Wysłaliśmy zaproszenie do udziału w badaniach rynku blisko 30 międzynarodowym przedsiębiorstwom oraz, za pośrednictwem Estońskiego Stowarzyszenia Przemysłu Obronnego (Eesti Kaitsetööstuse Liit), również wszystkim estońskim przedsiębiorstwom przemysłu obronnego. [...] Po raz pierwszy możemy z całą pewnością stwierdzić, że uwzględniliśmy wszystkich znanych nam globalnych producentów amunicji. Jesteśmy otwarci od samego początku procesu zakupowego, uwzględniając jednocześnie wymagania techniczne i potrzeby Estońskich Sił Obronnych. Dzięki bardzo dokładnym badaniom rynku, mamy szczegółowy przegląd globalnej zdolności produkcyjnej amunicji różnego kalibru i ich poziomów cen rynkowych.

- kierownik działu uzbrojenia Estońskiego Centrum Inwestycji Obronnych Ramil Lipp

Jeśli chodzi o ujawnione szczegóły prowadzonych postępowań na zakup wspomnianej amunicji, to były one prowadzone w trybie otwartym, w procedurze konkurencyjnych negocjacji z poszczególnymi zainteresowanymi oferentami. Zwycięzcy postępowań mogli liczyć na umowę ramową na okres do siedmiu lat, z możliwością zmiany wykonawcy po upływie czterech lat. Łączna wartość tych zamówień została oszacowana i wyniosła ok. 50 mld EUR.

Na uzbrojeniu Estońskich Sił Obronnych znajduje się wiele modeli broni strzeleckiej różnego pochodzenia, kalibru i typu. Podstawowym typem pistoletów samopowtarzalnych jest PM Makarow kal. 9 × 18 mm i HK USP kal. 9 × 19 mm, z których ten pierwszy jest planowany do całkowitego wycofania ze służby. Podstawowymi typami karabinków szturmowych są IMI Galil-AR kal. 5,56 × 45 mm i Ak 47 kal. 7,62 × 51 mm, które mają zostać w perspektywie od 2021 roku docelowo całkowicie zastąpione przez nowy karabinek automatyczny LMT R-20 RAHE kal. 5,56 × 45 mm, który został wybrany jako docelowa konstrukcja w tej kategorii dla estońskiej armii. Podstawowymi karabinami maszynowymi są IMI Negev kal. 5,56 × 45 mm, MG3 kal. 7,52 mm x 51 mm i Browning M2 kal. 12,7 × 99 mm. Podstawowymi typami karabinów wyborowych są M14 TPS i Galil-S kal. 7,62 × 51 mm, Sako TRG kal. 8,6 mm x 70 i PGM Hecate II kal. 12,7 × 99 mm. Dodatkowo na uzbrojeniu estońskich specjalsów znajdują się także pistolety maszynowe MP5 kal. 9 × 19 mm i strzelby powtarzalne Benelli-M3.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Adam S.
sobota, 25 kwietnia 2020, 21:47

"Łączna wartość tych zamówień została oszacowana i wyniosła ok. 50 mld EUR." - Nie sądzę, żeby Estończycy byli w stanie zamówić amunicję na taką kwotę. Poprawcie.

X
sobota, 25 kwietnia 2020, 16:21

Mały kraj, to i małe kalibry...

Mulik Mantana
piątek, 24 kwietnia 2020, 18:31

Ak 47 kal. 7,62 × 51 mm?

bum tala bum
niedziela, 26 kwietnia 2020, 09:51

też się zdziwiłem. Chętnie bym przytulił. Chyba jakieś wynalazki na bazie dragunowa występują w tym kalibrze

Śliwka Estonka
piątek, 24 kwietnia 2020, 17:01

Rahe trochę niefortunny wybor po tym jak Nowa Zelandia sie męczy

Marek1
piątek, 24 kwietnia 2020, 16:30

Zadziwiająca wręcz jest ekstremalna nieudolność prezentowana przez polskie władze oraz MSZ/MON w stos. do kwestii zakupów uzbrojenia przez np. 3 kraje bałtyckie. W ich stolicach wiedzą doskonale, ze bez wielkiego wysiłku ze strony WP ich byt państwowy może zakończyć się w ciągu kilkunastu godzin. Niestety nawet ten potężny argument NIE jest w stanie sprawić, by nasze "orły dyplomacji" potrafiły zasugerować skutecznie władzom w/w krajów zakupy uzbrojenia i amunicji w polskich fabrykach. Na całym świecie takie rzeczy to absolutna normalność, tylko MY mamy i utrzymujemy od lat pozycję i żenującą famę kraju-frajera.

Andrettoni
sobota, 25 kwietnia 2020, 21:16

Nasza dyplomacja powinna eksportować produkty gospodarki, a eksportuje ideologię. Problem polega na tym, że gospodarkę trzeba zbudować dużym trudem, a ideologię może stworzyć każdy siedząc na kibelku. Dlatego na ideologię nie ma dużego zbytu - każdy ma własną. W zależności od tego gdzie ktoś mieszka stworzy ideologię Wielkiego USA, Wielkiej Rosji, Wielkiego USA czy Wielkiego Zimbabwe. W tworzeniu ideologi nie ma nic wielkiego. Natomiast by te ideologię wcielić w życie potrzeba środków - które pochodzą z gospodarki. To tym trzeba się zajmować - co od nas kupicie i co nam sprzedacie. Jak jest na plusie to dobrze.

Orthodox
sobota, 25 kwietnia 2020, 16:05

A jakież to wielki wysiłek ponosi WP dla bezpieczeństwa Bałtów? Kompania czołgów i półroczny dyżur kilku samolotów raz na kilka lat. Rzeczywiście, bez tej armii byłyby już w granicach Rosji.

LLd
piątek, 24 kwietnia 2020, 23:32

Przykre, ale nie da się z tym nie zgodzić. Dodam tylko, że nie śpiąc na kasie nie da się modernizować armii nie rozwijając eksportu. Powinniśmy zidentyfikować produkty i dziedziny w których możemy coś zaoferować na międzynarodowym rynku i je doskonalić i oferować, szczególnie krajom po sąsiedzku. Powinniśmy też już dawno stworzyć wspólną grupę zakupową krajów V4 lub nawet międzymorza z założeniem, że kupujemy u siebie nawzajem w pierwszej kolejności. Te działania są oczywiste.

Orthodox
sobota, 25 kwietnia 2020, 15:58

Naszej państwowej zbrojeniówce to eksport chyba po prostu się nie opłaca. W porównaniu do cen, które buli nasz MON, te rynkowe wydają się mało atrakcyjne.

sobota, 25 kwietnia 2020, 22:32

No to jest niestety prawda. Też produkty raczej mało innowacyjne więc marże niskie na rynku, a rząd płaci ile trzeba. Sytuacja pozornie bez wyjścia.

Tweets Defence24